Nastawcie zegarki! Wtedy Raków ogłosi trenera

Maciej Piętak

06 września 2026, 22:17 • 3 min czytania 4

Reklama
Nastawcie zegarki! Wtedy Raków ogłosi trenera

Dawid Szulczek pozostanie trenerem Rakowa Częstochowa? Goncalo Feio wróci na obiekt przy ulicy Limanowskiego? Odpowiedzi na te pytania poznamy już niedługo. Wojciech Cygan poinformował, że już 7 września zapadnie decyzja w sprawie nowego szkoleniowca Medalików, a dzień później nastąpi jej ogłoszenie.

Reklama

Wtedy poznamy nowego trenera Rakowa Częstochowa

Start sezonu w wykonaniu Medalików pozostawiał wiele do życzenia. Podopieczni Dawida Kroczka wygrali co prawda w dwumeczu z maltańską Vallettą oraz szwedzkim Hammarby, ale pozostałe wyniki były dalekie od ideału. I to delikatnie mówiąc.

Częstochowianie odpadli po dogrywce w czwartej rundzie eliminacji Ligi Konferencji z chorwackim Hajdukiem Split, a w lidze wciąż pozostają bez zdobytego punktu, choć mamy już wrzesień. Raków przegrywał z każdym – zarówno z mocnymi (czołową trójką poprzedniego sezonu), jak i z tymi słabszymi (dla Cracovii było to jedno z dwóch zwycięstw w sezonie, a dla Wisły Płock i Śląska Wrocław jedyne).

Szczególnie wstydliwa była porażka u siebie z Jagiellonią Białystok. Raków przegrał aż 2:5, a mogło być jeszcze gorzej, gdyby piłkarze Dumy Podlasia byli skuteczniejsi. Po tym spotkaniu pracę stracił Dawid Kroczek, a zastąpił go Dawid Szulczek.

W Częstochowie unikano jednak podawania informacji, na jak długo w takiej roli pozostanie były szkoleniowiec Warty Poznań czy Ruchu Chorzów. Sam trener tego nie wiedział. Ostatecznie poprowadził Raków w dwóch ostatnich spotkaniach, ale cudów nie było – Medaliki przegrały u siebie z Górnikiem, a później w Poznaniu z Lechem.

Reklama

Z klubem zaczęto łączyć kolejne nazwiska, ale spekulacje spróbował uciąć Wojciech Cygan.

– Decyzja dotycząca trenera, który poprowadzi Raków Częstochowa w kolejnych meczach, zapadnie jutro (tj. w poniedziałek). Jej ogłoszenie planujemy na wtorek – napisał na portalu X prezes Rakowa.

Reklama

Najgorsza seria od szesnastu lat

Ostatnim zespołem w Ekstraklasie, który przegrał pierwsze sześć spotkań w sezonie, była Cracovia w 2010 roku. Pasy, podobnie jak Raków, przegrały pięć z sześciu meczów jednym golem i raz zostały totalnie rozjechane, przyjmując piątkę od akurat nie Jagiellonii, a Lecha Poznań.

Przełamanie krakowskiej ekipy przyszło jednak niedługo później, bo już w siódmym spotkaniu. Udało się wygrać u siebie 2:0 z Arką Gdynia, a cały sezon Cracovia zakończyła… utrzymując się w Ekstraklasie. Finalnie zajęła czternaste miejsce – ostatnie bezpieczne – z przewagą jednego punktu nad piętnastą Arką.

Przed przerwą reprezentacyjną Raków rozegra jeszcze dwa mecze ligowe. Najpierw zmierzy się przed własną publicznością z Motorem Lublin, a następnie uda się do Kielc na spotkanie z Koroną. Szczególnie istotne z perspektywy morali w zespole będzie to pierwsze starcie, bowiem Motor zajmuje obecnie ostatnie bezpieczne miejsce, mając pięciopunktową zaliczkę nad Medalikami.

Reklama

Fot. Newspix

4 komentarze
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Było „Fergie time”, jest „Papszun time”! Liga Minus live (Paczul i goście)

Jakub Radomski
0
Było „Fergie time”, jest „Papszun time”! Liga Minus live (Paczul i goście)

Polecane

Reklama
Ekstraklasa

Było „Fergie time”, jest „Papszun time”! Liga Minus live (Paczul i goście)

Jakub Radomski
0
Było „Fergie time”, jest „Papszun time”! Liga Minus live (Paczul i goście)