Po ostatnim zwycięstwie z Ukrainą, Szwedzi są pewni siebie przed zbliżającym się starciem z reprezentacją Polski. Trener, który w przeszłości dość boleśnie zmierzył się z Lechem Poznań czy był przymierzany do poprowadzenia kadry swojego kraju przyznaje, że jego zdaniem, to gospodarze będą faworytem spotkania na Strawberry Arena. Pokusił się także o porównanie największych gwiazd obu reprezentacji.
Thomas Lagerlöf przez blisko sześć lat tworzył duet trenerski z Kimem Bergstrandem. Przez ten czas doprowadzili Djurgarden do mistrzostwa kraju czy 1/8 finału Ligi Konferencji, w której aż 0:5 w dwumeczu przegrał z Lechem Poznań. W pewnym momencie obaj byli nawet wymieniani w gronie kandydatów do przejęcia sterów w swojej reprezentacji. Teraz 54-latek przyznał, że Victor Gyokeres wcale nie jest gorszym napastnikiem od Roberta Lewandowskiego.
– Oczywiście Lewandowski ma za sobą o wiele dłuższą karierę niż Gyokeres, ale w tej chwili można śmiało twierdzić, że są na podobnym poziomie – stwierdził w rozmowie z tygodnikiem Piłka Nożna.
Szwed zna Lewandowskiego z La Liga. Twierdzi, że wie, jak sobie z nim poradzić
Kto faworytem meczu Szwecja – Polska? Były trener Djurgarden: Stosunek szans to 60 do 40
Thomas Lagerlöf jest przekonany, że mecz z Ukrainą diametralnie zmienił postrzeganie reprezentacji prowadzonej przez Grahama Pottera i jest ona znacznie silniejsza, niż jeszcze kilka dni wcześniej. Przypomnijmy, Szwedzi zameldowali się w finale baraży o wyjazd na mistrzostwa świata po zwycięstwie 3:1. Wszystkie trzy gole strzelił wspomniany już Victor Gyokeres. Dla napastnika Arsenalu były to pierwsze trafienia w narodowych barwach od 2024 roku.
– W Szwecji po zwycięstwie z Ukrainą wszystko zmieniło się w kwestii postrzegania reprezentacji. Przed tym meczem było naprawdę fatalnie, ale teraz ludzie są bardzo optymistycznie nastawieni i z niecierpliwością czekają na mecz. Gdyby odbył się tydzień temu, Polska byłaby zdecydowanym faworytem. Ale teraz, z nową pewnością siebie Szwecji i faktem, że mecz odbędzie się w Sztokholmie, powiedziałbym, że stosunek szans dla Szwecji wynosi około 60 do 40 – ocenił 54-letni szkoleniowiec.
Były trener Djurgarden dodał, że brak awansu na kolejny wielki turniej z rzędu byłby dla Szwecji katastrofą.
– Szwecja nie zakwalifikowała się ani na mistrzostwa świata w 2022 roku, ani na Euro 2024. Brak kwalifikacji po raz trzeci z rzędu byłby oczywiście ogromnym rozczarowaniem, a finansowo katastrofą dla szwedzkiej federacji piłkarskiej.
Pierwszy gwizdek Slavko Vincicia w meczu Szwecja – Polska na Strawberry Arena w Sztokholmie już o 20:45.
Czytaj więcej o meczu Szwecja – Polska na Weszło:
- Złość Łazarka, błąd Brzęczka… Nasze największe szwedzkie koszmary
- Największy stadion w Skandynawii. Zagramy baraż wśród bloków i galerii
- Kapitan Szwedów: Z Polską zawsze gra się trudno
- Bohater z drugiego szeregu. Uwaga nie tylko na Gyokeresa
- Ze Szwecją mu do twarzy. Jak Potter ożywił klub, którego nikt nie lubił
- Kamiński: Historia niech pozostanie historią. My piszemy przyszłość
Fot. Newspix