Za nami ceremonia otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich. Jak zwykle przy okazji tego typu imprez, na trybunach było wielu ważnych polityków. Wśród nich J. D. Vance, czyli wiceprezydent USA i prawa ręka Donalda Trumpa. Tyle że akurat on… został wygwizdany, gdy pokazano go na telebimie. Trump zdążył już skomentować tę sytuację. Prezydent nie ukrywał zaskoczenia.
Vance to najważniejsza postać amerykańskiej delegacji na igrzyska. Jest też politykiem, który uchodzi za stanowczego i budzi pewne kontrowersje. Prezydent Francji, Emmanuel Macron, nie ukrywał, że nie chciałby raczej siedzieć obok niego podczas ceremonii.
Podczas ceremonii otwarcia igrzysk pokazano wiceprezydenta USA. Reakcją były gwizdy
Kiedy podczas ceremonii kamery pokazały Vance’a i zaprezentowano go na telebimie, wiele osób na stadionie San Siro zaczęło gwizdać. O tej reakcji zrobiło się od razu głośno w amerykańskich mediach. O reakcję tłumu został zapytany sam Trump.
– Naprawdę tak było? U nas ludzie go lubią. Jest teraz w obcym kraju, pewnie dlatego tak było. W USA nie jest wygwizdywany – stwierdził prezydent USA, nieco mijając się z prawdą, bo było sporo sytuacji też w Stanach Zjednoczonych, w których ludzie na Vance’a reagowali podobnie.
REPORTER: “The vice president got booed during the opening ceremony. What do you make of that frosty reception?”
PRESIDENT TRUMP: “That’s surprising because people like him. Well, I mean, he is in a foreign country, you know, in all fairness. He doesn’t get booed in this… pic.twitter.com/3P5kkkKA41
— Fox News (@FoxNews) February 7, 2026
W ostatnim czasie relacje USA z Europą wyraźnie się pogorszyły. Chodzi m. in. o groźby Trumpa w sprawie Grenlandii, ale nie tylko. Premier Włoch, Giorgia Meloni, uchodzi za jego europejską sojuszniczkę, ale przywódcy wielu innych państw raczej nie mogą tego o sobie powiedzieć. Widać też, że Europa na różne sposoby próbuje uniezależniać się od Stanów Zjednoczonych.
Fot. Newspix.pl