Patryk Makuch: Jedną z sytuacji powinienem zamienić na gola

Aleksander Rachwał

24 października 2025, 10:54 • 2 min czytania 7

Reklama
Patryk Makuch: Jedną z sytuacji powinienem zamienić na gola

Raków Częstochowa zremisował 1:1 z Sigmą Ołomuniec w drugiej kolejce fazy ligowej Ligi Konferencji Europy. Spotkanie z czeską drużyną podsumował zawodnik Medalików Patryk Makuch.

Reklama

Raków wyszarpał punkt po znakomitym uderzeniu z woleja Stratosa Svarnasa w samej końcówce spotkania. Bez gola zakończyli z kolei mecz napastnicy wicemistrza Polski, w tym Patryk Makuch, który na początku spotkania miał dwie okazje do zdobycia gola, w tym sytuację sam na sam z bramkarzem.

 Patryk Makuch: Mogliśmy wygrać ten mecz

– Miałem na początku dogodną okazję do zdobycia bramki, przy kolejnej bardzo dobrze zachował się bramkarz. Myślę, że jedną z tych sytuacji powinienem zamienić na bramkę. Graliśmy dobrze. Ważne, że te sytuacje się pojawiają, to buduje, ale jest nad czym pracować. W pierwszej połowie kreowaliśmy sobie okazje, z których powinniśmy strzelić gole, więc są pozytywy – ocenił Makuch w rozmowie z Polsatem Sport.

W ósmej minucie meczu napastnik stanął przed szansą na trafienie – mając wolną całą połowę rywala przebiegł z piłką dystans od linii środkowej do pola karnego, ale w końcowej fazie akcji jego strzał zatrzymał bramkarz.

– W takiej chwili jest natłok myśli, szczególnie, że goniło mnie trzech zawodników. Chciałem się tak zabrać z piłką, by nie dać im możliwości mnie dogonić. W takim momencie pojawia się wiele pomysłów, jak tę sytuację wykończyć, mnie się tym razem nie udało tego zrobić, trzeba będzie wyciągnąć wnioski – stwierdził 26-latek.

Reklama

Remis, zdaniem Makucha, nie jest w pełni satysfakcjonującym wynikiem w spotkaniu z czeską drużyną.

– Trzeba szanować ten punkt, ale mamy niedosyt, bo wiemy, że mogliśmy, a może nawet powinniśmy wygrać ten mecz – zakończył piłkarz.

CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE KONFERENCJI:

Fot. Newspix

7 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Inne sporty

Polacy przez własną głupotę giną w Tatrach. „Została z niego smuga krwi”

Jakub Radomski
17
Polacy przez własną głupotę giną w Tatrach. „Została z niego smuga krwi”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Lakoniczny komunikat Legii na temat sektora gości. Zielone światło na remont

Adrian Mańko
25
Lakoniczny komunikat Legii na temat sektora gości. Zielone światło na remont