Trener ŁKS-u niepocieszony po remisie. „Chce mi się krzyczeć i wyć”

Przemysław Michalak

11 maja 2026, 22:31 • 2 min czytania 9

Reklama
Trener ŁKS-u niepocieszony po remisie. „Chce mi się krzyczeć i wyć”

ŁKS po godzinie gry prowadził już 2:0 we Wrocławiu ze Śląskiem, ale ostatecznie tylko zremisował, a nawet o ten jeden punkt musiał drżeć. Nic dziwnego, że trener Grzegorz Szoka nie był w najlepszym humorze na pomeczowej konferencji prasowej.

Reklama

Dowiezienie wygranej oznaczałoby doścignięcie trzeciej w tabeli Wieczystej Kraków, a tak Łodzianie są na piątym miejscu. Ich udział w barażach o Ekstraklasę nadal wisi na włosku.

Trener ŁKS-u niepocieszony po remisie ze Śląskiem. „Trudno w tym momencie docenić ten punkt”

– Czujemy złość, bo wiemy, w jak dobrej sytuacji byliśmy przy wyniku 2:0. Musimy zrobić wszystko, jako sztab i drużyna, cała społeczność, żeby taki remis nas nie podciął w tym momencie i nie zabrał energii. Trudno w tym momencie docenić ten punkt, chociaż na odprawie wspomniałem o tym, jaka była nasza sytuacja przed rundą. Wtedy każdy wziąłby w ciemno sytuację, w której na trzy mecze przed końcem wszystko jest w naszych rękach. Może jak emocje opadną – mówił Szoka.

– Chce mi się krzyczeć i wyć, ale wiem, jak dużo zrobiliśmy, żeby być w tym miejscu. Musimy poczekać, aż emocje opadną, przeanalizować ten mecz i przygotować się do kolejnego – dodał szkoleniowiec.

Reklama

– Pierwsza połowa, może poza pierwszymi kilkoma minutami, była bardzo dobra w naszym wykonaniu. Po przerwie wyszliśmy z jasnym celem, żeby spróbować ten wynik podwyższyć. Zadecydował moment po golu na 2:0, nie wiem, może chwila rozluźnienia i dekoncentracji, która spowodowała, że straciliśmy gola i stadion już poniósł rywala. Końcówka była trudna, czuć było duży napór rywala i nakręcenie całego stadionu. Szacunek, że wywozimy punkt w takich okolicznościach, choć nie możemy być zadowoleni – podsumował Szoka.

ŁKS długo w tym sezonie rozczarowywał, ale wiosną przegrał tylko dwa razy i wywalczył już 25 punktów, dzięki czemu może myśleć o awansie. Podopieczni Szoki zmierzą się jeszcze z Puszczą Niepołomice (wyjazd) i Górnikiem Łęczna (dom).

Reklama

Fot. Newspix

9 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama