Prezes Śląska szokuje. „30-40 milionów złotych od miasta to niedużo”

Marcin Ziółkowski

09 października 2026, 14:59 • 4 min czytania 2

Reklama
Prezes Śląska szokuje. „30-40 milionów złotych od miasta to niedużo”

Remigiusz Jezierski był gościem Kanału Sportowego i w rozmowie poruszono m.in. temat nadchodzącego meczu Legii Warszawa z Wisłą Kraków. Widowisko w stolicy odbędzie się bez kibiców Białej Gwiazdy. Prezes Śląska Wrocław ma w tej kwestii doświadczenie, aczkolwiek przyznał jeszcze jedną rzecz. Pieniądze, które jego klub dostaje od miasta to… nie jest jego zdaniem duża kwota. Wypowiedź co najmniej interesująca.

Reklama

Jezierski zapytany o remont na stadionie. „Będą inwestycje w przyszłym roku”

W najbliższych dniach odbędzie się mecz Legii Warszawa z Wisłą Kraków. Głośno o tym spotkaniu choćby z uwagi na to, że podczas starcia na Łazienkowskiej zabraknie kibiców gości. Według oświadczenia stołecznej drużyny, na trybunie dla kibiców przyjezdnych ma dojść do prac remontowych, co oznacza, że domowe mecze drużyna Marka Papszuna rozegra do końca 2026 roku wyłącznie przy własnych kibicach.

Uznano, że w związku ze zmianą zezwolenia na organizację imprez masowych nadrzędne znaczenie mają przepisy dotyczące bezpieczeństwa. Sprawa trafi też pod lupę organów licencyjnych PZPN. Nie wszyscy wierzyli w takie okoliczności, choć decyzja ta zyskała uznanie choćby ze strony poslanki Anny Marii Żukowskiej, która nazwała niektórych fanów z Krakowa „maczeciarzami”.

Jezierski ma doświadczenie z kibicami Wisly po głośnej sprawie o odmowie wpuszczenia kibiców na trybuny we Wrocławiu. Drużyna z Krakowa odmówiła przyjazdu na mecz, sprawa skończyła się walkowerem dla Śląska. Jest to więc dobry moment na to, aby zapytać go, co sądzi o całej sytuacji z meczem w Warszawie. Spytano go również o potencjalny remont na wrocławskiej Tarczyński Arenie, pod kątem przyjazdu kibiców z Krakowa w marcu przyszłego roku na mecz ligowy.

Reklama

– Kilka inwestycji mamy wkalkulowanych na przyszły rok, rzeczywiście. Choćby startując o środki wsparcia ze strony właściciela, czyli miasta. Trochę tych inwestycji jest po naszej stronie, chcemy ten klub rozwijać. Remont dotyczy innej spółki, my stadion tylko wynajmujemy, więc wymijająco odpowiem, że to nas nie dotyczy.

W roli prezesa Jezierski nauczył się, że kwestie bezpieczeństwa są absolutnym priorytetem. Jest więc zdania, że jeśli kibice gości nie pomagają w widowisku, a raczej przeszkadzają swoim zachowaniem, to kluby powinny mieć możliwość odmowy wpuszczenia ich na trybuny.

– Będę mówił za siebie. Gdy zostałem prezesem, to ten aspekt bezpieczeństwa, z którego nie zdawalem sobie sprawy, jest istotny i bardzo ważny pod kątem odpowiedzialności za eventy, które tu tworzymy. 35 tysięcy widzów w skali roku na tym stadionie nie jest zbyt częste. Odpowiedzialność za bezpieczeństwo, jak się zrozumie ile procesów tu się odbywa, dla wszystkich służb (…) jest ważna, zwracamy na to mocno uwagę. W tym kierunku powinna pójść dyskusja środowiskowa – dlaczego tak się dzieje.

Reklama

– Polecałbym nie zmuszać klubów, bo niby piłka nożna dla kibiców, ale jak ktoś ma zamiar psuć widowisko, choćby przez brzydkie przyśpiewki… Chyba możemy już w tym świecie wpływać na to. Eliminowaliśmy transparenty poprzez kary, może zróbmy podobnie z kibicowaniem? Żeby goście byli współodpowiedzialni za bezpieczeństwo i dobry odbiór widowisk. Jeśli nie, gospodarze powinni mieć przywilej i prawo do tego, aby odmówić udziału.

Całkiem interesującą kwestią jest fakt, że Jezierski mówi o tym po raz kolejny w kontekście związanym z Wisłą Kraków. W rozmowie zwrócono uwagę, że to klub organizujący spotkanie powinien zadbać o zabezpieczenie imprez, a także, że na stadion wielu fanów przychodzi dla dopingu, śpiewania, a przyśpiewki na sędziego czy na PZPN to coś w polskich realiach naturalnego i nie da się tego całkowicie wyplenić.

Reklama

– Jest to trudne, ale jestem idealistą, uważam, że można. Spiker często zagłusza brzydkie przyśpiewki, jesteśmy w stanie (…) Idźmy dalej w rozwoju cywilizacyjnym, żeby tego nie było, takich prawdziwych zagrożeń – powiedział prezes Śląska.

A później zaskoczył słowami: – Te wielkie środki miejskie na Śląsk Wrocław to pewna forma zaspokojenia mieszkańców, i te 30-40 milionów złotych to nie jest duża kwota. To ułamek tego, co przekazuje się na kulturę.

Jezierski jest zdania, że kluby piłkarskie powinny uczyć kultury. Jego dawny kolega z szatni, Rafał Gikiewicz, wytknął mu jednak, że on przecież nigdy nie narzekał pod tym kątem na jakość dopingu z trybun.

– Ja się z tym nie zgadzam. Są walki bokserskie czy sztuki walki i nie ma tam wyzwisk, a ludzie przeżywają emocje. Doping powinien być nakierowany na własny zespół. Wolność słowa nie oznacza, że można kogoś obrażać, to się potem przekłada na internet, gdzie jest to znacznie groźniejsze. To zaczyna się też na stadionie. Uczenie kultury jest naszym obowiązkiem – zakończył Jezierski.

Reklama

 

 

Fot. Newspix

Reklama
2 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Wraca liga. Kto ma najłatwiejszy terminarz? Legia w końcu zagra z mocnymi

AbsurDB
20
Wraca liga. Kto ma najłatwiejszy terminarz? Legia w końcu zagra z mocnymi