„Oddaj naszą działkę”. Wiceprezesi Cracovii uderzyli w Elżbietę Filipiak

Michał Kołkowski

Opracowanie:Michał Kołkowski

23 lutego 2026, 14:46 • 6 min czytania 26

„Oddaj naszą działkę”. Wiceprezesi Cracovii uderzyli w Elżbietę Filipiak

Murat Colak i David Amdurer – członkowie zarządu Cracovii – podczas konferencji prasowej odnieśli się do rezygnacji Elżbiety Filipiak z funkcji prezesa klubu a także wypowiedzi wdowy po Januszu Filipiaku, która krytycznie oceniała działania Roberta Platka. 

Reklama

– Chcę powiedzieć pani Filipiak: dziękuję. Ona wprowadziła mnie do klubu. Ona poznała mnie z panem Platkiem. Ona powiedziała wiele dobrych rzeczy o moim doświadczeniu. Bo przecież ja mam doświadczenie nie tylko związane ze sportem. Nie jestem w biznesie od wczoraj. Miałem z panią Filipiak bardzo miłe rozmowy. Wszystkie moje kontakty i relacje z Cracovią zaczęły się dzięki pani Filipiak. Doceniam to, bo to dla mnie niewiarygodna szansa. Czuję się uhonorowany. Ten klub, to coś więcej niż klub. Jest w moim sercu. Dla mnie to nie jest zwykła praca – zaczął Murat Colak.

Później było już mniej przyjemnie.

Reklama

Powstanie serial o Cracovii. „Chcemy działać globalnie”

Wiceprezesi Cracovii o rezygnacji Filipiak: To nieakceptowalne

– Decyzja pani Filipiak nas zaskoczyła, choć ją przewidywaliśmy. Mamy wielki szacunek do pani Filipiak, ale z perspektywy ogłoszenia tej decyzji: było to nieakceptowalne dla naszego wizerunku. Trzy dni wcześniej kupujesz domenę, z której zostało wysłane to oświadczenie do mediów – osoba, która wykonała to dla pani Filipiak, także jest amatorem. Było to zaplanowane z trzydniowym wyprzedzeniem, a później pani Filipiak poinformowała wszystkich o swojej rezygnacji z wyłączeniem nas. My mieliśmy swoje spotkania, formalne sprawy, a informację o odejściu pani Filipiak otrzymaliśmy od pana Platka – przyznał Colak.

– Jestem tym rozczarowany. Być może jestem pierwszą osobą w całym życiu pani Filipiak, która jej odmówiła. Ale ja jestem człowiekiem, który staje w prawdzie. Jeżeli w coś wierzę, to się tego trzymam. Przez całe życie nauczam psychologii zarządzania. Mam nadzieję, że kibice to zrozumieją. Jestem dumny, że otrzymałem wiele wiadomości od fanów, którzy okazali mi wsparcie. Moje serce jest tutaj i pracuję dla Cracovii. To wiąże się czasem z mówieniem „nie”. Pani Filipiak nie potrafiła tego zaakceptować. Nie wiem tego, ale być może nigdy wcześniej przez całe swoje życie nie spotkała się z odmową – dodał Colak.

Wiceprezes Pasów wyjaśnił także, dlaczego wcześniej klub w nie do końca elegancki sposób rozstał się z Mateuszem Dróżdżem.

– Kiedy pożegnaliśmy panią Filipiak, mogliście zobaczyć napis: „dziękujemy”. Przy panu Dróżdżu – tego zabrakło. Musicie zauważyć, z czego wynika różnica – powiedział Colak. Jego wypowiedź uzupełnił David Amdurer: – Osobiście dostarczyłem pani Filipiak szkic oświadczenia, w którym dziękowaliśmy panu Dróżdżowi. Pani Filipiak wykreśliła jego nazwisko z tego komunikatu. W każdej profesjonalnej organizacji dziękuje się osobom zaangażowanym w rozwój danego projektu.

Elżbieta Filipiak

Mocne oskarżenia pod adresem Filipiak. „Srebra rodowe, nasza działka”

Podczas konferencji padło też pytanie o możliwe zmiany w Radzie Nadzorczej Cracovii, która – jak zasugerował dziennikarz – znajduje się pod wpływem Elżbiety Filipiak.

– To kolejna łamiąca serce sprawa. Zaraz po tym, jak Rob Platek wysłał nam maila o planowanych zmianach [w Radzie Nadzorczej], otrzymaliśmy również maila od… przedstawicieli Rady Nadzorczej z pytaniami o naszą sytuację finansową, o plany na obchody 120-lecia klubu. I tak dalej. Znaleźliśmy się w dziwnym położeniu. Chcę podkreślić, że to nie są etyczne zagrywki – powiedział Murat Colak. – Stąd taki pośpiech w zwoływaniu spotkania Rady Nadzorczej. Starają się wykorzystywać niewłaściwe metody działania. Nie zachowują się etycznie. […] Pani Filipiak na jednym ze spotkań powiedziała wprost. Cytuję: „co ja powiem, Rada Nadzorcza wykona. Rada Nadzorcza zrobi to, co ja zdecyduję”. To bardzo dziwna sytuacja.

Później Colak wystrzelił z amunicji dużego kalibru.

– Opowiem o decyzji, która została podjęta tuż przed przejęciem klubu przez pana Platka. Mówię o Sienna Investment, firmie pani Filipiak. Mamy – powiem po polsku – naszą działkę, działkę Cracovii. Srebra rodowe. Ta działka, ten teren, należy do Cracovii. Istnieje szansa, by nasza drużyna skorzystała dzięki tym świetnym terenom. Wyjaśnijmy to. Zostało ogłoszone, że będzie to sprzedane na poczet Cracovia Training Center. Dopóki nie zostałem wiceprezesem klubu, nie mogłem dotrzeć do wartości tej działki. Wynosiła ona 30 milionów złotych, potem 33 miliony. Piękna działka w samym centrum Krakowa. I nagle okazuje się, że tej działki – wartej 30 milionów złotych – już w klubie nie ma. Cracovia otrzymała za nią 10,5 miliona złotych netto. Dla klubu. To nie koniec. Ta płatność została wykorzystana na bieżącą działalność klubu zamiast tego pierwotnego celu. Rozmawiamy o etyce, o wartościach?

– Wcześniej nie mieliśmy dostępu do tych dokumentów. Jeżeli pani Filipiak mówi, że kocha Cracovię, że oddała jej życie. Mamy dla niej konkretną propozycję: oddamy ci wszystko to, co dałaś nam. A ty oddaj nam nasze tereny. To jest nasza działka. Bardzo panią proszę, żeby nam pani oddała naszą działkę. […] Teren Cracovii to własność społeczności. Ziemia święta. Te tereny mają wielkie, historyczne znaczenie dla klubu, to jego dziedzictwo. Mam nadzieję, że sytuacja finansowa pani Filipiak jest na tyle dobra, że uda się to rozwiązać nie podejmując kroków prawnych – zaapelował Colak.

David Amdurer uzupełnił: – Pan Platek wraz z rodziną jest gotów zapłacić Sienna Investment za tę działkę i zwrócić ją do klubu. Ten teren należy do Cracovii. 

Konferencja Cracovii. Kolejne wątki w dyskusji

W trakcie konferencji poruszono także szereg wątków pobocznych. Na przykład powody rozstania z Mateuszem Dróżdżem.

– Chodziło o nieumiejętność przyciągnięcia dolarów do biznesu. Nowych sponsorów. A to jest kluczowym elementem, którego potrzebujemy. To nie był kandydat na prezesa, z którym moglibyśmy podążać dalej i znaleźć się w tym miejscu na arenie globalnej, do jakiego zmierzamy – zaznaczył David Amdurer.

A co z nowym prezesem klubu?

– Szukamy wśród działaczy, którzy prowadzili kluby w Ekstraklasie. Którzy osiągali sukcesy i doprowadzali do rozwoju klubów na boisku i w sferze pozasportowej. Zależy nam na doświadczeniu w kontaktach ze społecznością i zrozumieniu komercyjnej strony biznesu, by przyciągać więcej pieniędzy do klubu. 

Oczywiście wszystko to w porozumieniu z właścicielem klubu, przekonują wiceprezesi Pasów.

Pan Platek jest w stu procentach poświęcony długofalowemu rozwojowi klubu. Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, czy Robert Platek dysponuje środkami, by finansować ten klub. Jest w pełni oddany klubowi. Każdy, kto sądzi inaczej, powinien po prostu przyjrzeć się temu, czym pan Platek zajmuje się na co dzień – skwitował David Amdurer. – Nie zwracamy uwagi na newsy, plotki. Pan Platek jest oddany klubowi w stu procentach.

Forma drużyny dostarczony przez Superscore

 

Po 22 seriach spotkań Cracovia zajmuje szóste miejsce w Ekstraklasie.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. NewsPix.pl

 

26 komentarzy
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Białorusin mógł trafić do Legii? „Nie udało się załatwić pozwolenia”

Braian Wilma
19
Białorusin mógł trafić do Legii? „Nie udało się załatwić pozwolenia”
Reklama
Reklama