Zwolnienie Xabiego Alonso po zaledwie 232 dniach pracy na Santiago Bernabeu hiszpańskie media zgodnie określają mianem „trzęsienia ziemi”. Spisaliśmy najciekawsze informacje, które pojawiają się w tamtejszych mediach po odejściu trenera Realu Madryt.
„To było ustawienie małego zespołu”
W oficjalnym komunikacie Realu można przeczytać o „obopólnej zgodzie klubu i Alonso”. Hiszpańskie portale uważają jednak, że była to decyzja klubu, która zaskoczyła niemal wszystkich – od kibiców po samych piłkarzy, o czym później.
„Marca” i „AS” twierdzą, że fraza o wzajemnym porozumieniu to tylko przykrywka.
– Alonso nie miał zamiaru rezygnować ani opuszczać stanowiska, ale to klub skontaktował się z trenerem i przedstawił jego odejście jako realną możliwość. Spotkanie obejmowało analizę sezonu, obecną sytuację drużyny, a także najbliższą przyszłość projektu. Real uznał za konieczne wprowadzenie zmian po niespójnej pierwszej części sezonu, charakteryzującej się brakiem konsekwencji i negatywnym trendem – czytamy w „Marce”.
– Alonso spotkał się z zarządem Realu, a zawodnicy dostali dzień wolny. Trener wyraził zmęczenie sytuacją, a także ciągłym życiem w niepewności. Klub przekazał wątpliwości co do projektu – informuje z kolei „AS”.
Hiszpański „Sport” powołuje się z kolei na słowa dziennikarza Manolo Lamy, który twierdzi, że zarząd Realu Madryt był niezadowolony z taktyki.
– Kroplą, która przelała czarę goryczy, było ustawienie charakterystyczne dla małego zespołu, z jakim wyszli na Barcelonę. Florentino Perez wyszedł wściekły po meczu – powiedział.
Zarząd Królewskich uznał to wraz z wypowiedziami trenera na konferencji za niegodne tożsamości klubu.
Comunicado Oficial: Xabi Alonso.
— Real Madrid C.F. (@realmadrid) January 12, 2026
Piłkarze dowiedzieli się o decyzji z mediów społecznościowych
Dziennikarze „AS” wskazują również na inny konflikt wewnętrzny. Klub chciał przywrócić ważną rolę Antonio Pintusowi, trenerowi przygotowania fizycznego, którego wpływy zmalały za kadencji Alonso. Sztab 44-latka się jednak temu sprzeciwiał. Zarząd uznał, że zespół jest źle przygotowany fizycznie.
„Marca” i „Mundo Deportivo” donoszą również o jeszcze jednej szokującej informacji. O zwolnieniu trenera jako ostatni dowiedzieli się sami piłkarze, którzy przyjęli tę decyzję z niedowierzaniem, dowiadując się o wszystkim ze strony internetowej.
– Po finale Superpucharu Hiszpanii piłkarze uznali, że posada Alonso jest bezpieczna. Nie było powodu do niepokoju ani oznak, że zarząd rozważa zmianę, zwłaszcza po niewielkiej porażce. Wręcz przeciwnie, grupa była przekonana, że projekt przebiega zgodnie z planem, a Alonso cieszył się pełnym poparciem klubu, o czym świadczy jego uścisk z Perezem podczas ceremonii wręczenia medali – donosi „Marca”.
Miejsce Alonso zajął Alvaro Arbeloa, co prasa interpretuje jako „rozwiązanie awaryjne”. Reakcje na zmianę trenera wyszły też poza Madryt. „Mundo Deportivo” wskazało, że niecałe pół godziny po odejściu trenera Realu, Raphinha wstawił zdjęcia z celebracji trofeum, a także dodał szpileczkę w stronę rywala.
– Dobrego poniedziałku dla wszystkich – napisał na Instagramie.
Wyświetl ten post na Instagramie
„AS” podsumował to tak – zamyka się etap, który miał być erą. Trudno się nie zgodzić.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Alonso po porażce z Barceloną: Superpuchar jest najmniej ważny
- Barcelona z Superpucharem! Lewandowski przeszedł do historii
- Wielki wyczyn Lewandowskiego!
Fot. Newspix