Widzew Łódź wygrał 2:0 w sobotnim meczu Ekstraklasy z Wisłą Płock. Dla gospodarzy porażka była bolesna, m. in. przez kontrowersje sędziowskie. Mariusz Misiura na konferencji prasowej nie wystawił najlepszej noty arbitrowi spotkania.
Misiura: Miałem poczucie, że nie mogłem grać o marzenia
Trener gospodarzy miał ogromne pretensje o sytuację z 75. minuty. Wówczas, przy jednobramkowym prowadzeniu Widzewa, w polu karnym gości na murawę upadł Marcus Haglind-Sangre, sugerując uderzenie ręką przez Lukasa Leragera. Patryk Gryckiewicz nie podyktował jednak rzutu karnego. Misiura nie krył rozgoryczenia tym faktem.
– Mam marzenia. Moja fantastyczna drużyna ma marzenia, a także mój sztab ma marzenia. Nasi pracownicy, włodarze klubu, fantastyczni kibice, którzy są z nami na dobre i na złe, też mają marzenia. Powiem szczerze – dziś miałem poczucie, że o te marzenia grać nie mogłem – stwierdził szkoleniowiec Nafciarzy.
Następnie trener podkreślił, że przepisy powinny być równe dla wszystkich.
– Jeżeli w polu karnym dochodzi do przewinienia na zawodniku, to jest rzut karny. Niezależnie od tego, jakiego klubu nosi koszulkę. Chciałbym, żeby to było respektowane, bo sytuacja z Marcusem Haglindem-Sangre była stuprocentowym rzutem karnym – ocenił.
Nie była to jedyna kontrowersyjna sytuacja. Widzew objął prowadzenie po rzucie karnym podyktowanym za zagranie ręką Haglinda-Sangre. Trener Wisły przytoczył wyjaśnienia, jakie otrzymał od sędziego technicznego.
– Sędzia techniczny w krótkiej rozmowie powiedział, że rzut karny został podyktowany dlatego, że w momencie uderzenia piłki głową przez zawodnika Widzewa Marcus Haglind-Sangre spojrzał w kierunki piłki i ocenili, że kontrolował sytuację. Nie chcę wchodzić w tego typu dyskusje, bo tylko dostanę kary. Sam chętnie chciałbym się dowiedzieć jak zawodnik, który jest ustawiony tyłem do piłki, ma takie sytuacje kontrolować. Byłbym wtedy mądrzejszym człowiekiem, mógłbym wprowadzić to w proces treningowy, a także w przyszłości takich sytuacji unikać – skomentował.
#nafciarskitwitter
Mariusz Misiura po meczu #WPŁWIDMam takie poczucie, że dziś nie mogłem grać o marzenia… Mam takie marzenie, żeby po faulu w polu karnym był rzut karny bez względu na to, jaką się ma koszulkę.
Na tym teren zakończył swoją wypowiedź… pic.twitter.com/JvgN9eACgO— nafciarski.pl | Wisła Płock (@nafciarskiblog) February 14, 2026
Misiura: Moim marzeniem jest poznać oceny dla sędziów
Szkoleniowiec pogratulował również rywalowi zwycięstwa.
– Gratuluję drużynie Widzewa zwycięstwa. W tym spotkaniu stworzyła sobie na pewno więcej klarownych sytuacji niż Wisła, ale uważam, że to nie jest najważniejsze w tym meczu. Stwarzanie sytuacji nie daje punktów i mówię to dlatego, gdyż doświadczyliśmy tego w poprzednim tygodniu, kiedy stworzyliśmy sobie więcej sytuacji z Piastem Gliwice, a przegraliśmy – zauważył Misiura.
Na koniec trener Płocczan zaapelował o transparentność arbitrów.
– Moim marzeniem jest poznać oceny dla sędziów po meczu. My jesteśmy oceniani. Jeżeli źle przygotujemy drużynę i przegramy, to tracimy pracę. Cierpią na tym rodziny, dzieci. To walka, w której tylko lepszy przetrwa. W tym wszystkim też są sędziowie i najnormalniej w świecie chciałbym wiedzieć, jak po takim meczu są oceniani. Dobrze czy źle? I czy w przyszłości są wobec nich wyciągane jakieś konsekwencje. Uważam, że byłoby to sprawiedliwe dla wszystkich – podsumował.
Wisła zajmuje drugie miejsce w lidze z dorobkiem 33 punktów po 21 spotkaniach.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Jovićević po wygranej Widzewa: To dopiero początek
- Poszkodowany pracownik Korony zabrał głos. „Tak tego zostawić nie można”
- „K***a, nareszcie!”. Boniek wypalił po zwycięstwie Widzewa
Fot. Newspix