Raków wzmocniony na finiszu. Ważne powroty

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

22 kwietnia 2026, 15:31 • 2 min czytania 4

Reklama
Raków wzmocniony na finiszu. Ważne powroty

Ekipa spod Jasnej Góry ewidentnie potrzebowała w ostatnich tygodniach jakiegoś pozytywnego impulsu i tę rolę idealnie spełnia niedawne zwycięstwo nad Cracovią (4:1) – pewne i całkiem efektowne. Teraz kibice Rakowa mogą cieszyć się z kolejnych dobrych wieści, bowiem do gry wracają dwaj wcześniej kontuzjowani zawodnicy.

Reklama

Już teraz fani Medalików mogą cieszyć się szerokim uśmiechem będącego w pełnym treningu z resztą zespołu Ericka Otieno. Kenijski wahadłowy może okazać się bardzo ważną postacią na finiszu sezonu, szczególnie że Raków walczy zaciekle o miejsce w europejskich pucharach.

Erick Otieno już w pełnym treningu. Jego kolega też bliżej niż dalej

Przypomnijmy – Otieno wypadł z gry pod koniec sierpnia, kiedy klub poinformował, że podczas treningu piłkarz zerwał ścięgno Achillesa. Poważny uraz udało się już jednak wyleczyć i po prawie ośmiu miesiącach Kenijczyk na dobre wraca do składu.

Reklama

Podobnie jak kontuzjowany od czerwca ubiegłego roku Władysław Koczerhin. Pomocnik zerwał wówczas więzadło krzyżowe, ale zdaje się być na ostatniej prostej do powrotu na boisko. Został już zresztą zgłoszony do rozgrywek Ekstraklasy, a to oznacza, że faktycznie jest już bliżej niż dalej.

CZYTAJ WIĘCEJ POLSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

4 komentarze
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama