Murawski widzi mentalny postęp Lecha. „Poszliśmy za ciosem”

Marcin Ziółkowski

22 października 2026, 22:58 • 3 min czytania 0

Reklama
Murawski widzi mentalny postęp Lecha. „Poszliśmy za ciosem”

Lech Poznań zdobył pierwszy punkt w tej edycji fazy głównej Ligi Europy. Kolejorz zapobiegł wygranej Sunderlandu i zakończył spotkanie wynikiem 1:1. Kilka słów z dziennikarzami po meczu zamienił w strefie mieszanej Radosław Murawski.

Reklama

Murawski podkreślił progres w reagowaniu na boiskowe wydarzenia

Nie takie Czarne Koty straszne, jak je malują. Lech Poznań doskonale to udowodnił, choć ponownie musiał gonić wynik. Kolejorz wywalczył punkt i zagrał dobre spotkanie. Z dziennikarzami rozmawiał nie tylko Daniel Hakans (zapraszamy do polecanych treści na końcu tekstu), ale i Radosław Murawski.

Pomocnik mistrzów Polski czuł niedosyt, bo udało się odrobić stratę, ale też Lech stworzył wiele szans na tle takiego rywala.

– Mamy mieszane uczucia po tym meczu. Znamy jakość Sunderlandu, mieli sytuacje, natomiast my też mieliśmy swoje okazje i one zazwyczaj w Ekstraklasie wpadają do bramki, a to nas później niesie. Trzeba być zadowolonym mimo wszystko, bo przegrywaliśmy 0:1, nie poddaliśmy się, walczyliśmy do końca o gola.

– Udało się ją strzelić, szkoda, że nie wpadło więcej, bo można było na tym stadionie i przy tych kibicach pójść za ciosem. Szanujemy i cieszymy się z tego punktu.

Reklama

Jeden z dziennikarzy zapytał Murawskiego czy ten punkt jest w ogóle zasłużony, bo po strzale Leo Bengtssona „szczęśliwie to wpadło”. Murawski odpowiedział wprost:

– A jak pan chciałby, żeby piłka wpadła i ten punkt byłby zasłużony? Oni też strzelili z zaskoczenia, odzyskali piłkę, po naszym błędzie, nie była to składna akcja. Czasem strzelasz ładne bramki, a czasem brzydkie. Ważne, co jest w sieci, nie podważałbym absolutnie tutaj jakości Leo. To był gol przede wszystkim dający nam jeden punkt i to jest dla nas najważniejsze.

Reklama

Doceniono też postawę Lecha, nieco odmienną od tego, co było widać w poprzednich meczach Ligi Europy. Tym razem, Kolejorz krótko po bramce dla Sunderlandu ruszył do odrabiania strat i nie było widać w jego poczynaniach strachu. Wnioski zostały wyciągnięte.

– To ważne, we wcześniejszych meczach też powinniśmy tak zrobić, a nie potrafiliśmy się z tego podnieść. Cieszy to, że reakcja była pozytywna i nie wpadilśmy w dołek, że znowu straciliśmy bramkę, tylko podnieśliśmy się i poszliśmy za ciosem.

Reklama

Nie zabrakło również tematu zbliżającego się meczu ligowego z Legią w Warszawie. Murawski oczekuje na wielkie święto futbolu.

– To na pewno będzie ważny mecz, nie tylko dla układu tabeli. To nie będzie mecz decydujący o mistrzostwie, nikt się do niego nie przybliży. To na pewno będzie fajny mecz, to są kibicowsko derby Polski. My czujemy wsparcie i będziemy chcieli przywieźć trzy punkty z Warszawy dla nas i dla kibiców.

Kolejne spotkanie Lech Poznań w Lidze Europy rozegra 5 listopada. Rywalem na Estadio da Luz będzie Benfica. Lizbończycy do tej pory pokonali zarówno Milan (2:0), jak i Celtic (4:1).

Reklama

 

 

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl gry Barcelony i Bayernu Hansiego Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Liga Europy

Trener Sunderlandu pod wrażeniem kibiców Lecha. „Atmosfera była kapitalna”

Braian Wilma
2
Trener Sunderlandu pod wrażeniem kibiców Lecha. „Atmosfera była kapitalna”
Liga Europy

Jagiellonia włożyła sobie kij w szprychy. Autodestrukcja na pełnej

Mikołaj Duda
13
Jagiellonia włożyła sobie kij w szprychy. Autodestrukcja na pełnej

Liga Europy

Reklama
Liga Europy

Trener Sunderlandu pod wrażeniem kibiców Lecha. „Atmosfera była kapitalna”

Braian Wilma
2
Trener Sunderlandu pod wrażeniem kibiców Lecha. „Atmosfera była kapitalna”
Liga Europy

Jagiellonia włożyła sobie kij w szprychy. Autodestrukcja na pełnej

Mikołaj Duda
13
Jagiellonia włożyła sobie kij w szprychy. Autodestrukcja na pełnej