Krzysztof Ratajski – Luke Littler – czekaliśmy na to ćwierćfinałowe starcie mistrzostw świata z zapartym tchem, licząc na jakąś sensację. Nie było nawet blisko. W pewnym momencie Anglik wszedł na taki poziom i tak się nakręcił, że wygrał siedem legów z rzędu. Nawet, gdy już Polak dostał szanse, by wyrwać chociaż honorowego seta, to je zmarnował. Polski Orzeł przegrał aż 0:5, ale to i tak jego ogromny sukces.
Krzysztof Ratajski w wywiadzie z Weszło zapowiadał, że zrobi wszystko, żeby sprawić niespodziankę. Ćwierćfinał MŚ to wyrównanie jego najlepszego życiowego wyniku. Po drodze pokonał czterech rywali – Alexisa Toylo, Ryana Joyce’a, Wesleya Plaisiera oraz Luke’a Woodhouse’a.
Luke Littler nie dał szans Ratajskiemu
Spotkanie zaczęło się powolnie. Littler trafiał niewiele potrójnych, a i często zaliczał zwykły sektor albo schodziło mu na piątki. Ratajski grał podobnie, ale jako że zaczynał, to wygrał pierwszego lega. Wydawało się, że nietrafiony double 12, na którego miał jedną lotkę, będzie kosztował go przegranego seta, lecz nagle… Littler pomylił się kilka razy, w tym na swojej ulubionej podwójnej 10. Polak „odłamał” i rzucał po seta. I kiedy już czekał z finiszem 117, to mistrz świata nagle wyczarował coś spektakularnego – 60, 60 i 50 – tzw. Big Fish, dziękuję, do widzenia. Trybuny ryknęły, Anglik ryknął i prowadził 1:0.
THAT IS INCREDIBLE! 🤯
Luke Littler doing Luke Littler things! ☢️
The World Champion produces a sensational 170 checkout to claim the opening set and raise the roof at Alexandra Palace!
📺 https://t.co/59TualjgND#WCDarts | QF pic.twitter.com/4Bpv8TbGLN
— PDC Darts (@OfficialPDC) January 1, 2026
To go nakręciło, bo po przerwie od razu zamknął 128 na bullu. Ratajski za to rozsypał się na podwójnych – zmarnował ich aż sześć z rzędu i właściwie poddał wygraną partię. Tym razem Anglik wygrał zdecydowanie łatwiej, a i na koniec rzucił kolejny trzycyfrowy finisz – 100. Idealnie skorzystał z tego, że to on zaczynał i to jedno przełamanie przy mnóstwie pudeł Polaka wystarczyło. Mieliśmy 0:2 i ekspresowo drugą przerwę.
Po dwóćh setach Polski Orzeł grał na średniej poniżej 90,0. Z taką nie miał czego szukać w tym ćwierćfinale…
LITTLER ON THE CHARGE!
Luke Littler is finding his range here, following up that spectacular 170 with another brilliant bull finish to secure the lead in set two!
📺 https://t.co/59TualjgND#WCDarts | QF pic.twitter.com/u2egXur0S5
— PDC Darts (@OfficialPDC) January 1, 2026
Właściwie jeden rzucany maks w legu wystarczał Littlerowi na „odjechanie”. Kontynuował dobrą formę, uciekał na dystansie, a później miał spory komfort. W pewnym momencie walnął sześć perfekcyjnych lotek i wszedł na tryb maszyny. Wygrał aż siedem legów z rzędu i doszedł do średniej 104,0. Nawet nie zdążyliśmy dobrze mrugnąć, a prowadził już w setach 3:0 i znów na koniec rzucił kombinację 60+40.
LITTLER THREE CLEAR!
This is imperious!
Luke Littler goes SIX darts into the nine, before firing in an 11-darter to stretch his lead to 3-0!
📺 https://t.co/59TualjgND#WCDarts | QF pic.twitter.com/pOzddMmDe6
— PDC Darts (@OfficialPDC) January 1, 2026
Ratajski miał przynajmniej seta na widelcu, ale to zepsuł…
„Rataj” przegrał dwa sety z rzędu – 0:3, 0:3 i dopiero lega wyrwał Anglikowi w czwartym. Malutką szansę na coś większego dostał przy próbie kończenia 121. Dwie potrójne weszły, zabrakło tylko i aż podwójnej 14… Littler grał na średniej aż o 10 większej niż Polak i nawet na świetne rzuty naszego gracza od razu odpowiadał. Ratajski musiał się wbijać na wyżyny swoich możliwości i potrafił to robić, lecz niestety tylko małymi momentami. Tylko, że jak już zaczął tak grać i miał na widelcu seta, to najpierw niewiele zabrakło do zamknięcia 130, a potem w kolejnym podejściu popsuł dwie „setówki” na podwójnym 8 i zamiast 3:1 dla Littlera mieliśmy 4:0. Polak popsuł aż trzy okazje…
Kolejną dobrą szansę zmarnował Ratajski w secie numer pięć. Wystarczyło rzucić 19, by dać sobie szansę na zamknięcie, ale lotka zeszła mu fatalnie na 7… daleko od celu był też, zamykając 32. Wtedy zeszło Polakowi na pojedyncze 8. W taki sposób nie było szans urwać mistrzowi świata ani jednego seta. Stało się więc to, co musiało i Littler pokonał naszego reprezentanta „na sucho” – 5:0.
Wydaje się, że Ratajski dużo lepiej zagrał chociażby przeciwko Wesleyowi Plaisierowi. Średnią co prawda trochę podkręcił, bo zaczął trafiać potrójne, ale tylko 22% na double’ach to wynik bardzo kiepski.
Niemniej ogromne brawa za ten wynik i awans w rankingu! Ratajski zaczynał MŚ jako 37. darter świata, a kończy jako 28.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
Fot. Newspix