Trener Niels Frederiksen przemówił po porażce Lecha Poznań z Widzewem Łódź (1:2) w 24. kolejce Ekstraklasy. Szkoleniowiec zmierzył się z pytaniami o to, czy decyzja o dokonaniu na to spotkanie tak wielu zmian w składzie była słuszna.
– To był bardzo wyrównany mecz. Była szansa by wygrać, przegrać – tak jak to miało miejsce – lub zremisować. Być może remis, patrząc na mecz, byłby nieco sprawiedliwszym rezultatem. Było to jednak zacięte starcie pomiędzy dwiema drużynami o wyrównanym poziomie. Oba zespoły miały też problem, by w tych warunkach grać w piłkę. Wygrał zespół skuteczniejszy, bardziej efektywny w swojej grze – podsumował Duńczyk na pomeczowej konferencji prasowej.
Wystarczył trener, by Widzew wyglądał jak poważna drużyna
Trener Lecha przesadził z rotacjami w składzie? „Wszystko poszło zgodnie z planem”
W porównaniu do ostatniego meczu pucharowego z Górnikiem Niels Frederiksen dokonał aż sześciu zmian w wyjściowej jedenastce. Na ławce zasiedli m.in. liderzy – Ali Gholizadeh, Pablo Rodriguez i Mikael Ishak. Trener tłumaczył, że zmusił go do tego napięty terminarz.
– Nie da się odpowiedzieć na pytanie, czy ta liczba zmian wpłynęła na wynik. Musielibyśmy sprawdzić, jak zakończyłby się mecz, gdybym nie zrobił tych zmian. Myślę, że funkcjonowało to dobrze, tak, jak chcieliśmy. To był nasz czwarty mecz w ciągu dziesięciu dni, więc musieliśmy dokonać zmian. Niektóre były wymuszone przez urazy i zawieszenia. Myślę, że piłkarze, którzy wyszli na boisko w wyjściowym składzie, a ostatnio nie grali zbyt dużo, poradzili sobie całkiem dobrze. Wszystko poszło zgodnie z planem, w tym zmiany w drugiej połowie. Było blisko, by w końcówce dało to efekt. Zrobiliśmy to, co musieliśmy – wyjaśnił szkoleniowiec.
– Kiedy gramy tyle spotkań, musimy zarządzać obciążeniami piłkarzy. Wydaje mi się, że wyglądaliśmy całkiem świeżo, dlatego też wystawiliśmy taki skład i dokonaliśmy takich, a nie innych zmian. Jestem zadowolony z tego, jak zarządziliśmy obciążeniami piłkarzy. To oznacza też, że mamy teraz więcej świeżych zawodników, a w przyszłym tygodniu czekają nas ważne mecze – z Szachtarem w Lidze Konferencji i w lidze z liderem tabeli – zauważył.
Zwrócił również uwagę, że stan murawy w Łodzi utrudniał rozgrywanie akcji jego drużynie.
– Ciężko jest dominować przez cały mecz, gdy boisko jest w takim stanie. To nie jest wymówka, bo warunki były takie same dla obu drużyn, natomiast było dużo sytuacji, w których piłka nieoczekiwanie podskakiwała, zachowywała się w sposób nienaturalny – stwierdził Niels Frederiksen.
WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Wystarczył trener, by Widzew wyglądał jak poważna drużyna
- Bukari i Isaac poza składem. „Wybieram tych, którzy mają wygrać”
- Ojrzyński z nową Bandą Świrów. Lubin ma lidera!
Fot. Newspix