Niespodziewana deklaracja Tajnera. „Namówiła mnie grupa delegatów”

Wojciech Piela

18 kwietnia 2026, 12:27 • 3 min czytania 3

Reklama
Niespodziewana deklaracja Tajnera. „Namówiła mnie grupa delegatów”

W czerwcu odbędą się wybory na stanowisko prezesa Polskiego Związku Narciarskiego. Niespodziewanie swoją kandydaturę w rozmowie z Eurosportem potwierdził Apoloniusz Tajner, który już wcześniej przez wiele lat pełnił tę funkcję.

Reklama

72-letni Tajner w przeszłości był również trenerem reprezentacji Polski w skokach narciarskich (1999–2004), a pod jego kierunkiem największe sukcesy odnosił Adam Małysz. Później, w latach 2006–2022, Tajner kierował PZN jako prezes, gdy polscy skoczkowie – m.in. Kamil Stoch, Dawid Kubacki czy Piotr Żyła – zdobywali medale i regularnie należeli do światowej czołówki.

Były prezes chce wrócić do PZN. Niespodziewana deklaracja Tajnera

Od czterech lat funkcję prezesa sprawuje Adam Małysz, jednak wyniki polskich skoków uległy pogorszeniu. W ostatnim sezonie jedynym wyraźnym pozytywem był rozwój Kacpra Tomasiaka, który zdobył trzy medale olimpijskie, natomiast w Pucharze Świata Biało-Czerwoni nie osiągali znaczących rezultatów i nie stawali na podium.

W związku ze zbliżającymi się wyborami Małysz nie podjął jeszcze decyzji, czy zamierza ubiegać się o reelekcję. Tymczasem nieoczekiwanie do rywalizacji przystąpi także Tajner. Jak sam przyznał w rozmowie z Eurosportem, decyzję o kandydowaniu podjął po namowach delegatów.

– Przy propozycji kandydowania na prezesa PZN zastanawiam się, co ja mogę wnieść pozytywnego, nie oglądając się na innych. Trzeba patrzeć w przyszłość. Generalnie w związku powstał chaos. Myślę, że stąd wzięła się inicjatywa, żeby zwrócić się do mnie i zaproponować powrót. To było dla mnie nieco zaskakujące, ale zaakceptowałem to. Nie chcę iść w takim kierunku, żeby mówić w tym momencie konkretnie, co tam trzeba zrobić, zmienić, dlaczego i tak dalej. Jeżeli zostanę prezesem, to po prostu będę działał – kontynuował 72-latek.

Reklama

Tajner zaznaczył również, że obecnie kluczowe jest sprawne zatwierdzenie kadr i rozpoczęcie przygotowań do sezonu, zamiast oczekiwania na rozstrzygnięcia wyborcze. – Wiem doskonale, co tam jest do zrobienia, żeby ten chaos opanować. PZN to przecież nie tylko skoki, także biegi, snowboard, konkurencje alpejskie, i kombinacja norweska. 22 kwietnia jest zarząd PZN, na którym będą zatwierdzane kadry, to wszystko musi ruszyć. Wszystko jeszcze ustala obecny zarząd. Jeżeli miałyby być jakieś korekty, to kolejny zarząd może zawsze je robić później – stwierdził.

Polskim Związku Narciarskim pojawiło się ostatnio spore zamieszanie związane z osobą Stefana Horngachera. Adam Małysz osiągnął porozumienie w sprawie jego ewentualnego powrotu do Polski w roli dyrektora kadry, jednak cała sprawa utknęła w miejscu w związku z nadchodzącymi wyborami w związku. Obecne władze PZN uznały, że decyzja dotycząca przyszłości austriackiego szkoleniowca powinna zostać podjęta już przez nowo wybrany zarząd. Głosowanie zaplanowano na 13 czerwca.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

3 komentarze
Wojciech Piela

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne sporty

Reklama