Wojciechowski: – Bakero w Barcelonie? Mnie kompletnie zawiódł
– Chociaż pracował u nas ponad dziesięć miesięcy, to nie miałem z nim zażyłych relacji. Gdy przyjechał do Polski, to zaprosiłem go do domu na obiad, ale poza tym łączyły nas wyłącznie służbowe stosunki. Pamiętam, że kiedy nie zgodziłem się na zatrudnienie w Polonii jego brata, to zadzwonił do mnie po dziesiątej wieczór, był po kilku piwach. Obrażonym tonem powiedział, że odchodzi, jego obowiązki musiał przejąć dyrektor sportowy Paweł Janas. A po przerwie letniej jakby nigdy nic… […]
Piotr Tomasik
• 12 min czytania
2