Bach, bach, Puchacz zbił Karabach. Mistrzostwo kraju coraz bliżej

Michał Kołkowski

19 kwietnia 2026, 08:25 • 2 min czytania 7

Reklama
Bach, bach, Puchacz zbił Karabach. Mistrzostwo kraju coraz bliżej

Qarabağ FK (Karabach Agdam) to niekwestionowany dominator piłkarskiej sceny w Azerbejdżanie. Wygląda jednak na to, że w sezonie 2025/26 podopieczni Qurbana Qurbanova nie sięgną po mistrzostwo kraju. Poskromiła ich ekipa Tymoteusza Puchacza.

Reklama

W latach 2014-2025 Qarabağ przegrał rywalizację w azerskiej ekstraklasie tylko raz. Konkretnie – w sezonie 2020/21, kiedy tytuł padł łupem Neftçi PFK.

O losach mistrzostwa kraju zadecydowało wtedy starcie ostatniej kolejki, wygrane przez Neftçi 1:0. Jednak Qarabağ szybko odzyskał tron i wydawało się, że jego hegemonia potrwa bardzo długo. Tym bardziej gdy sobie przypomnimy, że Azerowie byli jedną z rewelacji bieżącej odsłony Ligi Mistrzów. Nie dość, że przedarli się do fazy ligowej najważniejszych europejskich rozgrywek, to jeszcze zajęli w niej 22. lokatę, gwarantującą udział w play-offach. W 1/16 finału Qarabağ został wprawdzie gładko rozbity przez Newcastle United, lecz wcześniej potrafił pokonać Benfikę, FC Kopenhaga, Eintracht Frankfurt czy zremisować z Chelsea.

Bach, bach, Karabach. Siedmiominutowa weryfikacja polskiego futbolu

Tymoteusz Puchacz i spółka zmierzają po mistrzostwo Azerbejdżanu. Karabach za plecami

Spektakularna europejska kampania odcisnęła jednak wyraźne piętno na postawie drużyny w lidze. Qarabağ pogubił w tym sezonie mnóstwo punktów, a 18 kwietnia poległ 0:1 przed własną publicznością z głównymi konkurentami w rywalizacji o mistrzostwo Azerbejdżanu – Sabah FK. W efekcie drużyna Tymoteusza Puchacza umocniła się na pierwszym miejscu w tabeli azerskiej ekstraklasy i ma już trzynaście punktów przewagi nad utytułowanymi oponentami. Owszem, Qarabağ rozegrał o jedno spotkanie mniej w lidze, ale nawet jeśli wygra zaległe starcie z Neftçi PFK, jego szanse na mistrzostwo będą już minimalne.

Reklama

Do rozegrania pozostało tylko osiem kolejek. Mało prawdopodobne, by Sabah FK miało nagle zacząć seryjnie gubić punkty.

Tymoteusz Puchacz zagrał od deski do deski w ostatnim hitowym starciu z wiceliderami tabeli. Dostępu do bramki drużyny Qurbana Qurbanova strzegł natomiast Mateusz Kochalski, który obronił karnego. Ligowy bilans tego pierwszego to 26 meczów i 10 asyst, a tego drugiego – 17 spotkań i 6 czystych kont.

Reklama

Dla Puchacza może być to drugi ligowy triumf w karierze. Wcześniej sięgnął po mistrzostwo Turcji podczas wypożyczenia do Trabzonsporu.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. NewsPix.pl

7 komentarzy
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Simeone: „Kibice potrzebują zwycięstw, a nie pustych deklaracji”

Jan Broda
0
Simeone: „Kibice potrzebują zwycięstw, a nie pustych deklaracji”

Inne ligi zagraniczne

Reklama