Ciekawe informacje dotyczące Roberta Lewandowskiego napływają zza oceanu. Okazuje się, że reprezentant Polski, który z powodu kartek nie mógł zagrać w meczu w Zenicy z Bośnią i zdecydował się wrócić wcześniej do USA, jest już w Chicago. Trener jego klubu przyznał, że „Lewy” może rozpocząć od pierwszej minuty hitowy mecz przeciwko liderowi Konferencji Zachodniej. Chodzi o spotkanie, które odbędzie się już w nocy z wtorku na środę (o 2:30 polskiego czasu).
Przypomnijmy – Lewandowski na zgrupowaniu reprezentacji Polski najpierw zaprezentował się bardzo źle w meczu u siebie z Bośnią (0:0). W Szwecji (1:3) pojawił się na boisku w ostatnich minutach i dostał żółtą kartkę.
Później strzelił trzy gole Rumunom, ale po raz kolejny wyłapał kartkę, co oznaczało, że nie będzie mógł zagrać w Zenicy z Bośnią i Hercegowiną. Tuż po meczu w rozmowie z TVP Sport sugerował, że lepiej, jak wróci wcześniej do swojego klubu, Chicago Fire i nie będzie leciał z kolegami z kadry na mecz. Później podjęto właśnie taką decyzję, po konsultacji z selekcjonerem Janem Urbanem. Lewandowski, zamiast do Bośni, udał się do USA.
Teraz okazuje się, że już niebawem może wyjść w pierwszym składzie swojego klubu.
Robert Lewandowski zagra w bardzo ważnym meczu Chicago Fire? „Jest dostępny”
Zgrupowania reprezentacji nakładały się na spotkania Fire. Lewandowskiego zabrakło w meczu przeciwko Charlotte FC (1:0). Ale teraz przed ważnym spotkaniem jest już na miejscu i będzie do dyspozycji. Coraz bardziej realny wydaje się scenariusz, w którym „Lewy” mecz z Whitecaps rozpocznie od pierwszej minuty.
Na konferencji prasowej trener Fire, Gregg Berhalter, został zapytany, czy jest jakieś ograniczenie minutowe, jeśli chodzi o potencjalny występ Polaka. Powiedział wprost: – Nie. Nie ma takiego. Chodzi tylko o jego stan. Robert przyleciał do Chicago i trenuje z nami.
Dziennikarz z USA, Alex Calabrese, napisał wprost na X: „Lewandowski będzie dostępny od pierwszej minuty w spotkaniu z Whitecaps”.
🔥✅ NO minutes restriction for Robert Lewandowski as he returned from Poland duty this weekend.
He will be available to start against the Vancouver Whitecaps tomorrow. https://t.co/FeoYq8oxTZ
— Alex Calabrese (@amcalabrese12) October 5, 2026
Fire zajmują piątą pozycję w Konferencji Wschodniej. Dopiero co przełamali fatalną passę (sześć kolejnych meczów bez zwycięstwa). Whitecaps natomiast są liderem Konferencji Zachodniej. Chodzi więc o spotkanie, zapowiadane na hit MLS. A już na pewno, jeżeli od pierwszego gwizdka wystąpi polski napastnik.
Będzie to pojedynek dwóch byłych gwiazd Bayernu. Oczywiście w Vancouver powinien wystąpić od początku kapitan tego klubu – Thomas Mueller, który ma już dziewięć goli i sześć asyst. Dostarcza fantastyczne liczby w MLS po transferze. Było tak w drugiej części sezonu 2025, jest tak również i teraz.
Mecz Chicago Fire – Vancouver Whitecaps rozpocznie się w nocy z wtorku na środę 0 2:30 polskiego czasu.
Fot. Newspix.pl