Kolejne polskie kluby wchodzą do gry w trakcie swoich przygotowań do startu rundy wiosennej. Pierwszy sparing w trakcie obozu w tureckim Belek rozegrała Cracovia. W meczu z serbskim Cukarickim po raz pierwszy od momentu kontuzji wystąpił Kamil Glik. Z kolei nawet na moment na placu gry nie pojawił się lider Pasów, który – jak informowało Weszło – naciska na transfer do Włoch.
Piłkarze Luki Elsnera pierwszego gola w nowym roku strzelili za pomocą… rywala. Po nieco ponad 30 minutach gry i dośrodkowaniu Mateusza Klicha z rzutu rożnego oraz „szarańczy” na piątce – piłka trafiła na głowę jednego z zawodników szóstego zespołu ligi serbskiej, a ten skierował ją do własnej bramki. Cracovia prowadzenia do końca spotkania jednak nie utrzymała.
Trafienie można zobaczyć poniżej:
Dobre wieści dla Luki Elsnera. Glik znowu dostępny do gry
Kamil Glik teoretycznie w jednym meczu już zagrał. Był to tradycyjny noworoczny sparing pomiędzy Cracovią a jej rezerwami (odbywają się one nieprzerwanie od 1956 roku), jednak przez luźny format i dość wolne tempo tego spotkania nie można w pełni poważnie potraktować jego występu. Zresztą na bramce „siedział” i to dosłownie na krześle przez chwilę Mateusz Klich, a gola z karnego strzelił sędzia główny, który zamienił się koszulkami z Karolem Knapem!
Tym razem, przeciwko zespołowi z Belgradu, Kamil Glik na murawie pojawił się na ostatnie 30 minut, zastępując w linii obrony Gustava Henrikssona. 103-krotny reprezentant Polski, dowodząc defensywą, pozwolił rywalowi na doprowadzenie do wyrównania. Niedługo przed końcem głową Henricha Ravasa pokonał Uros Miladinović. Oczywiście nie jest to jeszcze oficjalny występ Kamila Glika, ale warto odnotować, że ostatni mecz rozegrał on… 6 października 2024 roku. Glik zerwał więzadła i nie był dostępny przez rok, dopiero w trzech ostatnich meczach Ekstraklasy siedział na ławce rezerwowych, ale nie zagrał ani minuty.
62’ | Na boisku pojawiają się Kamil Glik i Ramil Mustafajew, zmieniając Gustava Henrikssona i Kahveha Zahiroleslama.
– – –
Cracovia 1:0 Čukarički— CRACOVIA (@KSCracoviaSA) January 14, 2026
Stojilković nie zagrał
Jak to bywa podczas tego typu sparingów, w trakcie przygotowań szansę od Luki Elsnera dostała spora grupa zawodników, jednak nawet na moment na placu gry nie pojawił się Filip Stojilković. Jak informowało Weszło, Szwajcarem zainteresowała się włoska Pisa i sam zawodnik naciska na Cracovię, by dostać zgodę na transfer do Serie A, jednak póki co do porozumienia jest daleko. Pasy żądają za swojego najlepszego snajpera (siedem goli w Ekstraklasie) pięć milionów euro, co dla Włochów jest za wysoką kwotą. Wkrótce mają złożyć ofertę opiewającą na połowę sumy oczekiwanej przez klub z Krakowa.
Kłopoty Cracovii: gwiazda chce odejść, Elsner wątpi w projekt? [NEWS]
Cracovia w tureckim Belek pozostanie do 22 stycznia. W tym czasie zmierzy się jeszcze z ukraińskim Weresiem Równe. Z kolei już po powrocie do kraju – w ostatnim starciu przed powrotem do zmagań o punkty – sprawdzi swoje siły na tle czeskiego Artisu Brno. Piłkarze Luki Elsnera w pierwszym spotkaniu tego roku w Ekstraklasie zagrają z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
-
Radomiak cieszy się z Luquinhasa. „Wybrał najlepszy projekt”
-
Trener radzi Legii ws. Rajovicia. „Chodzi o bycie w polu karnym”
Fot. Newspix