ŁKS po godzinie gry prowadził już 2:0 we Wrocławiu ze Śląskiem, ale ostatecznie tylko zremisował, a nawet o ten jeden punkt musiał drżeć. Nic dziwnego, że trener Grzegorz Szoka nie był w najlepszym humorze na pomeczowej konferencji prasowej.
Dowiezienie wygranej oznaczałoby doścignięcie trzeciej w tabeli Wieczystej Kraków, a tak Łodzianie są na piątym miejscu. Ich udział w barażach o Ekstraklasę nadal wisi na włosku.
Trener ŁKS-u niepocieszony po remisie ze Śląskiem. „Trudno w tym momencie docenić ten punkt”
– Czujemy złość, bo wiemy, w jak dobrej sytuacji byliśmy przy wyniku 2:0. Musimy zrobić wszystko, jako sztab i drużyna, cała społeczność, żeby taki remis nas nie podciął w tym momencie i nie zabrał energii. Trudno w tym momencie docenić ten punkt, chociaż na odprawie wspomniałem o tym, jaka była nasza sytuacja przed rundą. Wtedy każdy wziąłby w ciemno sytuację, w której na trzy mecze przed końcem wszystko jest w naszych rękach. Może jak emocje opadną – mówił Szoka.
– Chce mi się krzyczeć i wyć, ale wiem, jak dużo zrobiliśmy, żeby być w tym miejscu. Musimy poczekać, aż emocje opadną, przeanalizować ten mecz i przygotować się do kolejnego – dodał szkoleniowiec.
Trener Grzegorz Szoka: Chce mi się krzyczeć i wyć, ale wiem, jak bardzo dużo zrobiliśmy, żeby być w tym miejscu. Musimy poczekać, aż emocje opadną, przeanalizować ten mecz i przygotować do kolejnego #ŚLĄŁKS pic.twitter.com/IfrOh6KtyM
— Karol Bugajski (@bugajski_karol) May 11, 2026
– Pierwsza połowa, może poza pierwszymi kilkoma minutami, była bardzo dobra w naszym wykonaniu. Po przerwie wyszliśmy z jasnym celem, żeby spróbować ten wynik podwyższyć. Zadecydował moment po golu na 2:0, nie wiem, może chwila rozluźnienia i dekoncentracji, która spowodowała, że straciliśmy gola i stadion już poniósł rywala. Końcówka była trudna, czuć było duży napór rywala i nakręcenie całego stadionu. Szacunek, że wywozimy punkt w takich okolicznościach, choć nie możemy być zadowoleni – podsumował Szoka.
ŁKS długo w tym sezonie rozczarowywał, ale wiosną przegrał tylko dwa razy i wywalczył już 25 punktów, dzięki czemu może myśleć o awansie. Podopieczni Szoki zmierzą się jeszcze z Puszczą Niepołomice (wyjazd) i Górnikiem Łęczna (dom).
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix