Papszun nie toleruje takich słów. Stojanović w trudnym położeniu

Wojciech Piela

03 kwietnia 2026, 16:20 • 3 min czytania 3

Reklama
Papszun nie toleruje takich słów. Stojanović w trudnym położeniu

Dobiegła końca pierwsza w tym roku przerwa na mecze reprezentacji. Udział w niej wzięło kilku zawodników Legii Warszawa, a wśród nich znalazł się Petar Stojanović. Słoweniec zagrał 62 minuty w meczu towarzyskim z Węgrami, wcześniej natomiast udzielił wywiadu w ojczystych mediach. Dosyć jednoznacznie narzekał w nim na swoją sytuację w klubie. O tym, jak jego słowa mogą zostać odebrane przy Łazienkowskiej, rozmawialiśmy w programie „Czarna eLka” na kanale WeszłoTV.

Reklama

– To najgorsza sytuacja w mojej karierze. Nie chcę o tym dużo mówić, bo mam długoterminowy kontrakt z Legią. Mam wiele do powiedzenia, ale wolę milczeć. Przyjazd na kadrę? To wspaniałe. Dawno nie byliśmy razem, więc trochę za sobą tęskniliśmy. Miło jest oddychać słoweńskim powietrzem. Już po wejściu do samolotu poczułem się dobrze – powiedział Stojanović, cytowany przez portal siol.net.

Stojanović w trudnym położeniu. Papszun nie toleruje takich słów

Przypomnijmy, że 72-krotny reprezentant Słowenii był pierwszym letnim transferem Legii. Trafił do klubu za darmo z Empoli, po tym jak w zeszłym sezonie na wypożyczeniu w Salernitanie spadł z tym klubem do Serie C. W Legii dotychczas zagrał 26 razy, strzelił tylko jednego gola i zaliczył zaledwie jedną asystę.

– Jego słowa skojarzyły mi się z Dariuszem Dziekanowskim, który lata temu podróżował z Łodzi do Warszawy, gdy grał w Widzewie, i też mówił o świeżym powietrzu. Skali talentu jednak nie ma co porównywać. Jest grono piłkarzy niezadowolonych z tego, że nie grają, ale oni powinni po prostu udowadniać swoją wartość na treningach. Nie chodzi o to, żeby się jakoś napinać, zwłaszcza w obecnej sytuacji Legii, ale na wszystko trzeba sobie zapracować. Była sytuacja, kiedy Paweł Wszołek był kontuzjowany. To idealna okazja, aby się pokazać. Tymczasem przegrał rywalizację z Kacprem Chodyną – mówił w programie „Czarna eLka” Jakub Majewski z podcastu „Warszawski Sport”.

Pod wodzą Marka Papszuna Stojanović zagrał wiosną tylko raz. Miało to miejsce w debiutanckim spotkaniu trenera przeciwko Koronie Kielce, kiedy wyszedł nawet w pierwszym składzie. Po 56. minutach został jednak zmieniony przez Rafała Augustyniaka. a Legia przegrała 1:2.

Reklama

– Problem polega na tym, że klub latem podpisywał długie kontrakty z piłkarzami 30-letnimi lub starszymi. Nie wiem, czy gdziekolwiek indziej znaleźliby taką możliwość. Tak samo było z Recą czy Szymańskim. Przez to Legia jest trochę w kropce, bo coś trzeba będzie z nimi zrobić, a jednocześnie wygasają kontrakty innym. To wszystko w sytuacji, gdy nadal możliwy jest spadek. Stojanović być może niewiele powiedział, ale tak naprawdę przekazał trochę więcej – kontynuował Majewski.

– Może niewiele powiedział, ale nie wiem, czy taką wypowiedzią nie skreśli się w oczach trenera. Być może dołączy do Claude’a Goncalvesa, który jest trochę na uboczu drużyny. Marek Papszun nie toleruje takich wypowiedzi. Mówił jasno o tym, że nie ma żadnego obowiązku i jeśli ktoś tutaj nie chce grać, to nie powinien być trzymany na siłę. Trudno go jakoś wytłumaczyć. Myślę, że nawet w szatni te słowa będą źle odebrane. Słabo wyszło – dodał Marcin Szymczyk z portalu Legia.net.

Kontrakt Stojanovicia wygasa w czerwcu 2028 roku. Pewnie trudno spodziewać się, aby znalazł się w wyjściowym składzie na najbliższy mecz. Legia w Poniedziałek Wielkanocny powalczy o kolejne ligowe punkty w wyjazdowym meczu z Pogonią Szczecin. Początek o godzinie 17:30.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. FotoPyk

3 komentarze
Wojciech Piela

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama