Mocna deklaracja piłkarza Górnika. Dwa tytuły?

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

30 października 2026, 08:59 • 2 min czytania 30

Reklama
Mocna deklaracja piłkarza Górnika. Dwa tytuły?

Górnik Zabrze ma prawo mierzyć w tym sezonie wysoko. Podopieczni Michala Gasparika plasują się w czubie tabeli ligowej, zaliczyli też – jako jeden z zaledwie czterech zespołów z Ekstraklasy – awans do 1/8 finału Pucharu Polski. Erik Prekop przekonuje, że sukces w jednych i drugich rozgrywkach jest na wyciągnięcie ręki.

Reklama

Bonus od depozytu do 1230 zł z kodem promo WESZLO i freebet 10 zł na start u legalnego bukmachera Betters – kliknij tutaj i sprawdź szczegóły 

Betters - oferta na start bukmachera

Słowak porozmawiał z Dziennikiem Zachodnim. W wywiadzie przyznał, że Górnik może w tym sezonie nieźle namieszać. – Górnik zostanie mistrzem Polski. Przychodziłem do Bohemiansu to 46 lat nie grali w Europie, a ze mną awansowali. Przychodziłem do Banika i zrobiliśmy rekord 71 punktów, przychodziłem do Slavii, zostaliśmy mistrzami. Teraz przyszedłem do Górnika i Górnik będzie miał w tym sezonie tytuł mistrzowski i Puchar Polski – przekonuje.

Erik Prekop pewny swego. Wróży Górnikowi wielkie sukcesy

Zanim jednak przyjdą najważniejsze rozstrzygnięcia w tym sezonie, na piłkarzy Górnika czeka jeszcze wiele spotkań. Najbliższe, z Legią, ma status ekstraklasowego hitu. – Wielkie mecze, pełny stadion. To czysta radość. Dla takich chwil gra się w piłkę – mówi Prekop.

Reklama

Dziś wydaje się, że to Górnik jest faworytem starcia z ekipą z Warszawy, tak przynajmniej może sugerować tabela. Prekop temu nie zaprzecza, ale zauważa też, że nie ma w takim starciu miejsca na kunktatorstwo: – Może Legia bardziej potrzebuje punktów, ale to nie jest dobry pomysł grać na 0:0 czy 1:1. My chcemy poprawiać swój bilans meczów w domu, bo tu jesteśmy szczególnie silni i mamy bardzo mocnych kibiców na trybunach. Chcemy trzech punktów – deklaruje wprost.

I dziwne, jakby było inaczej. Pierwszy gwizdek wybrzmi w Zabrzu o 20:30.

Fot. Newspix

Reklama
30 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

W Cracovii nie ma pozytywnych postaci. Tylko klubu szkoda… [KOMENTARZ]

Mikołaj Duda
2
W Cracovii nie ma pozytywnych postaci. Tylko klubu szkoda… [KOMENTARZ]

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

W Cracovii nie ma pozytywnych postaci. Tylko klubu szkoda… [KOMENTARZ]

Mikołaj Duda
2
W Cracovii nie ma pozytywnych postaci. Tylko klubu szkoda… [KOMENTARZ]
Ekstraklasa

Miał być hit, skończyło się paździerzem. Bramkarze mogli rozstawić leżaki

Mikołaj Duda
88
Miał być hit, skończyło się paździerzem. Bramkarze mogli rozstawić leżaki