Skóraś w Lens ma „ciężkie chwile”. Powodem bariera językowa

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

22 września 2026, 13:56 • 5 min czytania 5

Reklama
Skóraś w Lens ma „ciężkie chwile”. Powodem bariera językowa

Po przyjeździe na zgrupowanie reprezentacji Polski Michał Skóraś udzielił krótkiego wywiadu Kanałowi Sportowego. Był w nim pytany m.in. o swoje wrażenia z pierwszych tygodniach w Lens. Wychowanek Lecha pozytywnie wypowiadał się o swoim nowym pracodawcy, choć zdradził, że zdarzają się ciężkie chwile. Powodem są problemy z językiem angielskim wśród francuskojęzycznych zawodników. Wobec tego musiał rozpocząć naukę języka francuskiego.

Reklama

Skóraś o pierwszych tygodniach w Lens

Minionego lata Michał Skóraś opuścił Belgię, do której przeniósł się w 2023 roku. Za 7,5 miliona euro zamienił na Gandawę na położone blisko belgijskiej granicy Lens. Po przyjeździe na zgrupowanie reprezentacji Polski wychowanek Lecha w krótkiej rozmowie z Dominikiem Piechotą z Kanału Sportowego podzielił się wrażeniami ze swoich pierwszych tygodni w Ligue 1. Szczególnie po mediach społecznościowych poniosła się wypowiedź o trudnościach w komunikacji z francuskojęzycznymi zawodnikami wicemistrza kraju.

– Każdy zawodnik chce grać w Lidze Mistrzów. Akurat ja grałem wcześniej, więc jak najszybciej chciałem wrócić na ten poziom. Czekałem rok, więc smakowało to jeszcze bardziej. Liga francuska różni się od belgijskiej. Jest o wiele więcej jakości na boisku.

– Co do miasta – bardzo przyjemne. W Lens jest bardzo dużo Polaków, którzy wyjeżdżali we wcześniejszych latach, więc te polskie nazwiska się pojawiają. Ale nie do końca ludzie potrafią rozmawiać po polsku. Co do tego – są ciężkie chwile, bo zawodnicy z Francji troszeczkę nie rozumieją angielskiego, więc muszę się uczyć francuskiego. Ale ze spokojem, bonjour ça va, jest wszystko dobrze.

Reklama

Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl dopytywał skrzydłowego o polskie akcenty w Lens – nie tylko w klubie. Choć Skóraś wcześniej mówił, że w Lens mieszka dużo Polaków, nie jest wcale tak, że spotyka ich na każdym kroku. Stwierdził też, że dobrze czuje się w nowym środowisku, ponieważ panuje tam przyjazna atmosfera:

– Był Przemysław Frankowski, Łukasz Poręba, Adam Buksa, więc styczność Polaków z tym klubem była. Lata wstecz było jeszcze więcej zawodników, ale już nie pamiętam z imienia i nazwiska. Zdarza się [spotykać Polaków], ale to nie jest tak, że cały czas. Kiedy miałem testy medyczne, w szpitalu był Polak. Dużo jest tych nazwisk, nasz doktor w klubie ma korzenie, więc fajnie się funkcjonuje w takim klubie. I to, co od początku podkreślałem – atmosfera u nas w klubie jest bardzo rodzinna. To pierwszy pozytywny aspekt, na który zwróciłem uwagę.

Reklama

Długo z rodakiem nie pograł

W tym samym okienku Lens sprowadziło jeszcze jednego Polaka – Maika Nawrockiego. W sierpniu Skóraś miał okazję grać z rodakiem, lecz na początku września defensor zerwał więzadło krzyżowe, więc trudno będzie o jego powrót na boisko w tym sezonie. Skóraś nie ukrywał żalu, że wszystko tak się potoczyła, ponieważ pierwszy raz po wyjeździe z Polski spotkał w szatni rodaka:

Myślałem, że Maik złapał formę pod względem kadry, więc to na pewno jest dla niego ciężki moment. Ale widziałem, że wczoraj wstawił filmik, że już zaczyna chodzić po operacji, więc powoli wraca. Myślę, że na ten moment najważniejsza jest bliska rodzina, żeby pomóc mu w tej ciężkiej chwili. Pierwszy raz po wyjeździe z Polski mam do czynienia z osobą z Polski, więc fajnie mieć kompana do rozmowy. Ale akurat w tej sytuacji jestem sam, więc życzę Maikowi, żeby szybko wrócił do nas, do klubu.

Reklama

Spięcie z mistrzem Europy

Na koniec Skóraś był pytany o debiut w nowych barwach, przy okazji którego jego zespół sięgnął po Superpuchar Francji. Lens pokonało u siebie PSG 1:0 i to grając przez 50 minut w dziesiątkę. W końcówce straty się wyrównały, gdyż Nuno Mendes na oczach sędziego sprzedał byłemu gwiazdorowi Lecha łokcia w twarz. Polak żartobliwie stwierdził, że „do dziś boli go nos” po tym „małym spięciu” z Portugalczykiem.

– To nie jest łatwa sprawa [pokonanie PSG], jak się komuś może wydawać. Gdy ktoś oglądał ten mecz, to mieliśmy czerwoną kartkę, graliśmy jednego zawodnika mniej. Widziałem, że wiele osób po meczu mówiło, że graliśmy antyfutbol. No to jestem ciekaw, jak ten mecz by wyglądał, gdyby zagrały z PSG w jednego mniej. Pokazaliśmy podczas tego spotkania kompakt całego zespołu. Myślę, że mądrze przesuwaliśmy się w defensywie. Zdobyliśmy bramkę, udało się wygrać. Cieszy, że wygraliśmy takie spotkanie i zdobyliśmy tytuł.

Reklama

Jak dotąd Skóraś zagrał we wszystkich meczach Lens z tego sezonu. Z ośmiu występów w podstawie zaliczył połowę. Podczas spędzonych na boisku 350 minut miał jeden bezpośredni udział przy golu. W pierwszej kolejce Ligue 1 zanotował asystę z Auxerre. Kolejny występ w nowych barwach będzie miał okazję zaliczyć 9 października. Wicemistrzowie Francji podejmą Olympique Lyon.

fot. Newspix

Reklama
5 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama