Oscar nie wróci do gry. Ogłosił zakończenie kariery

Marcin Ziółkowski

04 kwietnia 2026, 19:50 • 3 min czytania 1

Reklama
Oscar nie wróci do gry. Ogłosił zakończenie kariery

Blisko dekadę temu wielu pukało się w czoło, gdy Oscar zamieniał Chelsea na ligę chińską. Za ten ruch Brazylijczyk może sobie dziś dziękować, bo finansowo wycisnął przygodę w Państwie Środka jak cytrynę. Po nieco ponad roku od powrotu do ojczyzny zdecydował się on jednak zakończyć karierę piłkarską. 34-latek zasłabł podczas jednego z treningów pod koniec sezonu 2025 i rokowania już wtedy nie były zbyt dobre. Po kilku miesiącach, gdy nadzieja jeszcze istniała, zdecydował się definitywnie zakończyć najważniejszy zawodowy etap swojego życia.

Reklama

Podpisał na trzy lata, pograł rok

Przez blisko osiem lat Oscar był najbardziej kojarzącą się postacią pod kątem chińskiej futbolowej ekspansji. Choć trafiali do Państwa Środka tacy piłkarze jak Carlos Tevez, Hulk czy Stephan El Shaarawy to właśnie Brazylijczyk kojarzy się z przybyciem do Chin, by zarobić na grze w piłkę nożną. Państwowa strategia, aby piłkę nożna stała się tam sportem narodowym, nie wypaliła.

Przeciwnie do kariery Oscara w tym kraju, bowiem zdołał się on załapać jeszcze na topowy kontrakt po pewnych zmianach, które wprowadził tamtejszy komunistyczny rząd. Obcokrajowcy dostali po kieszeni, a Brazylijczyk podpisał nową umowę na chwilę przed zmianą zasad gry. W sezonie 2024 zdecydował się o odejściu z ligi chińskiej i w grudniu parafował kontrakt z ukochanym Sao Paulo FC.

Reklama

Podpisał trzyletni kontrakt. Pomocnik zagrał we wszystkich rozgrywkach jedynie w 21 meczach. Jego dorobek za sezon 2025 to dwa gole i cztery asysty. Pod koniec roku 34-latek zasłabł na jednym z treningów podczas rutynowych ćwiczeń na rowerku stacjonarnym. Wykryto u niego problemy kardiologiczne.

Oscar podjął decyzję. To koniec gry

Była pewna nadzieja na to, że Oscar wróci na boisko, aczkolwiek jego rodzina była mocno zaniepokojona sytuacją. W dodatku pomocnik w sezonie 2025 sporo czasu spędził poza grą. I tym oto sposobem, w okresie wielkanocnym sam zawodnik podjął decyzję o zawieszeniu butów na kołek.

Reklama

– Chciałem zrobić więcej dla Sao Paulo. Chciałem zagrać więcej. Myślałem, że byłem wystarczająco dojrzały aby grać, ale niestety tak się nie stało. Teraz przechodzę na emeryturę i nadal będę kibicował Sao Paulo. Chcę kontynuować życie kibica.

Kończę tu w Sao Paulo karierę, która przywędrowała do wielu miejsc, zwiedziłem cały świat. Chciałbym podziękować wszystkim za wsparcie, jak zwykle. Fanom Sao Paulo, którzy wspierali mnie odkąd wróciłem, a także w tym trudnym czasie, w którym jestem – przyznał Oscar.

Pod koniec ubiegłego roku doświadczył konkretnie omdlenia wazowagalnego. Skutek całego schorzenia polega na zwolnieniu rytmu serca. Oscar kończy karierę jako zwycięzca 13 trofeów. Za największe osiągnięcia zdecydowanie można uznać w jego przypadku dwa tytuły mistrza Anglii z Chelsea, a do tego triumf w Lidze Europy. Z kadrą narodową z kolei – zwycięstwo w Pucharze Konfederacji 2013. Oscar w reprezentacji Brazylii zagrał 48 razy i strzelił 12 goli. Podczas domowego mundialu do siatki trafił dwukrotnie.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Lewandowski katem Atletico! Barcelona odjeżdża Realowi

Jan Broda
2
Lewandowski katem Atletico! Barcelona odjeżdża Realowi

Ameryka Południowa

Reklama