Przełamanie najstarszego piłkarza świata. Czekał prawie cztery lata

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

28 lipca 2026, 11:21 • 3 min czytania 0

Reklama
Przełamanie najstarszego piłkarza świata. Czekał prawie cztery lata

Choć za niecałe pół roku świętować będzie 60. urodziny, wciąż będzie aktywnym piłkarzem. Od kilku miesięcy Kazuyoshi Miura reprezentuje trzecioligową Fukushimę United i ostatnio przedłużył umowę do końca sezonu 2026/27. W miniony weekend zanotował pierwsze trafienie w nowych barwach. Na wpisanie się na listę strzelców czekał blisko cztery lata.

Reklama

Kazuyoshi Miura nie ma dość

Choć kilkunastoletnia przygoda Kazuyoshiego Miury z Yokohamą FC zakończyła się w 2021 roku, nie doszło do definitywnego rozstania. Najstarszy piłkarz świata jest wypożyczany do innych klubów. Sezon 2022 spędził w czwartoligowej Suzuce Point Getters. Na jego debiut przyszło 4600 widzów, co było ponad trzykrotnym pobiciem rekordu frekwencji na domowym meczu tego klubu. Pod koniec sezonu mecz z jego udziałem ustanowił rekord frekwencji w historii czwartej ligi japońskiej. Na spotkanie z Criacao Shinjuku przyszło aż 16 tysięcy osób.

Trzy tygodnie później Miura zdobył pierwszą bramkę dla Point Getters, stając się – rzecz jasna – najstarszym autorem gola w historii tej ligi. Po dwóch tygodniach zaliczył drugie i ostatnie trafienie dla Point Getters, a jedyne z otwartej gry. W wieku 55 lat i 259 dni ustrzelił FC Osakę. Aż do minionego weekendu była to ostatnia bramka, jaką zdobył. W międzyczasie spędził półtora roku w portugalskim Oliveirense, ale dla drugoligowca rozegrał raptem 69 minut. Latem 2024 roku wrócił do Point Getters, które występowało już pod nazwą Atletico Suzuka.

Reklama

Czekał na to prawie cztery lata

W sezonie 2025 spadł z Atletico do piątej ligi. Podczas pierwszy między rozgrywkami przeniósł się do trzecioligowej Fukushimy United. Jako się rzekło, w ostatni weekend zdobył pierwszą bramkę od listopada 2022 roku. 59-letni napastnik w 52. minucie ustrzelił Iwaki Furukawę. Podwyższył prowadzenie swojej drużyny na 5:0. Finalnie wygrała 7:0. Dzięki temu zwycięstwu awansowała do fazy zasadniczej Pucharu Cesarza. Piąty rok z rzędu założony w 2002 roku klub reprezentować będzie prefekturę Fukushima w głównym etapie krajowego pucharu.

– Chciałem sprostać oczekiwaniom wszystkich, w tym trenera, który trzymał mnie na boisku do tamtego momentu. Przede wszystkim, gdy strzeliłem gola, choć mieliśmy już znaczną przewagę, byłem niesamowicie szczęśliwy, widząc, jak zawodnicy, sztab szkoleniowy i kibice z taką radością wspólnie świętują tę jedną bramkę – mówił Miura w rozmowie z klubowymi mediami.

Reklama

Miura wystąpił w tym spotkaniu z opaską kapitańską na ramieniu. Stwierdził, że był to dla niego duży zaszczyt: – Trener poprosił mnie o bycie kapitanem. W historii tego klubu wiele osób nosiło opaskę kapitańską i budowało tę drużynę. To był więc wielki zaszczyt i powód do dumy móc stanąć na boisku z tą opaską kapitańską.

Szkoleniowiec Fukushimy United, Terada Shuhei, przyznał, że czuł, iż Miura wpakuje w tym meczu piłkę do siatki. – Już w pierwszej połowie były okazje. Czułem, że jeśli Miura zdobędzie bramkę, stworzy to poczucie jedności w zespole i poprawi atmosferę. Więc to był gol, na który naprawdę czekaliśmy. Ja też się z niego cieszyłem.

Miura rozgrywa już 42. sezon w seniorskiej piłce. Niedawno przedłużył z trzecioligowcem umowę do czerwca 2027 roku. Na początku sierpnia jego zespół rozpocznie zmagania ligowe. Po raz pierwszy od momentu profesjonalizacji rozgrywek piłkarskich w Japonii, co miało miejsce na początku lat 90. XX wieku, sezon rozgrywany będzie w systemie jesień-wiosna. Wiosną miał miejsce okres przejściowy, w trakcie którego Fukushima rywalizowała także z drużynami z drugiej ligi. W swojej grupie zajęła przedostatnie, dziewiąte miejsce.

Reklama

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama