Blisko dekadę temu wielu pukało się w czoło, gdy Oscar zamieniał Chelsea na ligę chińską. Za ten ruch Brazylijczyk może sobie dziś dziękować, bo finansowo wycisnął przygodę w Państwie Środka jak cytrynę. Po nieco ponad roku od powrotu do ojczyzny zdecydował się on jednak zakończyć karierę piłkarską. 34-latek zasłabł podczas jednego z treningów pod koniec sezonu 2025 i rokowania już wtedy nie były zbyt dobre. Po kilku miesiącach, gdy nadzieja jeszcze istniała, zdecydował się definitywnie zakończyć najważniejszy zawodowy etap swojego życia.
Podpisał na trzy lata, pograł rok
Przez blisko osiem lat Oscar był najbardziej kojarzącą się postacią pod kątem chińskiej futbolowej ekspansji. Choć trafiali do Państwa Środka tacy piłkarze jak Carlos Tevez, Hulk czy Stephan El Shaarawy to właśnie Brazylijczyk kojarzy się z przybyciem do Chin, by zarobić na grze w piłkę nożną. Państwowa strategia, aby piłkę nożna stała się tam sportem narodowym, nie wypaliła.
Przeciwnie do kariery Oscara w tym kraju, bowiem zdołał się on załapać jeszcze na topowy kontrakt po pewnych zmianach, które wprowadził tamtejszy komunistyczny rząd. Obcokrajowcy dostali po kieszeni, a Brazylijczyk podpisał nową umowę na chwilę przed zmianą zasad gry. W sezonie 2024 zdecydował się o odejściu z ligi chińskiej i w grudniu parafował kontrakt z ukochanym Sao Paulo FC.
Vitória importante, Oscar!#SuperReforço#VamosSãoPaulo 🇾🇪 pic.twitter.com/6tQf8UsHVF
— São Paulo FC (@SaoPauloFC) January 27, 2025
Podpisał trzyletni kontrakt. Pomocnik zagrał we wszystkich rozgrywkach jedynie w 21 meczach. Jego dorobek za sezon 2025 to dwa gole i cztery asysty. Pod koniec roku 34-latek zasłabł na jednym z treningów podczas rutynowych ćwiczeń na rowerku stacjonarnym. Wykryto u niego problemy kardiologiczne.
Oscar podjął decyzję. To koniec gry
Była pewna nadzieja na to, że Oscar wróci na boisko, aczkolwiek jego rodzina była mocno zaniepokojona sytuacją. W dodatku pomocnik w sezonie 2025 sporo czasu spędził poza grą. I tym oto sposobem, w okresie wielkanocnym sam zawodnik podjął decyzję o zawieszeniu butów na kołek.
𝐎𝐛𝐫𝐢𝐠𝐚𝐝𝐨, 𝐎𝐬𝐜𝐚𝐫! pic.twitter.com/Y1iKPSYRaW
— São Paulo FC (@SaoPauloFC) April 4, 2026
– Chciałem zrobić więcej dla Sao Paulo. Chciałem zagrać więcej. Myślałem, że byłem wystarczająco dojrzały aby grać, ale niestety tak się nie stało. Teraz przechodzę na emeryturę i nadal będę kibicował Sao Paulo. Chcę kontynuować życie kibica.
– Kończę tu w Sao Paulo karierę, która przywędrowała do wielu miejsc, zwiedziłem cały świat. Chciałbym podziękować wszystkim za wsparcie, jak zwykle. Fanom Sao Paulo, którzy wspierali mnie odkąd wróciłem, a także w tym trudnym czasie, w którym jestem – przyznał Oscar.
Pod koniec ubiegłego roku doświadczył konkretnie omdlenia wazowagalnego. Skutek całego schorzenia polega na zwolnieniu rytmu serca. Oscar kończy karierę jako zwycięzca 13 trofeów. Za największe osiągnięcia zdecydowanie można uznać w jego przypadku dwa tytuły mistrza Anglii z Chelsea, a do tego triumf w Lidze Europy. Z kadrą narodową z kolei – zwycięstwo w Pucharze Konfederacji 2013. Oscar w reprezentacji Brazylii zagrał 48 razy i strzelił 12 goli. Podczas domowego mundialu do siatki trafił dwukrotnie.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Mateusz Żukowski liderem strzelców w 2. Bundeslidze
- Wolfsburg prowadził i… potem stracił pięć bramek. Spadek coraz bliżej
- Feio przedmiotem kpin w Portugalii po fatalnym debiucie
Fot. Newspix