Rzadko dzieją się tak piękne historie jak ta, którą stworzyło dziś drugoligowe Torreense z Portugalii. Podopieczni Luisa Tralhao dotarli do finału Pucharu i pokonali w nim faworyzowany Sporting 2:1. To największy sukces w historii klubu, który w swojej ponad stuletniej historii tylko raz dotarł do finału tych rozgrywek. W następnym sezonie czeka go gra w… fazie ligowej Ligi Europy.
Sporting dotarł do finału, pokonując m.in. FC Porto Jana Bednarka, Jakuba Kiwiora i Oskara Pietuszewskiego. Bardzo ciekawą drogę do finału miało Torreense. Drugoligowiec miał szczęście i trafił tylko na jednego rywala z Liga Portugal – konkretnie Casa Pia.
Torreense z Pucharem Portugalii. Liga Europy czeka
Wielkim faworytem finału był Sporting, natomiast na prowadzenie już w czwartej minucie wyszli piłkarze Torreense. Nieudaną interwencję po dośrodkowaniu z rzutu rożnego zaliczył wówczas Morita, z czego skorzystał Kevin Zohi, który wbił piłkę do bramki z bliskiej odległości.
W kolejnych minutach Sporting dominował, próbował wyrównać, ale to był jeden z tych dni, kiedy nie wychodzi nic albo prawie nic. Stuprocentową sytuację zmarnował Pote, który później trafił jeszcze w słupek. Świetnie między słupkami spisywał się też Lucas Paes, bramkarz Torreense.
Po przerwie Sporting szybko wziął się do roboty i w 54. minucie wyrównał Luis Suarez, król strzelców tego sezonu Liga Portugal, który zdobył 28 ligowych bramek. Chwilę później podopieczni Ruiego Borgesa wpakowali piłkę do siatki po raz drugi. Konkretnie zrobił to Catamo, ale skrzydłowy był w tej sytuacji na spalonym. Do końca regulaminowego czasu gry utrzymał się remis 1:1, choć jeszcze w 90. minucie zrobiło się gorąco pod bramką Sportingu. Jeden z obrońców nabił wówczas napastnika Torreense, a piłka przeleciała tuż obok bramki.
Remis oznaczał dogrywkę, a w niej szybko do głosu doszło właśnie Torreense. Już po kilku minutach bramkarza Sportingu pokonał Mohamed Diadie, ale podobnie jak wcześniej Catamo, był w tej sytuacji na spalonym. Zawodnicy drugoligowca wyczuli swoją szansę i ruszyli mocniej do ataku. Tym sposobem w drugiej części dogrywki wywalczyli rzut karny po faulu Maxa Araujo, który obejrzał czerwoną kartkę. Karnego na wagę Pucharu Portugalii na gola zamienił Stopira.
STOPIRA MANDA O JAMOR ABAIXO 😱#sporttvportugal #TAÇAnaSPORTTV #TaçadePortugal #SportingCP #SCUTorreense pic.twitter.com/qHONDP8kkA
— sport tv (@sporttvportugal) May 24, 2026
S.C.U. Torreense zdobyło Puchar Portugalii! 🇵🇹
To największy sukces w ponad 100-letniej historii klubu, który wcześniej tylko raz (w 1956 roku) dotarł do finału tych rozgrywek. Dzięki temu… zagra w fazie grupowej Lidze Europy 🤯 pic.twitter.com/LajBvSl0r7
— Weszło! (@WeszloCom) May 24, 2026
Czasu na świętowanie podopieczni Luisa Tralhao nie będą mieć jednak dużo. Są bowiem w środku walki o awans do Liga Portugal. W sezonie zasadniczym zajęli trzecie miejsce na jej zapleczu i mierzą się w barażu z Casa Pia, zespołem, który wyeliminowali z Pucharu. W pierwszym meczu u siebie zremisowali 0:0. Rewanż na wyjeździe odbędzie się 28 maja.
Sporting natomiast kończy sezon bez choćby jednego trofeum. W lidze ekipa z Lizbony musiała uznać wyższość FC Porto, z kolei z Pucharu Ligi odpadła w półfinale po porażce z Vitorią Guimaraes.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix.pl