Lech Poznań zdobył pierwszy punkt w tej edycji fazy głównej Ligi Europy. Kolejorz zapobiegł wygranej Sunderlandu i zakończył spotkanie wynikiem 1:1. Kilka słów z dziennikarzami po meczu zamienił w strefie mieszanej Radosław Murawski.
Murawski podkreślił progres w reagowaniu na boiskowe wydarzenia
Nie takie Czarne Koty straszne, jak je malują. Lech Poznań doskonale to udowodnił, choć ponownie musiał gonić wynik. Kolejorz wywalczył punkt i zagrał dobre spotkanie. Z dziennikarzami rozmawiał nie tylko Daniel Hakans (zapraszamy do polecanych treści na końcu tekstu), ale i Radosław Murawski.
Pomocnik mistrzów Polski czuł niedosyt, bo udało się odrobić stratę, ale też Lech stworzył wiele szans na tle takiego rywala.
– Mamy mieszane uczucia po tym meczu. Znamy jakość Sunderlandu, mieli sytuacje, natomiast my też mieliśmy swoje okazje i one zazwyczaj w Ekstraklasie wpadają do bramki, a to nas później niesie. Trzeba być zadowolonym mimo wszystko, bo przegrywaliśmy 0:1, nie poddaliśmy się, walczyliśmy do końca o gola.
– Udało się ją strzelić, szkoda, że nie wpadło więcej, bo można było na tym stadionie i przy tych kibicach pójść za ciosem. Szanujemy i cieszymy się z tego punktu.
🏁 Pierwszy punkt w fazie ligowej Ligi Europy ✅
__
90’+3 #LPOSUN 1:1 https://t.co/YbMFfjrdHM— Lech Poznań ⭐️ (@LechPoznan) October 22, 2026
Jeden z dziennikarzy zapytał Murawskiego czy ten punkt jest w ogóle zasłużony, bo po strzale Leo Bengtssona „szczęśliwie to wpadło”. Murawski odpowiedział wprost:
– A jak pan chciałby, żeby piłka wpadła i ten punkt byłby zasłużony? Oni też strzelili z zaskoczenia, odzyskali piłkę, po naszym błędzie, nie była to składna akcja. Czasem strzelasz ładne bramki, a czasem brzydkie. Ważne, co jest w sieci, nie podważałbym absolutnie tutaj jakości Leo. To był gol przede wszystkim dający nam jeden punkt i to jest dla nas najważniejsze.
Doceniono też postawę Lecha, nieco odmienną od tego, co było widać w poprzednich meczach Ligi Europy. Tym razem, Kolejorz krótko po bramce dla Sunderlandu ruszył do odrabiania strat i nie było widać w jego poczynaniach strachu. Wnioski zostały wyciągnięte.
LEO BENGTSSON WYRÓWNUJE ‼️🔥
CO ZA UDERZENIE SZWEDA 😍
📺 Polsat Sport 1, Polsat Sport Premium 1, TV 6
📲 Polsat Box Go#UEL https://t.co/YVU4YVN2mv
— Polsat Sport (@polsatsport) October 22, 2026
– To ważne, we wcześniejszych meczach też powinniśmy tak zrobić, a nie potrafiliśmy się z tego podnieść. Cieszy to, że reakcja była pozytywna i nie wpadilśmy w dołek, że znowu straciliśmy bramkę, tylko podnieśliśmy się i poszliśmy za ciosem.
Nie zabrakło również tematu zbliżającego się meczu ligowego z Legią w Warszawie. Murawski oczekuje na wielkie święto futbolu.
– To na pewno będzie ważny mecz, nie tylko dla układu tabeli. To nie będzie mecz decydujący o mistrzostwie, nikt się do niego nie przybliży. To na pewno będzie fajny mecz, to są kibicowsko derby Polski. My czujemy wsparcie i będziemy chcieli przywieźć trzy punkty z Warszawy dla nas i dla kibiców.
Kolejne spotkanie Lech Poznań w Lidze Europy rozegra 5 listopada. Rywalem na Estadio da Luz będzie Benfica. Lizbończycy do tej pory pokonali zarówno Milan (2:0), jak i Celtic (4:1).
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix