Rywale Lecha Poznań w Lidze Europy są tak mocni, że nie potrzebują pomocy w strzelaniu goli. Mimo to Kolejorz wciąż obdarowuje ich kolejnymi prezentami i nie inaczej było w starciu trzeciej kolejki z Sunderlandem. To był jednak inny mecz od tych poprzednich. Mistrz Polski gryzł, aż w końcu dogryzł się do gardła Czarnych Kotów i wyszarpał remis.
Ten mecz był potwierdzeniem tego, co mówiło się o Sunderlandzie w ostatnim czasie. Że ma duże problemy w Premier League, a kłopoty sprawiają mu nawet słabsi rywale w Lidze Europy. Lech nawiązał walkę. Już w pierwszej połowie podopieczni Nielsa Frederiksena mogli strzelić trzy, a powinni co najmniej dwa gole, jednak:
- Kozubal dobił strzał Walemarka z bliskiej odległości prosto w Robina Roefsa
- po kwadransie gry stuprocentową sytuację zmarnował Daniel Hakans, którego świetnie obsłużył Pablo Rodriguez
- sam Rodriguez uderzył z kilku metrów w boczną siatkę.
Bez wątpienia był to lepszy mecz w wykonaniu Lecha od tych poprzednich.
Lech Poznań – Sunderland 1:1. Przełamanie mistrzów Polski
Regis Le Bris faktycznie dokonał kilku zmian przed arcyważnym ligowym starciem z Leeds United, natomiast od pierwszej minuty i tak mogliśmy oglądać Nordiego Mukiele, Granita Xhakę czy Nilsona Angulo. Zabrakło Noaha Sadikiego czy Enzo Le Fee.
Po tych kilku zmianach i tak to Sunderland więcej operował piłką i oddawał więcej strzałów, czego można było się spodziewać. Jednak to, jaką krzywdę robią sobie mistrzowie Polski w tych rozgrywkach, woła o pomstę do nieba.
Lechici dochodzili do tych wszystkich sytuacji strzeleckich… przegrywając już od drugiej minuty. Zbyt krótkie podanie Mateusza Lisa do Michała Gurgula przejął wówczas Nilson Angulo, po czym dośrodkował wprost na głowę Timura Tutierowa. 21-letni Ukrainiec, który w pierwszej drużynie Sunderlandu rozegrał do tej pory 160 minut, otworzył wynik spotkania i swój dorobek strzelecki w ekipie Czarnych Kotów. Sam pomysł Lisa, by podawać wtedy do Gurgula, był fatalny, a jeszcze gorsze było jego wykonanie.
1️⃣ MINUTA 2️⃣0️⃣ SEKUND
Tyle czasu potrzebował Sunderland, aby zdobyć gola w Poznaniu…
📺 Polsat Sport 1, Polsat Sport Premium 1, TV 6
📲 Polsat Box Go#UEL https://t.co/viCvCiqR5x
— Polsat Sport (@polsatsport) October 22, 2026
W rozgrywkach Premier League bardzo zawodzi wypożyczony z Tottenhamu Kevin Danso. Austriak często bywa elektryczny i podobnie było w Poznaniu, kiedy pod koniec pierwszej połowy obejrzał żółtą kartkę za zatrzymanie Ishaka w sytuacji, którą powinien wyjaśnić, zanim Szwed w ogóle doszedł do piłki. Wcześniej gorąco z jego udziałem było też w polu karnym gości, kiedy musiał reagować po własnej interwencji głową. Stoper nie zauważył wtedy Ishaka i doszło do kontaktu między stopami obu zawodników. Sędzia nie podyktował jednak rzutu karnego, a jego decyzję podtrzymał VAR.
Jeszcze przed przerwą Malick Fofana trafił w słupek, a po zmianie stron nieco przycisnęli goście. Na tablicy świetlnej utrzymywał się jednak wynik 0:1 i Lech wciąż pozostawał w grze. Dawało to nadzieję na odwrócenie losów meczu w końcówce.
W 62. minucie na boisku zameldował się m.in. Leo Bengtsson, który zmienił Pablo Rodrigueza. Hiszpan był wściekły na decyzję trenera, ale ta się opłaciła. Choć chwilę po wejściu na plac gry Szwed zmarnował świetną sytuację po wrzutce Walemarka, to w 70. minucie wykorzystał zamieszanie w polu karnym i atomowym uderzeniem pokonał Robina Roefsa, wprawiając w ekstazę poznański stadion.
LEO BENGTSSON WYRÓWNUJE ‼️🔥
CO ZA UDERZENIE SZWEDA 😍
📺 Polsat Sport 1, Polsat Sport Premium 1, TV 6
📲 Polsat Box Go#UEL https://t.co/YVU4YVN2mv
— Polsat Sport (@polsatsport) October 22, 2026
Gol na 1:1 poderwał publiczność, a zawodników poniósł do pójścia za ciosem. W kolejnych minutach przed świetną okazją stanął Walemark, jednak kolejny raz fenomenalnie między słupkami spisał się Roefs, który nie dość, że obronił strzał Szweda, to jeszcze poradził sobie z dobitką Gurgula.
Wymowny był fakt, że w samej końcówce Regis Le Bris za napastnika wstawił lewego obrońcę.
Mimo że ogólnie przeważał Sunderland, to tak naprawdę obie drużyny mogą być sobie winne, że były tak nieskuteczne. Mateusz Lis obronił w tym meczu aż 11 strzałów, choć większość z nich nie przysporzyła mu większych problemów.
Lech Poznań – Sunderland 1:1 (0:1)
- 0:1 – T. Tutierow 2′
- 1:1 – L. Bengtsson 70′
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix