Z zapowiadanych prób pobicia rekordów świata nic nie wyszło, ale narzekać i tak nie można – bo zamiast nich obejrzeliśmy chociażby, jak 23-letni rekord Polski przeszedł do historii. Miała być również rywalizacja Ewy Swobody z Elaine Thompson-Herah i ona faktycznie nas nie zawiodła. Nie zawiodły też Aniołki Matusińskiego, a swoje zrobił Adam Kszczot, który wywalczył minimum na halowe mistrzostwa świata w Belgradzie. Tegoroczny ORLEN Copernicus Cup dostarczył nam sporych emocji.

ORLEN Copernicus Cup 2022. Swoboda wygrywa, Czykier bije rekord Polski!

Kop mentalny razy dwa

Ewa Swoboda sezon otworzyła w najlepszy możliwy sposób. Po tym jak sporą część poprzedniego roku poświęciła na walkę z groźną kontuzją – zapaleniem rozcięgna podeszwowego – na mityngu ORLEN Cup w Łodzi wykręciła z miejsca nowy rekord Polski, 7.04. A potem poprawiła go o cztery setne sekundy w finale, awansując przy okazji do najlepszej dziesiątki światowych tabel historycznych na dystansie 60 metrów.

Dziś jednak czekał na nią prawdziwy sprawdzian. Wielka hala. Szybka bieżnia. I rywalka być może najlepsza z możliwych.

Elaine Thompson-Herah. Jasne, Jamajka od kilku lat raczej nie biegała na hali. Ale to królowa sprintu, zawodniczka, która zdominowała igrzyska w Tokio, zgarniając trzy złota: na 100 i 200 metrów oraz w sztafecie 4×100. Jednak w tym sezonie na razie to Swoboda była szybsza. To Swoboda przewodziła listom światowym. I to Swoboda miała sobie znacznie więcej do udowodnienia – bo oczywistym było, że wygrana z Elaine byłaby czymś naprawdę dużym.

I Ewa wygrała, odpierając atak rywalki na ostatnich metrach. Ostatecznie pokonała ją o… 12 tysięcznych sekundy. Czas? 7.03 s. A że w biegu eliminacyjnym wykręciła 7.06, to aktualnie cztery najlepsze wyniki w jej karierze są z tego roku. Polka jest po prostu w wielkiej formie.

– Nie umiem wyrazić tego słowami. Cały czas biegam na świetnym poziomie, ale zwyciężyć z Elaine… nie mam słów, naprawdę. To jest tak wielka kobieta, bardzo mnie to zbudowało. Jestem megaszczęśliwa. […] Przed sezonem trzeba było poukładać kilka spraw, wyrzucić trochę osób z życia i skupić się na sobie. Jak mówiłam – w tym sporcie trzeba być egoistą i trzeba mieć poukładane w głowie. […] Wiem, na czym mi zależy i do czego dążę. Jest dobrze, mam nadzieję, że na halowych mistrzostwach świata będzie finał – mówiła już po biegu na antenie Polsatu Sport. A co do finału – raczej trzeba założyć, że Polka będzie walczyć nie o obecność w nim, a o medal. Może nawet złoty.

Niespodziewanie jednak to nie ona, a Damian Czykier został bohaterem dnia. On też miał sporo problemów z urazami. On też biegł dziś na 60 metrów, tyle że z rozstawionymi na bieżni płotkami. I on też osiągnął fantastyczny czas (7.48 s). Najlepszy w historii polskiej lekkiej atletyki. Pobił bowiem poprzedni rekord kraju, który utrzymywał się przez… 23 lata. Kawał czasu i wielka niespodzianka. Bo nikt nie oczekiwał od Damiana takich rezultatów. Ale widok szczęśliwego Czykiera cieszy bardzo – bo to poza tym, że to znakomity biegacz, to również świetny gość.

– Wyobrażałem sobie ten dzień od wielu lat. Mam 29 lat, a rekordu Polski jeszcze do tej pory nie pobiłem. Ten wynik bardzo cieszy. Ja patrzę na lekką atletykę tak, że to sport, w którym trwa walka z samym sobą. Czasem trzeba mieć nieco szczęścia, ale poprawienie rekordu życiowego to znak, że wybrało się dobre drogi i przeciągnęło się swoje granice. Bardzo mnie cieszy, że to był bieg z błędami, nie czysty [bo to znaczy, że są rezerwy]. Postaram się trochę uszczknąć z tego rekordu w Belgradzie na mistrzostwach świata – opowiadał już po biegu.

Wcześniej jednak padł na bieżnię, a w jego oczach pojawiły się łzy. Nic dziwnego. Na taki wynik, jak powiedział, harował przecież od dawna. I w końcu go ma.

Poziom się podnosi

– Cieszę się z dzisiejszego występu, powoli zaczyna to dobrze wyglądać. Jeszcze do niedawna 52.00 na hali to był rekord Polski, a teraz to słaby rezultat. (śmiech) Poziom 400 metrów poszedł do przodu, a to cieszy bardzo – mówiła po swoim występie Justyna Święty-Ersetic. I trzeba jej przyznać rację. Tym bardziej, że wykręciła dziś znakomity rezultat – 51.40. I co? Mimo tego była trzecia. A gdyby nie spowodowana drobnym urazem absencja Ani Kiełbasińskiej, która niedawno pobiła halowy rekord Polski, pewnie nie zmieściłaby się nawet w najlepszej trójce.

Wygrała niezmiennie fenomenalna Femke Bol z czasem 50.64. I to wynik wart zapamiętania, od dziś jest bowiem rekordem mityngu i najlepszym rezultatem na tym dystansie w trwającym sezonie. W Polsce jeszcze nikt nigdy nie pobiegł tak szybko, ba, żadna z naszych zawodniczek nie przebiegła czterysetki w hali w czasie poniżej 51 sekund. Jeszcze.

Natalia Kaczmarek

Bo wszystko zwiastuje, że wkrótce się to zmieni. Swoim rekordem Polski (51.10) znacznie przybliżyła nas do tego Kiełbasińska, ale dziś swoje dołożyła też Natalia Kaczmarek, najmłodsza, bo 24-letnia, ze startujących dziś Polek. Pobiegła w czasie 51.15 i zapowiedziała, że na tym nie koniec, bo czuje, że stać ją na więcej.

– Superwynik, mega się cieszę. Do rekordu zabrakło pięć setnych, jest niedosyt, bo to bardzo blisko. Wiem, że byłoby mnie na to stać, długi fragment biegłam dziś po drugim torze, bieg nie ułożył się przesadnie dobrze po mojej myśli. Nie chcę jednak niczego obiecywać, bo hala to hala – mówiła. I faktycznie, gdyby dziś niezmiennie mogła trzymać się pierwszego toru i nie musiała wymijać rywalki, pewnie poprawiłaby wynik Kiełbasińskiej. Ale 51 sekund powinna prędzej czy później przebić.

A potem? Potem zostaje to, o czym mówił nam Marek Rożej, trener Natalii, w zeszłym roku – bieg poniżej 50 sekund na stadionie. Bo jak powiedziała Justyna – poziom się podnosi. A liczby na tablicach wyników wręcz przeciwnie – robią się coraz mniejsze.

Kszczot ma bilet do Belgradu

Czy pojedzie – nie wiadomo, możliwe, że ruszą tam inni, bo na 800 metrów mamy wielu świetnych zawodników. Ale jedno jest już pewne – Adam Kszczot zrobił to, co sobie założył. Na dzisiejszym mityngu w Toruniu osiągnął minimum na halowe mistrzostwa świata w Belgradzie. I jeśli wszystko pójdzie dobrze, to właśnie tam będzie mógł pożegnać się z kibicami i wystartować na swoim koronnym dystansie po raz ostatni.

1:46.29 to zresztą całkiem dobry rezultat, pokazujący, że Adam może powalczyć o medale. Tym bardziej, że poprawia się z biegu na bieg i do Belgradu może pojechać w formie, która przypomni nam jego największe sukcesy. Choćby ten sprzed czterech lat, gdy w Birmingham zostawał mistrzem świata pod dachem. Zresztą wygrał wtedy z wynikiem o ponad sekundę gorszym od dzisiejszego, na mistrzostwach dużo bardziej liczy się strategia, a rozplanować biegi to akurat Kszczot potrafi doskonale.

Jednak nawet jeśli karierę skończy bez jeszcze jednego medalu, to najlepiej to, co zrobił dla polskiej lekkiej atletyki oddaje piosenka, jaką puszczono mu na pożegnanie z publicznością w Toruniu.

Tina Turner wyśpiewała Adamowi bowiem, że ten jest „simply the best”. I tego się trzymajmy.

Wysyp rekordów, choć nie świata

Organizatorzy ORLEN Copernicus Cup zapowiadali, że nastawiają się na walkę o dwa rekordy świata. Gudaf Tsegay miała próbować poprawić swój własny rekordowy wynik na 1500 metrów, a Selemon Barega powalczyć z rezultatem z Daniela Komena z 1998 roku na dwukrotnie dłuższym dystansie. Blisko była tylko ta pierwsza, ale rekordu pobić się nie udało.  Nie zmienia to jednak faktu, że jej rezultat – 3:54.77 – to wynik fantastyczny i od dziś widnieje na szczytach list światowych. Barega? Nie pobiegł na miarę oczekiwań i nie tylko był daleko od rekordu, ale nawet… przegrał bieg na finiszu. A faworytem był zdecydowanem.

Rekordów świata więc nie było. Ale organizatorzy nie mogli narzekać, dostali przecież rekord Polski Damiana Czykiera, świetny bieg Natalii Kaczmarek i wysyp innych, znakomitych wyników, choćby pchnięcie na 21.83 m Konrada Bukowieckiego, który od dawna nie notował takich wyników i to jego najlepszy rezultat w tym sezonie. Rekordowe wyniki osiągali dziś również między innymi:

  • Anna Matuszewicz – 6.44 m w skoku w dal, rekord Polski juniorek;
  • Magdalena Żebrowska – 6.39 m w skoku w dal, rekord życiowy pod dachem;
  • Michał Rozmys – 7:49.83 na 3000 metrów, rekord życiowy;
  • Kacper Lewalski – 1:46.89 na 800 metrów, rekord Polski juniorów (być może zostanie uznany również za rekord Europy);
  • Adrian Brzeziński – 6.57 s na 60 metrów, rekord życiowy i najlepszy wynik Polaka od 14 lat;
  • Przemysław Słowikowski – 6.61 s na 60 metrów, rekord życiowy;
  • Dominik Kopeć – 6.65 s na 60 metrów, rekord życiowy;
  • Pia Skrzyszowska – 7.14 s na 60 metrów, rekord życiowy i 2. lokata w polskich tabelach historycznych (szybciej biegała tylko Ewa Swoboda).

Często przy takich okazjach powtarza się jedno sformułowanie – że lekkoatletyka jest wymierna. Łatwo porównać czasy konkretnych zawodników czy zawodniczek, łatwo zobaczyć postępy. Dziś wielu polskich lekkoatletów ten postęp zanotowało, a rezultaty takie jak Lewalskiego, Matuszewicz, Skrzyszowskiej czy Brzezińskiego muszą niesamowicie cieszyć. W końcu ten ostatni, najstarszy z tego grona, ma na karku ledwie 23 lata.

W Toruniu dostaliśmy więc kolejny dowód na to, że nadchodzi kolejne, głodne wielkich wyników pokolenie. I oby pokazywało to coraz częściej i za sprawą coraz większej liczby osób.

Fot. Newspix

Lekkoatletyka
03.02.2023

Od ORLEN Cup do mistrzostw Europy. Ruszył halowy sezon lekkoatletyczny

Gdybyśmy mieli podsumować sezon halowy Anno Domini 2023 jednym słowem, napisalibyśmy – krótki. Od chwili publikacji tego tekstu, do jego najważniejszej imprezy, czyli halowych mistrzostw Europy, minie zaledwie miesiąc. Ale nie znaczy to, że w halach będzie wiało nudą. Lekkoatletyka powróciła na dobre, i po raz kolejny najlepsi specjaliści w swoich konkurencjach będą jak najszybciej biegać, jak najwyżej skakać i jak najdalej miotać. My zaś wybraliśmy cztery […]
03.02.2023
Suche Info
03.02.2023

Tureckie media: Mesut Oezil zakończy karierę piłkarską

Mesut Oezil ma już na karku 34 lata, a w październiku stuknie mu 35. Już sam wiek wskazuje na to, że być może wielkimi krokami nadchodzi koniec kariery niemieckiego pomocnika. Tureckie media ten fakt tylko potwierdzają, choć pożegnalnych komunikatów ze strony samego zawodnika jeszcze nie ma.Oezil od lipca 2022 roku prezentuje barwy Basaksehiru. Choć „prezentuje” to za dużo powiedziane, bo w tureckim klubie przebywał na boisku tylko przez 187 minut.Wczoraj Niemiec zagrał 45 […]
03.02.2023
Suche Info
03.02.2023

Oskar Zawada nie przestaje strzelać. Piąty mecz z rzędu z golem [WIDEO]

Oskar Zawada przeniósł się w sierpniu 2022 roku ze Stali Mielec do Wellington Phoenix. Liga australijska nigdy nie była typowym wyborem dla polskich piłkarzy, ale okazuje się, że dla 27-letniego napastnika to naprawdę świetne miejsce. Świadczy o tym liczba bramek, które strzela od momentu transferu. Teraz zanotował kolejną, przedłuża kapitalną serię.Wellington Phoenix to obecnie jedna z najlepszych ekip A-League. Zawada w barwach tego klubu uzbierał już 8 […]
03.02.2023
Ekstraklasa
03.02.2023

Tym razem liczymy na ciekawy piątek. Czy Widzew znów da show? Jak poradzi sobie osłabiona Wisła?

Pierwsze uderzenie Ekstraklasy przyjęliśmy na gardę, czekamy na drugą falę ciosów. Poprzedni weekend rozkręcał się powoli, ale ostatecznie wyszło lepiej niż zapowiadały to piątkowe bezbramkowe starcia. Tym razem liczymy, że już w pierwszy dzień weekendowego grania zobaczymy ciekawe mecze. Zwłaszcza, że zestaw par zapowiada się całkiem przyzwoicie, a poza tym mamy dziś na rozkładzie czołowego dostarczyciela fajerwerków w postaci Widzewa.Wisła Płock – Warta Poznań (18.00). […]
03.02.2023
Weszło
03.02.2023

Janisz: Liczyła się tylko praca, a poświęcanie dla niej życia jest idiotyczne

Dlaczego inteligencja stroni od sportu? Czy głupiejemy  i jest coś atrakcyjnego w dostawaniu po łbie? Na czym polega magia radia? Jak eksperci przeszkadzają komentatorom? W czym niedościgniony jest Dariusz Szpakowski? Kiedy „godoł” Lukas Podolski, a kiedy rozmawiał Miroslav Klose? Jak siedziało się obok Diego Maradony? Który reprezentant Polski usłyszał od niego słowa: „to twój pierwszy i ostatni mundial, a mój szósty, dziękuję bardzo”? Jak paliło się z Andrzejem Strejlauem na kwadrans […]
03.02.2023
Suche Info
03.02.2023

Gaul: – Nie chcę grać pasywnie. Teraz tego nie zmienię

Górnik Zabrze zajmuje obecnie 12. miejsce w tabeli z 20 punktami na koncie. Ostatnio nie potrafi wygrać meczu w Ekstraklasie, ale Bartosch Gaul nie zamierza z tego powodu wprowadzać rewolucji w swoim zespole. 35-latek uważa, że wywracanie wszystkiego do góry nogami byłoby błędem.Gaul stawia na wysoki pressing i aktywną grę w każdej strefie boiska. Ona nie zawsze przynosi punkty, ale trener Górnika broni jej na łamach „Przeglądu Sportowego”: – Jeśli zmieniłbym to kompletnie […]
03.02.2023
Lekkoatletyka
03.02.2023

Od ORLEN Cup do mistrzostw Europy. Ruszył halowy sezon lekkoatletyczny

Gdybyśmy mieli podsumować sezon halowy Anno Domini 2023 jednym słowem, napisalibyśmy – krótki. Od chwili publikacji tego tekstu, do jego najważniejszej imprezy, czyli halowych mistrzostw Europy, minie zaledwie miesiąc. Ale nie znaczy to, że w halach będzie wiało nudą. Lekkoatletyka powróciła na dobre, i po raz kolejny najlepsi specjaliści w swoich konkurencjach będą jak najszybciej biegać, jak najwyżej skakać i jak najdalej miotać. My zaś wybraliśmy cztery […]
03.02.2023
Inne sporty
04.01.2023

Pięć najważniejszych wydarzeń w polskim sporcie w 2022 roku

W minionym już roku nieco się w polskim sporcie działo. Organizowaliśmy w kraju dwie wielkie siatkarskie imprezy. Po drodze były zimowe igrzyska olimpijskie w Pekinie i cały sezon sportów zimowych, zresztą całkiem udany, nawet jeśli w Chinach było średnio. Przez COVID dostaliśmy wyjątkowy lekkoatletyczny sezon z trzema wielkimi imprezami. Do tego Iga Świątek stała się prawdziwą dominatorką w kobiecym tenisie. I tak dalej, i tak dalej. Było tego dużo. Które […]
04.01.2023
Inne sporty
02.01.2023

Wszystkie nieszczęścia Davida Rudishy

David Rudisha przeżył wypadek samochodowy i katastrofę samolotu. Przecierpiał serię kontuzji. Oraz zdradę żony, rozwód i śmierć ojca. A to wszystko w kilka lat, od kiedy zniknął ze świata sportu. Słynny Kenijczyk wpadł w spiralę nieszczęść, ale ze wszystkich jakoś wychodził. Teraz swoje doświadczenie z kariery wybitnego lekkoatlety będzie chciał wykorzystać w roli trenera.Żeby dotrzeć do czasów, kiedy Rudisha był wielką gwiazdą, musimy się cofnąć o kilka lat. W 2016 roku […]
02.01.2023
Inne sporty
31.12.2022

Najlepsi polscy sportowcy w 2022 roku [RANKING]

Choć wyniki na niektórych wielkich imprezach sportowych w 2022 roku nie zadowoliły nas w pełni, to na brak sukcesów i tak nie możemy narzekać. Świadczy o tym fakt, że wybór 10 najlepszych sportowców ostatnich dwunastu miesięcy był naprawdę trudny. Pewni byliśmy właściwie tylko tego, kto musi zająć pierwsze miejsce. Na dalszych pozycjach z kolei naprawdę się kotłowało. Tym bardziej, że postanowiliśmy, że w tym rankingu nie będzie piłki nożnej – w końcu zestawień z nią […]
31.12.2022
Inne sporty
31.12.2022

Z czym je się biegi 24-godzinne? Tłumaczy Patrycja Bereznowska

31.12.2022
Inne sporty
30.12.2022

CO ONI WIEDZĄ O SPORCIE #7 | KAJETAN DUSZYŃSKI

30.12.2022