Polskie Udinese ma się dobrze! Wykończenie z zimną krwią [WIDEO]

Mikołaj Duda

29 sierpnia 2026, 22:04 • 3 min czytania 0

Reklama
Polskie Udinese ma się dobrze! Wykończenie z zimną krwią [WIDEO]

W ostatnim czasie Adam Buksa postanowił poszukać regularnej gry i na zasadzie wypożyczenia przeniósł się do hiszpańskiej Mallorki. Brak napastnika nie oznacza jednak, że w zespole Kosty Runjaicia nie ma Polaka, który może wpisać się na listę strzelców. W bardzo dobry sposób kibicom przypomniał o sobie Jakub Piotrowski. Świetnie odnalazł się w polu karnym rywala. 

Reklama

Na razie Jakub Piotrowski jest jedynym Polakiem, który może liczyć na swoje szanse od Kosty Runjaicia. Wspomniany już Adam Buksa udał się na wypożyczenie na zaplecze hiszpańskiej najwyższej klasy rozgrywkowej, a dopiero co sprowadzony z poznańskiego Lecha Bartosz Mrozek musi pogodzić się z rolą zmiennika. Piotrowski tworzy duet pomocników z Jesperem Karlstromem, który doskonale zna smak gry na polskich boiskach. W każdym razie tym razem główną rolę odegrał wychowanek Pogoni Szczecin.

Jakub Piotrowski błysnął spokojem na włoskich boiskach. Pierwszy gol w sezonie

Oglądając nagranie z bramką, można odnieść wrażenie jakby Jakub Piotrowski występował w tym spotkaniu w roli napastnika. Ale spokojnie, grał w środku pola, jednak podłączał się do ataków. I to przyniosło efekty. Gdy piłka trafiła pod jego nogi, to doskonale wiedział, co ma z nią zrobić. Przyjął, popatrzył i wymierzonym płaskim strzałem wpakował ją do siatki.

Reklama

W ostatnich dniach w mediach było głośno na temat byłego zawodnika Łudogorca czy Fortuny Düsseldorf za sprawą doniesień o jego potencjalnych przenosinach. Pojawiła się spekulacja, że mógłby opuścić Włochy i trafić do Grecji, by zasilić tamtejszy Panathinaikos.

Na starcie sezonu Polak jest jednak pewnym punktem zespołu prowadzonego przez doskonale pamiętanego z roli trenera Pogoni czy Legii Kosty Runjaicia. Piotrowski znalazł się w podstawowym składzie w wygranym spotkaniu Pucharu Włoch oraz na inaugurację Serie A z Como. Dobrze spisuje się w duecie z Jesperem Karlstromem.

Udinese po trafieniu reprezentanta Polski wyszło na prowadzenie, jednak Monza szybko zdołała doprowadzić do wyrównania. Po pierwszej połowie i tak lepsze humory mieli podopieczni Kosty Runjaicia, bo to do nich należały ostatnie minuty przed zejściem na przerwę. W krótkim odstępie dwukrotnie pokonali bramkarza rywala, a takim efektownym golem popisał się Jurgen Ekkelenkamp.

Reklama

Póki co w cierpliwość musi uzbroić się Bartosz Mrozek, który po odejściu z Lecha musi pogodzić się z rolą zmiennika w Udinese. Na ten moment niekwestionowanym wyborem numer jeden niemieckiego szkoleniowca włoskiej ekipy jest Maduka Okoye. Można się jednak spodziewać, że prędzej lub później, ale Polak doczeka się swojej szansy.

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama