Od jakiegoś czasu w przestrzeni medialnej przewija się temat możliwego powrotu Arkadiusza Milika do Górnika Zabrze. O takiej możliwości wspomina sam Łukasz Milik, dyrektor sportowy górnośląskiej ekipy. Jednak Zbigniew Koźmiński – były prezes Górnika – jest przekonany, że reprezentant Polski do Zabrza nie trafi, ponieważ nie zechcą go w zespole ani Lukas Podolski, ani Michal Gasparik.
80-latek uważa, że po serii kontuzji z Milika pozostało już jedynie wielkie nazwisko.
Koźmiński stanowczo o Miliku. „Musi udowodnić, że zasługuje na powrót”
– Górnik to już nie jest przypadkowy klub, gdzie można kogoś wsadzić do składu za nazwisko – przekonuje Koźmiński w rozmowie z Interią. – Milik musiałby najpierw pograć w jakimś klubie pół roku, może sezon i udowodnić, że w ogóle zasługuje na to, by wrócić do Górnika. Przecież na dobrą sprawę my nawet nie wiemy, z jakim zawodnikiem mamy do czynienia. Dawno nigdzie nie grał, Juventus go nie chce.
– Moim zdaniem Milik nie podołałby grze w naszej lidze, bo jednak fizycznie jest to wyzwanie – dodał były działacz Górnika. – Jakby ten temat zaczął być grany bardziej poważnie, to Podolski by to zablokował. Jestem wręcz o tym przekonany. Zresztą on krzyknąłby taką kwotę, że ona byłaby niestrawna dla Górnika.
Przypomnijmy, że Arkadiusz Milik jest wychowankiem Rozwoju Katowice, natomiast na szerokie wody wypłynął właśnie w Zabrzu. Odszedł z Górnika w 2013 roku do Bayeru Leverkusen i tak rozpoczęła się jego wielka, międzynarodowa kariera, w trakcie której zahaczył o takie drużyny jak Ajax Amsterdam, Napoli, Olympique Marsylia czy Juventus. 32-latek zanotował również 73 występy w reprezentacji Polski, dla której zdobył 17 goli.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. NewsPix.pl