Milik znowu kontuzjowany. To po prostu nie ma końca…

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

11 października 2026, 09:19 • 1 min czytania 8

Reklama
Milik znowu kontuzjowany. To po prostu nie ma końca…

Nie da się w to uwierzyć, naprawdę. Arkadiusz Milik znów ma być kontuzjowany i… nie no, nawet nie liczymy tych kolejnych urazów i kolejnych przegapionych szans na pojawienie się na boisku. Napastnik Juve to być może największy pechowiec w historii polskiej piłki. A jeśli nie, to na pewno plasuje się pod tym względem w czołówce.

Reklama

O sprawie pisze portal tuttojuve.com. – Arkadiusz Milik został zmuszony do ponownej pauzy z powodu problemów mięśniowych, komplikując jeszcze bardziej swoją, i tak już skomplikowaną, sytuację zdrowotną – czytamy na łamach portalu.

Arkadiusz Milik kontuzjowany. A niebo jest niebieskie

Dziennikarz Mirko Nicolino zwraca też uwagę na fakt, że i bez kontuzji Milik za wiele by w Juventusie nie pograł. Zgłoszony nie został bowiem ani do europejskich pucharów, ani do rozgrywek Serie A. Na ewentualne występy może więc liczyć tylko w meczach Pucharu Włoch.

Reklama

Tych nie ma w gruncie rzeczy wiele, a kontuzjowanego napastnika trener Luciano Spalletti i tak przecież nie wystawi na boisko.

Od początku sezonu 2024/25 Arkadiusz Milik rozegrał dwa mecze. Spędził na boisku w sumie 34 minuty.

Fot. Newspix

Reklama
8 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Fukuda i wyzwanie dla Wszołka. „Jaki byłby sens mojego przyjazdu?” [WYWIAD]

Wojciech Piela
2
Fukuda i wyzwanie dla Wszołka. „Jaki byłby sens mojego przyjazdu?” [WYWIAD]

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Fukuda i wyzwanie dla Wszołka. „Jaki byłby sens mojego przyjazdu?” [WYWIAD]

Wojciech Piela
2
Fukuda i wyzwanie dla Wszołka. „Jaki byłby sens mojego przyjazdu?” [WYWIAD]