Najlepszy darter świata. Fenomen. Absolutny dominator ostatnich dwóch sezonów i obrońca tytułu mistrza świata, czyli Luke Littler. A po drugiej stronie – po raz drugi w ćwierćfinale – Krzysztof Ratajski. Polak marzy o sprawieniu sensacji, ale by to zrobić, musiałby z pewnością wspiąć się na absolutne wyżyny swoich możliwości i liczyć na gorszy dzień rywala. Czy to możliwe? Przekonajcie się razem z nami w naszej relacji live.
Do przeczytania za rok!
To tyle. Żegnamy się z Ratajskim w turnieju, żegnamy się też z tą relacją na żywo.
Ale i sobie, i wam, i Krzyśkowi Ratajskiemu życzymy, żebyśmy za rok zrobili kolejną taką. I żeby Polak niekoniecznie grał wtedy z Lukiem Littlerem.
Niemniej - trzeba pogratulować Ratajskiemu. Grał świetny turniej, doszedł do ćwierćfinału, wyrównując życiówkę. Z wieloma innymi darterami miałby dziś szanse. Littler jednak był bezwzględny i wykorzystywał każdą pomyłkę Polaka.
Ale za turniej - jak napisaliśmy - i tak wielki szacun, Krzysztof.
Koniec. 5:0 dla Littlera
Bez żadnych wątpliwości zamknął ten mecz Luke Littler.
5:0, ale na dobrą sprawę mogło być w tym momencie równie dobrze 3:2. Miał swoje szanse Ratajski, nie wykorzystał ich, a Littler był bezlitosny.
Szanse, jak widać, są. Ale Krzysztof dziś nie jest w stanie ich wykorzystać.
Słabszy leg z obu stron, Ratajski miał jednak szansę na podwójnej i... nie trafił. Littler przełamał, zaraz będzie rzucać na awans.
Ależ błąd Ratajskiego. Wystarczyło trafić w 16, żeby ustawić sobie lotkę na zamknięcie lega. A wpadła siódemka i Littler chwilę później wyrównał stan tego seta na 1:1.
Leg dla Ratajskiego na otwarcie piątego seta
Littler słabo rzucał na dystansie, Ratajski spokojnie zamknął tę małą partię. To już ostatni dzwonek, jeśli przegra tego seta - żegna się z turniejem.
108,49 to była średnia Ratajskiego z czwartego seta. Genialna gra, serio.
Littler miał 99,35. Ale trafiał podwójne. Tak to w tym sporcie działa.
Bliżej się nie dało...
Ajezusmaria...
Miał Ratajski trzy lotki na seta. Najpierw przy zamknięciu 167 i minimalnie nie trafił czerwonego środka.
Potem dwie na podwójnej ósemce. I też minimalnie się pomylił. 4:0 dla Littlera, ale to był set, w którym Ratajski się naprawdę postawił. Tak jak i pierwszego - szkoda, wielka szkoda.
Jedenasta lotka Ratajskiego!
Rozkręca się Polak, to był świetny leg. Problem w tym, że seta zaczynał Littler i to on teraz będzie w uprzywilejowanej pozycji do zamknięcia seta.
Napisać tu trzeba, że Ratajski się podciągnął. Jego średnia jest w tym momencie w okolicach 96 i rośnie. Ale co z tego, skoro Littler gra na dobrze ponad setkę?
Jakichś dwóch centymetrów zabrakło Littlerowi, by trafić drugiego big fisha. Potem nie wykorzystał kolejnych dwóch lotek na zamknięcie lega... i nic to nie zmieniło, bo Ratajskiemu nie udało się nawet dojść do podwójnych.
Leg dla Littlera.
Szybkie odłamanie...
Miał Ratajski lotkę na lega, przy próbie zamknięcia ze 121. Nie wyszło, a Littler chwilę później trafił.
Leg Ratajski! Wreszcie!
I to przy liczniku Littlera, trzeba dodać. Przełamana seria Anglika.
Nie trafił siódmej. Minimalnie, ale jednak. Niemniej, Luke tak się rozkręca, że nie zdziwimy się, jak zaraz ten nine darter wpadnie.
A leg jest jego. Drugi set z rzędu wygrany do zera. Nie daje grać Anglik, po prostu.
Podejście na dziewiątą lotkę!
Littler ma już 6/9!
Nie ma grania, jest Littler
Ratajski wrzucił maksa na start seta, a potem dwa podejścia bez potrójnych. Tak to w tym momencie wygląda.
A Littler coś stale dorzucał i zamknął lega. Szósty z rzędu na jego korzyść.
Kolejny leg dla Littlera. Piąty z rzędu
Zaczął Littler rzucać na swoim poziomie, tak to wygląda.
88 to średnia Ratajskiego na ten moment. Fatalna, jak na ten turniej - do tej pory w każdym meczu dorzucał więcej. I oby i w tym ją wyciągnął.
Warto w tym miejscu przypomnieć, że w ćwierćfinale gra się do pięciu setów. Warto, bo to znaczy, że jeszcze chwilę ten mecz pooglądamy... choć jeśli Ratajski nie podniesie swojego poziomu, to nie będzie to długa chwila.
Pora na pobudkę, po prostu.
Set pod dyktando rywala
3:0. Nie było walki. Kluczowa statystyka jak na razie? Podwójne Ratajskiego. 2/12, czyli fatalnie.
Littler nadal nie gra swojego najlepszego darta, ale Ratajski nie rzuca wyzwania, jakie mógłby rzucić. Chyba nerwy jednak robią swoje.
Drugi leg w tym secie też dla Anglika
Nie leżą zupełnie podwójne Ratajskiemu. Siedem szans niewykorzystanych. Littler musiał z tego skorzystać.
Leg dla Littlera. Znów na czerwonym środku
128 punktów do końca? Zero problemów. Zamknął to Littler bullem i tak to właśnie z Anglikiem jest.
Prowadzący live'a jest fanem darta, to oczywiste, ale też od dziecka ogląda tenisa. I skojarzenie ma jedno: mecze Huberta Hurkacza z Novakiem Djokoviciem. Też starcia Polaka z najlepszym na świecie gościem, też szanse i też niewykorzystane w kluczowym momencie.
Hurkacz nigdy z Nole nie wygrał. A co zrobi dziś Ratajski z Littlerem?
I tak to się właśnie w tym pierwszym secie skończyło
Set Littler. Zamknął big fishem...
Wszystko szło ku dobremu. Były szanse dla Ratajskiego, Littlerowi nie szło.
A potem Anglik wyzerował licznik ze 170. Dwie potrójne dwudziestki, czerwony środek i set dla niego. Tak właśnie wygląda granie z mistrzem świata.
Przełamany Littler!
Nie był Anglik jeszcze w najwyższej dyspozycji, to widać. Wiele lotek ucieka z sektorów, często trafia w piątki, gdy rzuca w stronę 20. A do tego w jednym legu nie trafił teraz cztery razy na double'ach.
Ratajskiemu udało się z tego skorzystać. Teraz przy swoim liczniku trzeba spróbować zamknąć seta.
Dart, wiadomo, jest dynamiczny, spodziewajcie się, że będziemy tu głównie pisać o kolejnych zakończonych legach.
Teraz, niestety, nie mamy dobrych wiadomości. Ratajski próbował zerować ze 101, ale minimalnie nie trafił podwójnej. A Littler - mimo błędu w pierwszym rzucie - świetnie zamknął lega z 80.
1:1 w legach
Ratajski nieco spuścił z tonu, Littler dalej nie w swoim rytmie, ale podwójną zamknął przy drugiej próbie.
Pierwszy leg dla Polaka
Littler na razie rozregulowany, mało potrójnych. Dobrze byłoby to wykorzystać i w dalszej części seta.
ONE HUNDRED AND EEEEEEIGHTY
Pierwszy maks w tym meczu - dla Polaka!
Jedziemy!
Krzysztof Ratajski pierwszy przy tarczy. Dawaj, Polski Orle!
Reakcje na wyjście Luke'a Littlera - zgodnie z oczekiwaniami - mocno mieszane. Publika nieco się w Ally Pally od obrońcy tytułu odwróciła, a on pewnie nie pomógł sobie sarkastycznymi uwagami kierowanymi w jej stronę po IV rundzie.
Ciekawe, czy dopuści do siebie jej buczenie?
Start meczu już standardowo dla mistrzostw nieco opóźniony. Ale nam to nie przeszkadza - bawimy się!
Nastroje w narodzie? Wybitnie pozytywne!
Do półfinałów awansowali dziś już Ryan Searle i Gary Anderson, który przeżywa na tych mistrzostwach drugą młodość.
Rywalem dla lepszego z pary Ratajski - Littler będzie ten pierwszy z nich, rozstawiony z "20". Dla niego to debiut w półfinale.
No dobra, ale warto też wiedzieć coś nie tylko o Polaku, ale i jego rywalu. Bo Luke Littler to fenomen, złote dziecko darta, które z miejsca zmieniło się też w jego dominatora. Nie ma w tej chwili przy tarczy lepszego gościa od Anglika.
Ratajski stoi przed ogromnym wyzwaniem. O tym, jak duże ono jest, piszemy
W TYM MIEJSCU.
Po meczu IV rundy zadzwoniliśmy też do Ratajskiego, żeby porozmawiać z nim o czekającym go dziś wyzwaniu, ale też tym, co za nim. Bo żeby znaleźć się dziś na scenie w Ally Pally Polak musiał przecież przejść przez cztery rundy, a były tam i mecze rozgrywane na spokojnie, w których dominował, i taki, gdzie był o jedną lotkę od porażki.
Co Polski Orzeł miał do powiedzenia? Przekonajcie się
TUTAJ.
Do meczu jeszcze chwilka - start o 20:10 - więc to dobry czas na lekturę. A mamy kilka tekstów, które można przed takim meczem (być może najważniejszym w historii polskiego darta!) przeczytać.
Przede wszystkim - historię Krzysztofa Ratajskiego. Od gry w lokalnym pubie, przez problemy zdrowotne, aż po dzisiejszy mecz. Znajdziecie ją
W TYM MIEJSCU i uwierzcie, że warto.
Zaczynamy!
Oto jest dzień, na który czekaliśmy. Pierwszy dzień tego roku, a przy okazji - dzień starcia Krzysztofa Ratajskiego z Lukiem Littlerem. Polak stanie naprzeciw najlepszego dartera świata i spróbuje pokazać, że potrafi rzucać do tarczy na poziomie Anglika.
Ale, ale - nie zapominajmy o najważniejszym. Dziś wypadają też urodziny Polskiego Orła! Tak więc wszystkiego najlepszego, Krzysztofie. Baw się na tej scenie i niech cię ta urodzinowa atmosfera niesie do rzeczy wielkich. Wierzymy!
Fot. Newspix
Gdyby miał zrobić spis wszystkich sportów, o których stworzył artykuły, możliwe, że pobiłby własny rekord znaków. Pisał w końcu o paralotniarstwie, mistrzostwach świata drwali czy ekstremalnym pływaniu.
Kocha spać, ale dla dobrego meczu Australian Open gotów jest zarwać nockę czy dwie, ewentualnie czternaście. Czasem wymądrza się o literaturze albo kinie, bo skończył filmoznawstwo i musi kogoś o tym poinformować.
Nie płakał co prawda na Titanicu, ale nie jest bez uczuć - łzy uronił, gdy Sergio Ramos trafił w finale Ligi Mistrzów 2014. W wolnych chwilach pyka w Football Managera, grywa w squasha i szuka nagrań wideo z igrzysk w Atenach 1896. Bo sport to nie praca, a styl życia.
Rozwiń