Wicemistrz Europy zagra w… Championship. Dołączył do spadkowicza

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

09 czerwca 2026, 10:34 • 3 min czytania 0

Reklama
Wicemistrz Europy zagra w… Championship. Dołączył do spadkowicza

Dwa lata temu był ważną postacią Anglików na mistrzostwach Europy, a niebawem występować będzie w Championship. Dołączył do spadkowicza z Premier League, który przez cały miniony sezon był czerwoną latarnią ligi. Na drugi poziom rozgrywkowy schodzi jako wolny agent, bowiem jego umowa z dotychczasowym pracodawcą wygasa z końcem czerwca.

Reklama

Wicemistrz Europy zagra w Championship

Był ważną postacią Anglików na Euro 2024, zaledwie dwa lata później grać będzie w Championship. Ten opis pasować teraz będzie już nie tylko do Kyle’a Walkera, ale też do Kierana Trippiera. Były reprezentant kraju (po Euro ogłosił zakończenie przygody z kadrą) wylądował w spadkowiczu z Premier League – Wolverhampton. 35-latek podpisał z Wilkami kontrakt do czerwca 2028 roku. To pierwszy letni nabytek klubu z Molineux Stadium. Do West Midlands przenosi się za darmo, ponieważ jego umowa z Newcastle wygasa wraz z końcem czerwca.

Wychowanek Manchesteru City w Championship zagra pierwszy raz od sezonu 2013/14. Wówczas występował na tym poziomie z Burnley, które latem 2011 roku wypożyczyło prawego obrońcę z jego macierzystego klubu, a w połowie sezonu wykupiło. W 2014 roku awansował z Burnley do Premier League i choć The Clarets już jako beniaminek pożegnały się z elitą, Trippier na tym szczeblu pozostał. Przeniósł się do Tottenhamu i grał w nim przez cztery lata. W tym czasie zadebiutował w kadrze, a na mundialu w Rosji był członkiem wyjściowej jedenastki.

Reklama

Wszystkie sześć występów zaliczył w podstawie, a w półfinale z Chorwacją strzelił nawet pamiętnego gola z rzutu wolnego. Opuścił jedynie grupowy mecz o pietruszkę z Belgią. Trzy lata później został wicemistrzem Europy, a w przegranym po karnych finale z Włochami zaliczył asystę. Srebrny medal mistrzostw Europy otrzymał też w 2024 roku w Berlinie. W przegranym 1:2 finale z Hiszpanią jednak nie zagrał, choć w drodze na Olympiastadion pięciokrotnie wychodził w pierwszym składzie. W międzyczasie w podstawie zaczął mundial w Katarze.

Ważna postać czołowego klubu Premier League

Wicemistrzem Europy w 2021 roku został jako świeżo upieczony mistrz Hiszpanii z Atletico, do którego Tottenham dwa lata wcześniej po finale Ligi Mistrzów sprzedał go z sześciokrotną przebitką. Zimą 2022 roku wrócił do Anglii, stając się symbolem nowej epoki w Newcastle. Był bowiem pierwszym transferem klubu po przejęciu go przez Saudyjczyków. Tylko w Burnley zanotował więcej występów niż na St. James’ Park. Koszulkę Srok założył 160 razy. W okraszonym pierwszym od 21 lat awansem do Ligi Mistrzów sezonie 2022/23 był nawet kapitanem.

Reklama

– Jestem szczęśliwy ze sprowadzenia go tutaj. Kiedy się spotkaliśmy, oczywistym stało się, że on bardzo chce dołączyć do Wolves. Wiemy, czego brakowało nam w poprzednim sezonie i czego będziemy potrzebować w następnym – doświadczenia, przywództwa, odpornych i silnych charakterów. Tego właśnie będziemy potrzebować w nadmiarze, a Tripps spełnia to wszystko. Od jakości, przez doświadczenie, po przywództwo i wiedzę, a do tego jest głodny sukcesu. Chce nam pomóc w powrocie, a to jest coś, co naprawdę musimy osiągnąć.

– Miał dobre oferty z innych miejsc, więc to, że udało nam się go pozyskać to prawdziwy sukces. Ale to pokazuje, jak wielkim klubem jesteśmy. Jesteśmy wielką atrakcją i, biorąc pod uwagę sytuację z Andre [przedłużył kontrakt do 2030 roku], nie sądzę, żebyśmy mogli mieć lepszy początek lata, biorąc pod uwagę to, co chcemy osiągnąć – mówił w klubowych mediach szkoleniowiec Wolves, Rob Edwards.

Reklama

Wolverhampton poza Premier League znalazło się po raz pierwszy od dziewięciu sezonów. Minioną kampanię skończyło z 20 punktami na koncie, co było najgorszym dorobkiem w historii jego występów w tych rozgrywkach.

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama