Real chce pieniędzy. Zgłasza się do angielskich gigantów

Adrian Mańko

21 października 2026, 14:00 • 3 min czytania 1

Reklama
Real chce pieniędzy. Zgłasza się do angielskich gigantów

Real Madryt zamierza dochodzić od sześciu angielskich klubów zwrotu części kosztów związanych z przygotowaniem i promocją Superligi. Jak informuje „The Athletic”, łączne wydatki na projekt mogły sięgnąć nawet 80 milionów euro. Królewscy uważają, że Arsenal, Chelsea, Liverpool, Manchester City, Manchester United i Tottenham nie uniknęły zobowiązań finansowych, wycofując się z przedsięwzięcia w 2021 roku.

Reklama

Real Madryt chce rozliczyć założycieli Superligi

Superliga została ogłoszona w kwietniu 2021 roku. W gronie dwunastu klubów założycielskich znalazły się między innymi największe europejskie marki, w tym sześć z Premier League. Projekt spotkał się jednak z ogromnym sprzeciwem kibiców i środowiska piłkarskiego, a angielskie kluby wycofały się z niego już po kilku dniach.

Zdaniem Realu Madryt rezygnacja z udziału w rozgrywkach nie oznaczała automatycznego wygaśnięcia zobowiązań wynikających z podpisanych wcześniej umów. Jak donoszą James Horncastle i Guillermo Rai z „The Athletic”, madrycki klub chce, by Arsenal, Chelsea, Liverpool, Manchester City, Manchester United i Tottenham pokryły swoją część kosztów przygotowania przedsięwzięcia.

Według źródeł cytowanych przez dziennikarzy łączne wydatki mogły wynieść nawet 80 milionów euro. Do tej pory koszty związane z promocją projektu ponosiły wspólnie Real Madryt, Barcelona i Juventus. „Królewscy” uważają jednak, że odpowiedzialność finansowa powinna obejmować wszystkich dwunastu założycieli.

Spór o umowę podpisaną w 2021 roku

Kluczowe znaczenie dla ewentualnego sporu będzie miała interpretacja umowy akcjonariuszy European Super League Company, hiszpańskiej spółki powołanej do zarządzania projektem. Wszystkie dwanaście klubów założycielskich podpisało ten dokument, który przewidywał wspólne posiadanie udziałów w przedsięwzięciu i zarządzanie nim.

Reklama

Nie jest jednak jasne, czy zapisy te oznaczały również obowiązek pokrywania kosztów po wycofaniu się z projektu. W ujawnionych dokumentach nie ma jednoznacznych postanowień dotyczących podziału wydatków między założycieli.

Matt Slater z „The Athletic”, zajmujący się finansami i prawem w sporcie, zwraca uwagę, że obie strony mogą przedstawić argumenty na poparcie swojego stanowiska. Prawnicy Realu mogliby przekonywać, że zobowiązanie do wspólnego utworzenia i prowadzenia rozgrywek obejmowało również ich finansowanie. Angielskie kluby mogą natomiast argumentować, że umowa nie nakładała na nie wyraźnego obowiązku pokrycia konkretnych kosztów, a sam projekt upadł niemal natychmiast po ogłoszeniu.

Reklama

Według Slatera przedstawiciele sześciu klubów Premier League w przeszłości unikali jednoznacznych deklaracji dotyczących obowiązywania umów z 2021 roku, ale sugerowali, że ich zobowiązania dawno wygasły.

Florentino Pérez od początku mówił o wiążących zobowiązaniach

Prezes Realu Madryt Florentino Pérez już kilka dni po ogłoszeniu Superligi przekonywał, że kluby nie mogą po prostu wycofać się z podpisanych umów.

– Nie zamierzam teraz tracić czasu na tłumaczenie, czym jest wiążąca umowa. Faktem jest jednak, że kluby nie mogą odejść – mówił wówczas szef „Królewskich”.

Ostatecznie w kwietniu 2021 roku z projektu wycofało się dziewięć klubów: sześć angielskich, Atlético Madryt oraz Milan i Inter. Juventus ogłosił odejście w 2023 roku, a Barcelona formalnie zrezygnowała z udziału w lutym 2026 roku. Real Madryt najdłużej bronił projektu i podejmował kolejne próby stworzenia alternatywy dla europejskich rozgrywek organizowanych przez UEFA.

Reklama

Jeśli Los Blancos zdecydują się formalnie dochodzić pieniędzy od angielskich klubów, spór może trafić do sądu. Rozstrzygnięcie będzie zależało przede wszystkim od interpretacji podpisanych dokumentów.

fot. Newspix

1 komentarz
Adrian Mańko

Wychowanek świętej pamięci Lubelskiego Sport Expressu, do którego trafił jeszcze w liceum, wyłowiony jako młody talent portalu Lublinianka.NET. W Lubliniance od 20 sezonów pełni rolę spikera, a w dziennikarstwie zwiedził kilka tytułów, ostatnio Dziennik Wschodni. Najdłużej pracował jednak na chwałę jednego z buków. Od 2005 roku tworzy własny projekt piłkarski - LAKP. Piłka nożna? Zawsze i wszędzie! Liga Mistrzów, Premier League, Ekstraklasa, okręgówka, B-klasa. Wszystko jedno. Nie gra w padla. Ale gra w tenisa. Lubi też żużel.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama