Hiszpańskie media donoszą o zmianie na stanowisku dyrektorskim w FC Barcelonie. Manel del Rio ma odejść z funkcji dyrektora generalnego klubu. Joan Laporta został już poinformowany o sprawie i z pewnością ma twardy orzech do zgryzienia.
Informację podał kataloński portal ARA. Wszystko wypłynęło w momencie, w którym trwa przerwa reprezentacyjna, a czołowi piłkarze klubu występują w kadrach narodowych.
Rozstanie za porozumieniem stron i „nowa ścieżka finansowa”
Decyzja miała zostać podjęta za porozumieniem stron. Według ARA pracowano nad nią „od miesięcy”, a Barcelona przekazała katalońskiemu dziennikowi oświadczenie. Klub tłumaczy rozstanie z dyrektorem zmianą kursu: „Wkraczamy na nową ścieżkę finansową i otwieramy nowy rozdział.” – przekazano.
Del Rio trafił do Barcelony w 2022 roku, razem z Joanem Laportą. Początkowo odpowiadał za działy korporacyjne i finansowe klubu.
Decyzja zapadła w bardzo złożonej sytuacji. W kwestii finansowego fair play przywrócono pewną normalność, ale sytuacja klubu pozostaje… delikatna. A co to oznacza w praktyce? Otóż klub musi zaciągnąć kolejną wielomilionową pożyczkę, którą niedawno zatwierdziło zgromadzenie członków.
Wakat po dyrektorze generalnym. Serrano tymczasowo z szerszymi kompetencjami
Barcelona pozostaje bez dyrektora generalnego. Część obowiązków ma tymczasowo przejąć Sergio Serrano, dyrektor finansowy klubu, który pełni tę funkcję od początku obecnego sezonu. Serrano jest też głównym kandydatem do awansu i może otrzymać szersze kompetencje. Ma za sobą ponad 25 lat stażu w sektorze rynków kapitałowych.
Na boisku zamieszania nie widać: zespół Hansiego Flicka ma dotąd komplet zwycięstw. Po zakończeniu przerwy reprezentacyjnej Barcelona zagra 10 października z Getafe na własnym stadionie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix