W ten weekend Dolny Śląsk zdecydowanie najbardziej będzie żył derbami, jakie po roku przerwy znów będą miały miejsce na poziomie Ekstraklasy. Przed starciem z Zagłębiem Lubin w zespole Ante Simundzy nie brakuje problemów kadrowych. Słoweński trener nie będzie mógł skorzystać z kilku zawodników i sugeruje, że potrzebne są kolejne wzmocnienia.
W ostatnich dniach spory pech spotkał Michała Mokrzyckiego, który zerwał więzadła krzyżowe w kolanie i nie będzie mógł pojawić się na boisku przez kilka kolejnych miesięcy. Dodatkowo nie do końca gotowy jest Eniss Shabani, co sprawia, że Ante Simundza może mieć problemy z zestawieniem środka pola. Z tego względu sugeruje, że może sięgnąć po zawodników na co dzień występujących raczej w rezerwach.
– Michał Mokrzycki nie będzie z nami przez długi czas. Michał Rosiak trenuje normalnie i jest wszystko w porządku. Mamy trochę problem z Enissem Shabanim. Nie wiem, czy Mokrzycki wystąpi w tej rundzie, to pytanie do doktora. Piłka nożna to sport kontaktowy. Takie sytuacje się zdarzają i musimy być na nie gotowi. Rozmawiałem już z Michałem. Piłkarze mają świadomość tej sytuacji, muszą iść dalej, czasem niestety tak wygląda to w życiu. Wszystko zależy od niego, jak po kontuzji i operacji będzie się rehabilitował, aby był w stanie wrócić na boisko. Adam Ciućka i Dorian Markowski. Obaj grają bardzo dobrze w drugiej drużynie. Obaj grali także w pierwszej drużynie. Oni dobrze trenują i są gotowi na mecz – stwierdził szkoleniowiec wrocławskiego beniaminka na konferencji prasowej, cytowany przez portal Śląsk.net.
Trener Śląska liczy na kolejne wzmocnienia. „To robota dla dyrektora sportowego”
Mokrzycki i Shabani to jednak nie są jedyni gracze, z których nie będzie mógł skorzystać Ante Simundza w derbowym starciu z Zagłębiem. W tym meczu oraz w kolejnym z powodu zawieszenia nie będzie mógł wystąpić również Lamine Ba, czyli podstawowy stoper beniaminka. W ostatnim spotkaniu sędzia pokazał mu czerwoną kartkę, a jego szkoleniowiec wciąż nie rozumie tej decyzji.
– Nie jest moją rolą dyskutować na te tematy, to kwestia sędziów i ich rola. Jednak w karierze nie przypominam sobie sytuacji, by mój zespół, mój zawodnik otrzymał kartkę, a później był rzut wolny dla mojej drużyny.
W każdym razie trener Wrocławian dość otwarcie przyznaje, że – także z powodów problemów zdrowotnych – w jego zespole jeszcze przydałyby się nowe twarze. Póki co do Śląska trafiło siedmiu zawodników, jednak wygląda na to, że na tym się nie skończy. W mediach przewija się nazwisko choćby Dominika Fitza z Minnesoty United.
– To robota dla dyrektora sportowego. Od razu zaczęliśmy o tym rozmawiać. Potrzebujemy tego, Ekstraklasa jest ciężka i intensywna.
Śląsk po trzech pierwszy kolejkach ma na koncie zwycięstwo, remis oraz porażkę. Z kolei Zagłębie w dwóch meczach raz wygrało oraz raz przegrało. Początek spotkania w Lubinie o 14:45.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix