Zimowe okienko transferowe w wykonaniu FC Porto może imponować. W jego trakcie szeregi Smoków zasilili m.in. Thiago Silva czy Oskar Pietuszewski. To jednak nie koniec wzmocnień – do Portugalii przyleciał w czwartkowe popołudnie Terem Moffi.
Polskie trio w Porto zyska nowego kolegę.
Terem Moffi zostanie nowym zawodnikiem klubu z Estadio do Dragao. Nigeryjczyk trafi do Porto na zasadzie wypożyczenia do końca sezonu z francuskiej Nicei. Jak podaje A Bola, w umowie zawarto również nieobowiązkową opcję wykupu, a klauzula wynosi zaledwie 8 milionów euro. To stosunkowo niedużo, zważywszy na to, że jeszcze trzy lata wcześniej Francuzi zapłacili za niego ponad 20 milionów. Jeśli Porto zdecyduje się na transfer definitywny, Nicea otrzyma dodatkowo 250 tysięcy euro w bonusach oraz zagwarantuje sobie 10% zysku z przyszłej sprzedaży zawodnika.
🚨EXCL Le Niçois Terem Moffi va rebondir au FC Porto. Accord entre Nice et Porto pour un prêt avec option d’achat non obligatoire de 8M€. L’attaquant sera à Porto ce jeudi.
Moffi n’a plus joué avec Nice depuis le 30 novembre dernier et les incidents consécutifs à la défaite sur… pic.twitter.com/3NiByTYSxh
— Fabrice Hawkins (@FabriceHawkins) January 28, 2026
Tym samym Moffi dołączy do polskiej kolonii w Porto. W szatni przywitają go nie tylko wspomniany Pietuszewski, ale także Jan Bednarek oraz Jakub Kiwior.
Transfer ten ma jednak drugie dno. Moffi ucieka bowiem z toksycznego środowiska. Napastnik nie pojawił się na murawie od 30 listopada, kiedy to po porażce z jego byłym klubem, Lorient, wściekli kibice OGC Nice zaatakowali autokar drużyny oraz samych zawodników. Nigeryjczyk domagał się nawet rozwiązania kontraktu z winy klubu.
– Zerwali mu czapkę, ciągnęli za włosy, a potem został uderzony około dziesięć razy, także w okolice genitaliów – mówił o ataku na Moffiego dla L’Equipe jeden ze świadków. Według mediów, napastnik został zaatakowany, ponieważ po przegranym meczu uśmiechał się do kamery podczas rozmowy z prezesem rywali.
W obecnym sezonie Moffi rozegrał 15 meczów, w których zdobył tylko trzy bramki. Rok wcześniej wystąpił w zaledwie pięciu spotkaniach, ponieważ przez długie miesiące pauzował z powodu zerwanych więzadeł.
Kluczową postacią w tym transferze jest trener Porto, Francesco Farioli. To właśnie pod wodzą Włocha Moffi przeżywał swój najlepszy okres w klubie, zanim jego rozwój wyhamowała wspomniana wcześniej kontuzja. Teraz szkoleniowiec Smoków chce odbudować swojego byłego podopiecznego.
Moffi przejdzie testy medyczne i według portugalskich mediów jeszcze w czwartek zasiądzie na trybunach, by obejrzeć swoich nowych kolegów w starciu Ligi Europy przeciwko Rangers FC. Oficjalne ogłoszenie transferu ma nastąpić jeszcze w tym tygodniu.
CZYTAJ WIĘCEJ O FC PORTO:
- Były piłkarz Porto wskazał, co czeka Pietuszewskiego. „To forma ochrony”
- Portugalczyk o Pietuszewskim: Będzie mu ciężko o pierwszy skład
- Nie będzie rekordu! Tyle FC Porto zapłaciło za Pietuszewskiego
Fot. Newspix