Zagłębie pozyska kolejnego napastnika. To on zastąpi Rochę?

Mikołaj Duda

31 stycznia 2026, 19:52 • 2 min czytania 3

Zagłębie pozyska kolejnego napastnika. To on zastąpi Rochę?

Po kuriozalnej sytuacji z zamieszaniem wokół wykupienia – a raczej jego braku – Leonardo Rochy przez Zagłębie wydawało się, że rolę następcy Portugalczyka będzie pełnił Levente Szabo. Liczby Węgra z ostatnich lat zdecydowanie jednak nie pobudzają wyobraźni kibiców Miedziowych. Właśnie pojawiła się dla nich znacznie lepsza informacja. W Lubinie na początku przyszłego tygodnia pojawi się napastnik, który w zeszłym sezonie został królem strzelców!

Reklama

Jak przekazał Piotr Koźmiński z portalu Goal.pl, na początku nowego tygodnia szeregi zespołu Leszka Ojrzyńskiego ma zasilić Mihael Mlinarić. Zagłębie Chorwata chciało pozyskać już wcześniej, jednak w pewnym momencie temat upadł. Nastąpił zwrot akcji i finalnie na Dolnym Śląsku wyląduje. FK Sarajevo za swojego snajpera oczekuje mniej niż pół miliona euro, więc Miedziowi zrobią świetny deal. W końcu za pozyskanie Leonardo Rochy z Rakowa Częstochowa musieliby zapłacić około dwa razy więcej. Czy Portugalczyka uda się godnie zastąpić? Co do tego mamy akurat poważne wątpliwości.

Czy będzie dobrze? Tego nie wiemy. Czy będzie taniej? To i owszem.

Reklama

Zagłębie wystawiło Rochę ws. transferu? „Nieludzkie i głupie”

Zagłębie będzie miało nowego napastnika. To król strzelców z zeszłego sezonu

W pierwszym meczu Ekstraklasy nowego roku zespół Leszka Ojrzyńskiego zmierzył się z GKS-em Katowice. Brak Leonardo Rochy był aż nadto widoczny. Dodatkowo z powodu kontuzji niedostępny był Marcel Reguła, więc zgodnie z oczekiwaniami rolę snajpera w tym meczu wypełniał Michalis Kosidis. Grek nie był w stanie wypełnić luki po byłym konkurencie. Zdecydowanie z lepszej strony nie pokazał się Levente Szabo. Węgier w swoim debiucie pokazał, dlaczego jego transfer od początku budził wątpliwości.

Zagłębie zasłużenie przegrało 0:2, a mogło skończyć się wyżej, gdyby podopieczni Rafała Góraka lepiej trzymali linię spalonego. Najwidoczniej bardzo słaby występ przekonał działaczy z Lubina do podkręcenia tempa swoich działań. Mlinarić to napastnik, ale może też grać jako ofensywny pomocnik oraz prawy skrzydłowy.

Chorwat w zeszłym sezonie występował w barwach Velezu Mostar. Po kompromitującym odpadnięciu z europejskich pucharów z Interem Escaldes – zespół z Andory w rewanżu wygrał 5:1 – znacznie lepiej 25-latkowi szło na krajowym podwórku. W 31 meczach strzelił 19 goli, został królem strzelców ligi bośniackiej i zapracował sobie na transfer do silniejszego FK Sarajevo.

Mlinarić w trwających rozgrywkach od razu wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie w nowej drużynie. W 19 spotkaniach rozegrał blisko 1500 minut, zdobył cztery bramki i zanotował trzy asysty.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix
3 komentarze

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń

Najnowsze

Polecane

Wojciech Fibak w dokumentach Epsteina. Były tenisista komentuje

Wojciech Piela
8
Wojciech Fibak w dokumentach Epsteina. Były tenisista komentuje
Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama