Lech Poznań przygotowuje się do prestiżowego starcia z Bayerem Leverkusen w drugiej kolejce Ligi Europy, ale Niels Frederiksen ma coraz więcej powodów do zmartwień. W środę klub potwierdził, że z powodu kontuzji nie wystąpi Robert Gumny. Według informacji Meczyków, na tym nie kończą się problemy kadrowe Kolejorza – w podstawowym składzie ma zabraknąć również Pablo Rodrigueza, jednego z najważniejszych zawodników poznańskiej drużyny.
Przed Lechem wyjątkowo intensywny fragment sezonu. W ciągu zaledwie 16 dni mistrzowie Polski rozegrają sześć spotkań, rywalizując na trzech frontach. Przy tak napiętym terminarzu szeroka kadra i dostępność kluczowych piłkarzy mają ogromne znaczenie. Tymczasem szkoleniowiec poznaniaków musi mierzyć się z kolejnymi komplikacjami.
Media: Gwiazda poza składem. Kolejny cios dla Lecha przed Ligą Europy
Z powodów zdrowotnych w czwartkowym spotkaniu na pewno nie wystąpią Allahyar Sayyadmanesh i Robert Gumny. Kolejnym osłabieniem ma być nieobecność Rodrigueza w wyjściowej jedenastce. W tym przypadku nie chodzi jednak o problemy zdrowotne Hiszpana. Sam zawodnik ma uważać, że został niesprawiedliwie potraktowany przez Frederiksena. W środę opuszczał klub wyraźnie zdenerwowany.
To istotna komplikacja dla Lecha, zwłaszcza w kontekście ostatnich występów Hiszpana. Rodriguez należy obecnie do najskuteczniejszych zawodników zespołu i odgrywa ważną rolę w ofensywie poznańskiej drużyny.
Liczby Rodrigueza pokazują, jak wiele daje drużynie. W dziewięciu meczach Ekstraklasy w tym sezonie zdobył cztery bramki i zaliczył trzy asysty. Szczególnie udane były dla niego dwa ostatnie ligowe spotkania.
W wygranym 5:1 starciu z Radomiakiem Hiszpan dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Kilka dni później dołożył kolejne trafienie w zwycięskim meczu ze Śląskiem Wrocław, zakończonym wynikiem 4:1. Dzięki takim występom wyrósł na jedną z najważniejszych postaci ofensywy Kolejorza i jednego z wyróżniających się pomocników ligi.
Ewentualne pozostawienie go poza podstawowym składem w starciu z Bayerem może zatem mocno ograniczyć możliwości ofensywne Lecha. Zwłaszcza że Frederiksen nie będzie mógł skorzystać także z Radosława Murawskiego. Pomocnik poznańskiej drużyny musi pauzować za czerwoną kartkę.
Przed spotkaniem z niemieckim zespołem wiele wskazuje na to, że duńskiego szkoleniowca czeka więc nie tylko zadanie znalezienia odpowiednich rozwiązań taktycznych, lecz także uporządkowania sytuacji w szatni. A to wszystko w momencie, gdy przed Lechem wyjątkowo wymagający okres sezonu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix