Bezbarwny występ Lewandowskiego. Chicago Fire przegrało z rozpędzonym rywalem

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

15 października 2026, 09:01 • 3 min czytania 0

Reklama
Bezbarwny występ Lewandowskiego. Chicago Fire przegrało z rozpędzonym rywalem

W doskonałej formie w ostatnich miesiącach jest Philadalphia Union, która nie przegrała ani jednego meczu w MLS po przerwie mundialowej. W ostatnim czasie podopieczni Ryana Richtera wygrali siedem spotkań z rzędu. W nocy ze środy na czwartek na ich drodze stanęło Chicago Fire z Robertem Lewandowskim w składzie. no i się nie postawiło. Polak zagrał słaby mecz, a zespół z Pensylwanii dołożył do swojego dorobku kolejne zwycięstwo.

Reklama

Przez pierwsze kilkadziesiąt minut spotkanie rozgrywane na Soldier Field w Chicago nie dostarczało kibicom zbyt wielu emocji. W pierwszej połowie obie drużyny oddały… po jednym celnym strzale, choć gospodarzom wystarczyło to do zdobycia bramki – w 44. minucie wrzutkę Noaha Allena wykorzystał Maren Haile-Selassie.

Porażka Chicago Fire. 68 minut Lewandowskiego

Jeszcze przed przerwą rozpoczął się jednak dramat drużyny z Chicago – w doliczonym czasie drugą żółtą kartkę za powstrzymanie dobrze zapowiadającej się akcji Milana Iloskiego obejrzał Jack Elliott.

Drużyna Lewandowskiego musiała więc grać w osłabieniu w drugim meczu z rzędu. W poprzedniej kolejce, także chwilę przed przerwą, z boiska wyleciał Dje D’Avila. Zespół Polaka przegrywał wówczas 0:1 z New York City FC, jednak w drugiej połowie zdołał nie tylko odrobić straty, ale także przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Philadelphia była jednak mniej łaskawa od rywali z Nowego Jorku i strzeliła gola już cztery minuty po zmianie stron. Bramkę na 1:1 zdobył faulowany wcześniej Iloski, który wpakował piłkę do siatki po zagraniu z prawej strony Bruno Damianiego.

Reklama

Fire nie miało zbyt wiele do powiedzenia, wobec czego mnożyły się kolejne akcje gości. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się asystujący przy pierwszym trafieniu Damiani, który najpierw wykończył precyzyjnym strzałem podanie od Cavana Sullivana, a kilkanaście minut później sam pomknął z piłką w kierunku bramki i przymierzył zza pola karnego.

No i to było potwierdzenie dominacji. Philadelphia w drugiej połowie oddała 14 strzałów o wartości xG blisko 2,0. Chicago nie miało wiele do powiedzenia – wszystkie groźne akcje stworzyło dopiero w chwili, gdy przeciwnicy wrzucili na luz, bo prowadzili dwiema bramkami. Wtedy gospodarze w 40 sekund oddali trzy groźne, celne strzały.

Reklama

Tyle, że w tamtym momencie na boisku nie było już Lewandowskiego. Tuż po golu na 1:3 zszedł on z boiska, a zmienił go Philip Zinckernagel. Nie był to dobry mecz w wykonaniu kapitana reprezentacji Polski. Nasz napastnik zaliczył trzy kontakty z piłką w polu karnym przeciwnika i oddał zaledwie jeden strzał, który został zablokowany.

Po porażce Chicago Fire spadło na czwarte miejsce Konferencji Wschodniej MLS. Philadelphia Union odniosła natomiast ósme zwycięstwo z rzędu i pod wodzą Ryana Richtera nie przegrała jeszcze ligowego meczu. Amerykanin objął zespół przed mundialem. W Major League Soccer poprowadził go dotychczas 14 razy, notując imponujący bilans 12 zwycięstw i dwóch remisów.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Mourinho wściekły na timing decyzji Komisji. „Robią to bezczelnie”

Patryk Idasiak
0
Mourinho wściekły na timing decyzji Komisji. „Robią to bezczelnie”

Inne ligi zagraniczne

Reklama