Koszykarski mainstream usłyszał o Victorze Wembanyamie dwa miesiące temu, kiedy ten wraz ze swoim zespołem rozgrywał sparingi w Stanach Zjednoczonych. Od tego czasu został najlepszym strzelcem ligi francuskiej, a NBA wykupiło prawa do jego spotkań za… 138 tysięcy dolarów. – Nigdy nie widziałem kogoś takiego jak on – mówił o 18-latku i przyszłej megagwieździe koszykówki Giannis Antetokounmpo.

Największy talent w historii? Wszyscy mówią o Victorze Wembanyamie

Nie do zdefiniowania

To już nie czasy, kiedy najlepsza liga świata nie wychylała nosa za Ocean, a jeśli już to robiła, to z dystansem – nie wierząc, że na Starym Kontynencie mogła urodzić się przyszła gwiazda basketu. Szczególnie przypadek Luki Doncicia, który w drafcie w 2018 roku został wybrany „dopiero” z trzecim numerem pokazał, że skauci powinni rynek europejski traktować na równi z amerykańskim.

W przypadku Victora Wembanyamy do żadnego „przeoczenia” czy „niedocenienia” zatem nie dojdzie i dojść nie może. Już teraz Francuz, urodzony w 2004 roku, jest uważany za najbardziej utalentowanego gracza, który nie występuje jeszcze w NBA. Ba, według niektórych to nawet… największy talent w historii dyscypliny.

Największy w przenośni, a po części także dosłownie. Bo gabaryty 18-latka są wręcz niespotykane. Wspomagając się stroną ligi francuskiej możemy dowiedzieć się, że mierzy 219 cm wzrostu. To jednak dawno nieaktualne dane. Sam „test oka” wystarczył, żeby największe amerykańskie media określały Victora jako zawodnika mającego 7 stóp i 4 cale albo 7 stóp i 5 cali, a więc w przybliżeniu 224 cm lub 226 cm.

Wembanyama ma też niespotykanie długie kończyny, jego rozpiętość ramion wynosi ponad 243 cm, co dawałoby mu pierwsze miejsce wśród gigantów w NBA. Kristaps Porzingis, Kevin Durant, Giannis Antetounkompo czy Bol Bol – wszyscy koszykarze, do których porównuje się Francuza – są od niego zdecydowanie mniejsi.

Porównania to zresztą ciekawa rzecz. Bo naturalnie eksperci, dziennikarze, skauci chcą jakoś zdefiniować Victora Wembanyamę, wstawić go między ramki. Ale najprościej byłoby powiedzieć, że to koszykarz, jakiego świat jeszcze nie widział.

Kosmita. Tu i teraz

Nie chodzi tylko o wzrost. Ale to od niego wszystko się zaczyna. Nie ma zawodnika, który zablokuje rzut za trzy Wembanyamy. Niewielu jest też koszykarzy, którzy pędząc pod kosz, wykręcą swoje ciało w taki sposób, żeby nie dostać czapy od Francuza. Jego dłonie są w stanie być tylko w jednym miejscu naraz, ale rywalom może wydawać się, że są wszędzie.

Warunki fizyczne Francuza nikogo by nie paraliżowały, gdyby należał do grona ślamazarnych i ociężałych środkowych. Nastolatek porusza się jednak niezwykle sprawnie – zarówno z piłką, jak i bez niej. Swoimi długimi susami „połyka” boisko, nie potrzebuje dużo miejsca czy czasu, żeby wyskoczyć w kierunku kosza i zakończyć akcję efektownym wsadem.

Nasze opisy powiedzą sporo, ale wystarczą też same cyferki. Wembanyama, który 19 lat skończy na początku stycznia, jest już… najlepszym strzelcem ligi francuskiej. A także najlepszym zbierającym, blokującym i po prostu najlepszym zawodnikiem. Notuje średnio 23,2 punktów, 9,6 zbiórek i 3 bloki na mecz. A jego zespół przegrał tylko jeden z dziewięciu meczów i zajmuje pierwsze miejsce w tabeli.

Wembanyama zatem nie jest projektem, kimś, kto ma być dobry za kilka lat. Nie można wykluczyć, że kiedy trafi do NBA, gwiazdą zostanie z miejsca. Nie można wykluczyć, że zrobi furorę jak Luka Doncić, który również jako nastolatek zachwycał w Europie (choć na jeszcze wyższym poziomie, bo był MVP Euroligi).

Nie dziwi zatem zainteresowanie NBA. Władze ligi wykupiły nawet prawa transmisji do meczów Metropolitans 92, w którym gra Victor, za 138 tysięcy dolarów. Tak, aby pokazywać je na swojej platformie League Pass. Według prezesa francuskiego zespołu to wręcz „śmieszna promocja”, patrząc na budżet najlepszej ligi świata.

Ale warto podkreślić, że jeszcze kilka lat temu nikt nie pomyślałby, że Stany mogą aż tak zachwycać się chłopakiem, który – na ten moment – nie ma z nimi nic wspólnego.

Dieta, nauka i wyjątkowość

Rodzice 18-latka należą do wysokich, choć pewnie nie przyszło im na myśl, że ich syn może aż tak wyrosnąć. Felix Wembanyama mierzy 195 cm wzrostu i w przeszłości uprawiał skok wzwyż. Elodie de Fautereau ma 188 cm wzrostu i grała w koszykówkę, a potem poszła w trenerkę. To pod jej okiem basketu uczył się Victor.

We Francji o jego osobie wiadomo już od dawna. Nicolas Batum – który w NBA gra już kilkanaście lat – pamięta, kiedy trafił na Wembanyamę w Paryżu w czasie zgrupowania reprezentacji kraju. Był nim zachwycony. Choć Victor mierzył wówczas „tylko” 210 cm i miał 14 lat, już można było dostrzec jego olbrzymi talent.

Niedługo później został zrekrutowany przez Tony’ego Parkera [najlepszy francuski koszykarz w historii – przy. -red.] do ASVEL Basket (opuścił go w pierwszej połowie 2022 roku, na rzecz wspomnianego Metropolitans 92), czołowego zespołu ligi francuskiej. W międzyczasie oko zawiesił na nim Bouna Ndiaye, agent numer jeden w Kraju nad Sekwaną, reprezentujący interesy Rudy’ego Goberta, Evana Fourniera czy właśnie Batuma. Tak wspominał moment, w którym po raz pierwszy widział młodego dryblasa w akcji:

– Mój przyjaciel powiedział: syn twojej przyjaciółki jest kapitalny. Musisz go zobaczyć. Ma 13 lat. Musisz go zobaczyć. Jest wyjątkowy. A więc wreszcie to zrobiłem. Zadzwoniłem do jego mamy i powiedziałem, że wpadnę na mecz. Nie w ramach pracy, dla zabawy. Jako przyjaciel. I kiedy tylko zobaczyłem Victora, widziałem, że jest jedyny w swoim rodzaju. To, jak podawał, kozłował… Potem oglądałem go w meczach francuskiej młodzieżówki. On nie ma przed sobą granic – wspominał obecny menadżer młodzieńca.

Sukces Wembanyamy mają gwarantować nie tylko jego warunki i umiejętności gry w koszykówkę, ale też charakter. Jest bardzo pracowity. Przed meczami przygotowuje się fizycznie, zwraca szczególną uwagę na kwestie koordynacji czy rozciągania, co może  mu pomóc w przyszłości unikać kontuzji.

Zdaje sobie też sprawę ze swojej wyjątkowości i ją pielęgnuje. Tak wypowiadał się w rozmowie z „New York Times”: – Żyłem innym życiem niż ktokolwiek w szkole, nawet w czasach podstawówki. Myślałem w inny sposób niż reszta. Starałem się być oryginalnym we wszystkim, co robię. To coś, co mam w duszy: bądź oryginalny. Bądź wyjątkowy. Trudno mi to wytłumaczyć. Myślę, że się z tym urodziłem.

Jego rodzice musieli wiedzieć, że ich syn ma wielki koszykarski potencjał. Ale starali się też, żeby dużą uwagę poświęcał nauce. Kiedy miał słabe oceny, na treningach musiał odrabiać zadania domowe i patrzeć, jak w basket grają inni. Do dzisiaj też przepada za czytaniem książek, co – jakby nie patrzeć – nie jest typowe dla młodego sportowca.

Ale Victor Wembanyama po prostu pod żadnym względem nie jest typowy. Od wielu lat pieczołowicie szlifował angielski, bo wiedział, że ten język będzie mu niezbędny w USA. Kluby we Francji natomiast układały mu specjalną dietę i zapewniały wyżywienie, żeby mógł obudowywać mięśniami swoją smukłą sylwetkę – traktując go niemal jak dobro narodowe. 18-latek już teraz mówi, że będzie tęsknił za Paryżem, kiedy przyjdzie mu grać w NBA.

„Cieszę się, że nie będę z nim długo w lidze”

Wembanyama trafił do mainstreamu na początku października, kiedy jego Metropolitans 92 wzięło udział w dwóch sparingach w Stanach Zjednoczonych przeciwko G-League Ignite, drużynie grającej na „zapleczu” NBA. Celem zorganizowania takiego wydarzenia było zaprezentowanie na jednej scenie dwóch największych talentów rocznika 2004: czyli właśnie Wembanyamy, a także Scoota Hendersona.

To oczywiście nie był równy pojedynek. Wembanyama zanotował w dwóch meczach łącznie 73 punktów i zablokował 9 rzutów. Trafiał za trzy, siał spustoszenie pod koszem, ogrywał rywali w akcjach indywidualnych. I to wszystko na oczach ponad 200 skautów i osób decyzyjnych z NBA.

Każdy klub najlepszej ligi świata marzy o tym, że Wembanyama będzie reprezentował jego barwy. Tak jak wcześniej marzyły Barcelona, Real Madryt czy Paris Basket – bo Francuz miał oferty z niemal wszystkich najlepszych ekip Starego Kontynentu.

Najwięcej o talencie 18-latka powie nam jednak to, jakie wrażenie robi na swoich kolegach po fachu. Kiedy w październiku przebywał w Stanach i pojawił się na przedsezonowym meczu Los Angeles Lakers, piątkę zbili z nim Anthony Davis i LeBron James. Ten drugi mówił: – Nazywamy wyjątkowych zawodników „jednorożcami”, w ostatnich latach było ich pełno, ale on jest bardziej jak kosmita. Nikt nie widział wcześniej kogoś tak wysokiego, ale przy tym płynnego w ruchach jak on.

Podobnego zdania był Giannis Antetokounmpo. – Ten dzieciak będzie stanowił problem. Wielki problem. Nigdy nie widziałem kogoś takiego jak on. Obserwowałem go z bliska, grał w tym samym zespole co mój brat Kostas. Jest wyższy niż Rudy Gobert [ten ma 215 cm – wzrostu przyp. red.]. Ale może blokować jak on. A rzuca jak Kevin Durant. Szalone, szalone. Ma też dobry charakter. Jeśli dopisze mu zdrowie, będzie bardzo dobry. 

Najciekawsza jest jednak wypowiedź Damiana Lillarda, gwiazdy Portland Trail Blazers: – Widziałem tylko powtórki jego meczów, ale, człowieku… co on tam robi? Jest zawodnikiem jednym na pokolenie. Mieliśmy zawodników, którzy blokowali rzuty, ale nie poruszali się zbyt dobrze. A on porusza się jak skrzydłowy. Potrafi blokować, rzucać po koźle, rzucać za trzy z odchylenia, dryblować. To szalone! Cieszę się, że nie będę musiał być z nim zbyt długo w lidze – opowiadał 31-latek.

Nie jest wykluczone, że w czerwcu przyszłego roku francuski koszykarz zostanie kolegą z drużyny Jeremy’ego Sochana. W końcu San Antonio Spurs będą jednym z zespołów z największymi szansami na pierwszy numer w drafcie. To, gdzie będzie Victor Wembanyama grał, nie ma jednak wielkiego znaczenia. Bo prędzej czy później w akcji będzie chciał go zobaczyć każdy miłośnik NBA na świecie.

Fot. Youtube

Źródła wypowiedzi: Sports Illustrated, New York Times, Andscape, ESPN, How Hungry Are You.

Czytaj więcej o NBA:

Weszło
27.01.2023

Real znowu to zrobił. Real po raz kolejny rozmontował Atletico!

Dziś na Estadio Santiago Bernabeu odbył się hit ¼ finału Pucharu Króla. Real mierzył się z Atletico, zatem oglądaliśmy mecz derbowy, w którym nie zabrakło emocji, dogrywki, zwrotów akcji i pięknych trafień. Ostatecznie awans do kolejnej rundy wywalczyli piłkarze Carlo Ancelottiego, którzy nie po raz pierwszy utarli nosa lokalnym rywalom.Atletico szybko mogło zamknąć meczZawodnicy Diego Simeone przez sporą część spotkania prezentowali się naprawdę solidnie. Do pewnego momentu […]
27.01.2023
Weszło
26.01.2023

Mielcarski: Santos jest człowiekiem, który mówi piłkarzom szczerą i czasami trudną prawdę

Nowego selekcjonera zna jak mało kto. Grzegorz Mielcarski grał u trenera Fernando Santosa w FC Porto i AEK Ateny. Były reprezentant Polski, a obecnie ekspert Canal+ opowiedział nam o tym, jakim człowiekiem jest nowy selekcjoner. Portugalczyk jest przede wszystkim bardzo prawdomówny, co udowodnił kiedyś na procesie Mielcarskiego w sądzie przy greckiej federacji. – Wiem, że piłkarze reprezentacji Polski będą dumni, że pracują z kimś tak prawym – […]
26.01.2023
Suche Info
26.01.2023

Athletic Bilbao w półfinale Pucharu Króla

Athletic Bilbao pewnie pokonał Valencię 3:1 i zapewnił sobie awans do półfinału Pucharu Króla. Bohaterami zespołu z Kraju Basków byli bracia Williams.Choć Valencia utrzymywała się dłużej przy piłce i miała więcej z gry, to Athletic Bilbao był zdecydowanie bardziej konkretny. Każdy celny strzał zamieniał na gola. Świetnie kolegom dogrywał Inaki Williams, dzięki czemu do przerwy Los Leones prowadzili 2:1. Jedną z bramek zdobył jego […]
26.01.2023
Suche Info
26.01.2023

Oficjalnie: Mateusz Praszelik wypożyczony do Cosenzy

Mateusz Praszelik został wypożyczony z Hellasu Werona. Polski pomocnik spędzi najbliższe pół roku w występującej w Serie B Cosenzie.Praszelik opuścił Ekstraklasę w styczniu zeszłego roku. Trafił ze Śląska Wrocław do Hellasu i od razu rozegrał dwa spotkania. Łącznie z Juventusem i Udinese przebywał na boisku przez 23. minuty. Od tego momentu ani razu nie pojawił się na murawie. Przesiedział cały rok na ławce bądź trybunach w Weronie. Teraz przyszła pora na powrót do regularnej gry.22-letni […]
26.01.2023
Suche Info
26.01.2023

Kownacki: – Obiecałem wszystkim dawać z siebie wszystko

Dawid Kownacki kilka tygodni temu zapowiedział oficjalnie, że nie przedłuży wygasającego w czerwcu kontraktu z Fortuną Duesseldorf. Klub nie zamierza jednak sprzedać go w zimowym oknie.– Obiecałem trenerowi, zespołowi i działowi sportowemu, że dam z siebie wszystko do ostatniego dnia. Każdy, kto mnie zna, wie, że może polegać na mnie w stu procentach – zapowiedział na łamach „Bilda” Dawid Kownacki.Napastnik Fortuny Duesseldorf latem będzie mógł za darmo przejść do dowolnego klubu. Nie może […]
26.01.2023
Suche Info
26.01.2023

Podolski: – Jeśli będę czuł się dobrze, przedłużę kontrakt

Lukas Podolski nie zamierza kończyć gry w Górniku Zabrze. Jak zapowiedział w rozmowie z portalem Four Four Two, jeśli będzie czuł się dobrze, przedłuży umowę. Na razie nie ma żadnych sygnałów, by działo się coś złego.– Dobrą rzeczą jest to, że sam mogę decydować o przyszłości. Jeśli będę głodny gry i czuł się dobrze, przedłużę kontrakt. Aktualnie czuję się świetnie i nie złapałem żadnej kontuzji. Jeśli miałbym problemy […]
26.01.2023
Tenis
26.01.2023

Jans-Ignacik: Nie mówię, że Magdzie się „udało” – ona na to zapracowała

Magda Linette nie sprostała Arynie Sabalence w półfinałowym spotkaniu Australian Open. Jednak Polka, która w Melbourne wystąpiła jako nierozstawiona zawodniczka, i tak zagrała znakomity turniej. O wrażenia z gry Linette zapytaliśmy Klaudię Jans-Ignacik, byłą tenisistkę, która dobrze zna poznaniankę – obie reprezentowały nasz kraj w tym sporcie podczas igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Obecną ekspertkę Canal+ zapytaliśmy również o Jana Zielińskiego, który wspólnie z Hugo Nysem zagra w finale deble […]
26.01.2023
Tenis
26.01.2023

Potężna Białorusinka wyrzuciła Linette z wielkoszlemowego turnieju

Wzrost: 182 cm. Waga: 80 kg. Cechy szczególne: posiada niesamowite pierdolnięcie. Nie jest to opis boksera wagi półciężkiej tylko Aryny Sabalenki, z którą Magda Linette walczyła o swój pierwszy w karierze awans do finału wielkoszlemowego turnieju. Niestety, Polka na dłuższą metę nie zdołała się przeciwstawić brutalnej sile fizycznej rywalki, z którą w parze długimi momentami szła precyzja. Przegrała 6:7 (1), 2:6, ale i tak możemy być dumni z jej występu […]
26.01.2023
Inne sporty
26.01.2023

Przeskoczyło! Zieliński w finale deblowego Australian Open

Łukasz Kubot ma godnego deblowego następcę! Jan Zieliński awansował właśnie do finału Australian Open, podobnie jak lubinianin 9 lat temu. Teraz trzeba mieć nadzieję, że zawodnik z Warszawy pójdzie śladami swojego starszego kolegi i ten finał wygra.Zielińskiego z Kubotem łączy nie tylko poziom prezentowany na korcie, ale też zdolność robienia show. Wielu kibiców do dziś pamięta łukaszowego kankana, którego zwykł tańczyć po ważnych wygranych. Jasiek może nie ma jeszcze takiego […]
26.01.2023
Suche Info
26.01.2023

14 punktów Sochana nie uchroniło San Antonio Spurs przed porażką

Jeremy Sochan w ostatnich dniach zadziwia regularnością. Nasz rodzynek w NBA w czterech poprzednich spotkaniach zdobywał odpowiednio 15, 16, 16 i 18 punktów. Jak na pierwszoroczniaka, to bardzo dobre liczby, chociaż przełożyły się one na zaledwie jedno zwycięstwo San Antonio Spurs – z Brooklyn Nets, którzy zagrali bez swoich liderów, Kevina Duranta i Kyrie Irvinga. Tym razem Ostrogi mierzyły się z sąsiadami w tabeli Konferencji Zachodniej – Los […]
26.01.2023
Tenis
26.01.2023

Australian Open. Zmienne szczęście polskich juniorów

Weronika Ewald na ćwierćfinale zakończyła rywalizację w juniorskim Australian Open. Do półfinału awansował za to Tomasz Berkieta (na zdjęciu głównym), który po raz kolejny zaimponował niesamowitym wręcz opanowaniem. I pokazał, że w kluczowych momentach gra swój najlepszy tenis. Krok po krokuI Ewald, i Berkieta grali dziś z rywalami rozstawionymi. Ale to dla nich nie nowość. Weronika na drodze do ćwierćfinału pokonała już turniejową „5” i „11”. We wszystkich trzech wcześniej rozegranych meczach imponowała inteligencją w doborze uderzeń i szerokim […]
26.01.2023
Tenis
25.01.2023

Aryna Sabalenka. Kim jest półfinałowa rywalka Magdy Linette?

Była już wiceliderką rankingu i od dawna jest jedną z faworytek do wygrania właściwie każdego turnieju Wielkiego Szlema. Na razie jednak w żadnym nie przeszła przez półfinał. W Australii chce to zrobić po raz pierwszy i jak na razie jej gra pokazuje, że faktycznie może tego dokonać. Smak wielkoszlemowego triumfu Aryna Sabalenka zresztą już zna – w deblu najlepsza była dwukrotnie. Czy teraz pora na sukces w singlu? W meczu z Magdą Linette Białorusinka na pewno […]
25.01.2023