Paradoks Jordiego Sancheza. Doradzał mu transfer, a zaraz się zawinął

Mikołaj Duda

16 października 2026, 16:53 • 3 min czytania 1

Reklama
Paradoks Jordiego Sancheza. Doradzał mu transfer, a zaraz się zawinął

W końcówce okienka transferowego w krótkim odstępie czasowym w Wiśle wydarzyły się dwie rzeczy. Trafił tam Victor Meseguer, a mniej więcej tydzień później ogłoszone zostało odejście Jordiego Sancheza do Pogoni Szczecin. Paradoks polega na tym, że… hiszpański snajper chwilę wcześniej sam doradzał swojemu rodakowi przenosiny pod Wawel.

Reklama

W ostatnich dniach przed końcem okienka Pogoń postanowiła aktywować klauzulę wykupu i pozyskać imponującego formą Sancheza. Wokół tego zrobiła się spora awantura pomiędzy prezesami obu klubów, ale warto pamiętać, że gdyby zawodnik nie był chętny na zmianę barw, to przecież do transferu, by nie doszło. Victor Meseguer w rozmowie z Przeglądem Sportowym przyznał, że rodak nakłaniał go do gry przy Reymonta.

Dodajmy, że ogłoszenie transferu defensywnego z Realu Valladolid i wieści o chęci odejścia Sancheza do Pogoni dzieliło raptem kilka dni.

– Tak. Roz­ma­wia­łem mię­dzy innymi z Jor­dim San­che­zem. Znamy się, nasze rodziny też, więc mie­li­śmy kon­takt. Powie­dział mi, że w Wiśle jest bar­dzo dobra infra­struk­tura i dobrze się tam czuje, atmos­fera jest świetna. Roz­ma­wia­łem też z kil­koma innymi zawodnikami – powiedział Victor Meseguer w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Hiszpan zaskoczony poziomem polskiej ligi. „Ekstraklasa nie ma się czego wstydzić”

27-latek póki co dość spokojnie jest wprowadzany do drużyny przez Mariusza Jopa. Na razie zagrał tylko po kilkanaście minut w spotkaniach z Wieczystą oraz Legią, a tak siedzi na ławce rezerwowych. Teraz przyznaje, że nieco zaskoczył go poziom gry, z jakim się spotkał. Meseguer twierdzi, że tempo jest nawet wyższe niż w Hiszpanii, dzięki czemu mecze są bardziej otwarte.

Reklama

– Myślę, że w Pol­sce jest wielu dobrych zawod­ni­ków. Tempo jest bar­dzo wyso­kie. Wydaje mi się, że jest nawet szyb­sze niż w Hisz­pa­nii, a gra bar­dziej wer­ty­kalna. Dzięki temu mecze są bar­dziej otwarte. Muszę się do tego przy­sto­so­wać i wyko­rzy­stać moje doświad­cze­nie oraz mój styl gry, żeby pomóc dru­ży­nie. Ekstra­klasa nie ma się czego wsty­dzić.

I dodał: – To zupeł­nie inna piłka. Nie powie­dział­bym, że jedna liga jest lep­sza, a druga gor­sza. Są po prostu bar­dzo różne. W Hisz­pa­nii dru­żyny czę­ściej chcą utrzy­my­wać się przy piłce, a po jej odzy­ska­niu budują dłuż­sze akcje. Tutaj jest tro­chę odwrot­nie. Zespoły mocno pres­sują i szybko ruszają do przodu. Jeśli uda ci się wyjść spod pierw­szego pres­singu, poja­wia się dużo wol­nego miej­sca. Dla­tego mecze stają się bar­dzo otwarte i czę­sto toczą się od jed­nego pola kar­nego do dru­giego. To jest bar­dzo atrak­cyjne dla kibi­ców.

Meseguer jest też pod sporym wrażeniem atmosfery, jaka panuje na meczach w Ekstraklasie.

– Naj­bar­dziej zain­te­re­so­wali mnie kibice. Na meczu z Koroną mogłem zoba­czyć, jak to wygląda z try­bun. Ludzie są nie­sa­mo­wici, pod sta­dio­nem też trudno przejść spo­koj­nie, bo wszę­dzie są kibice, jest zainteresowanie piłką nożną w Pol­sce naprawdę ogromne. Nie­praw­do­po­dob­nie nas napę­dzają i zasługują, aby pił­ka­rze w każ­dym meczu dawali z sie­bie wszystko. Ten doping bar­dzo pomaga.

Reklama

Być może wpływ na to, że Meseguer na razie dość skromnie jest obdarzany minutami ma wpływ fakt, jak dobrze Wisła sobie radzi po awansie do Ekstraklasy. W 10 meczach zdobyła zdobyła 17 punktów, co przekłada się na szóstą pozycję w tabeli.

Fot. Newspix

1 komentarz
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Napisali na Berdyczów. Vinicius nie zagra z Barceloną

Adrian Mańko
1
Napisali na Berdyczów. Vinicius nie zagra z Barceloną
La Liga

Real żąda dymisji Tebasa. Zdumiewające nawiązanie do Goebbelsa

Adrian Mańko
2
Real żąda dymisji Tebasa. Zdumiewające nawiązanie do Goebbelsa

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Legia odpowiada na zarzuty po meczu z Wisłą. Chodzi o karę i zamknięty sektor

Wojciech Piela
12
Legia odpowiada na zarzuty po meczu z Wisłą. Chodzi o karę i zamknięty sektor