Już w środę PSG zmierzy się w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów z Liverpoolem. Choć Paryżanie przystępują do spotkania jako obrońcy tytułu i liderzy Ligue 1, Luis Enrique nie zgadza się ze stwierdzeniem, że jego zespół jest faworytem.
Enrique: Na tym etapie rozgrywek nie ma faworyta
Na wtorkowej konferencji prasowej Hiszpan wielokrotnie podkreślał, że w ćwierćfinale Ligi Mistrzów nie ma czegoś takiego jak faworyt meczu. Odniósł się do ubiegłorocznego starcia obu drużyn w 1/16 finału, kiedy to – mimo bycia faworytem mediów – Liverpool odpadł po serii rzutów karnych.
– Na tym etapie rozgrywek nie ma faworyta. Myślenie, że nim jesteś, to najlepszy sposób na narobienie sobie problemów i wpadnięcie w pułapkę. W zeszłym roku wszyscy wskazywali na Liverpool, a awansowaliśmy my. Dla mnie faworyt po prostu nie istnieje – przyznał.
Mimo że Liverpool jest w nienajlepszej dyspozycji – zajmuje piąte miejsce w Premier League i zanotował już 15 porażek we wszystkich rozgrywkach – Enrique chwalił trenera Arne Slota.
– Spróbujemy mieć piłkę częściej niż Liverpool, który jest bardzo dobrym zespołem z jakościowymi graczami i bardzo dobrym trenerem. Arne Slot wypowiada się o nich bardzo dobrze – ocenił.
🎙️🇪🇸 Luis Enrique sur le statut de „favori du PSG contre Liverpool :
„Ce n’est pas important qui est le favori parce que dans ce type de match, c’est impossible d’avoir un favori. Je ne crois pas que nous le soyons. L’année dernière, tout le monde disait que c’était Liverpool… pic.twitter.com/IFnIvPNJPy
— Le Meilleur du PSG (@LMDPSG) April 7, 2026
Enrique o Ekitike: Bardzo się rozwinął
Hiszpański szkoleniowiec powiedział również, jak zagrają w środę jego podopieczni.
– Ważne będzie pokazanie chęci do gry w piłkę. Cieszenie się stadionem, kibicami i atmosferą. To najważniejsza rzecz dla nas i naszych fanów. Dać z siebie 100%. Chcę utrzymać tożsamość zespołu, byśmy mogli się cieszyć rywalizacją w Lidze Mistrzów. Spróbujemy czerpać z tego przyjemność, bo Parc des Princes to fantastyczny stadion. Mamy wsparcie naszych kibiców. To wspaniałe grać takie mecze u siebie i to będzie klucz do sukcesu – stwierdził.
Trener PSG odniósł się także do powrotu do stolicy Francji Hugo Ekitike, który obecnie reprezentuje barwy Liverpoolu.
– Normalnie nie mówię o piłkarzach, którzy nie grają w PSG, ale po odejściu stąd poradził sobie bardzo dobrze w Niemczech i w Liverpoolu. Jest teraz reprezentantem kraju i poczynił wielki postęp. Był bardzo młody, kiedy u nas grał. Bardzo się teraz rozwinął – powiedział.
W środowym starciu Enrique nie będzie mógł skorzystać m.in. z Fabiana Ruiza, a i obecność Bradleya Barcoli stoi pod znakiem zapytania. Mimo to Hiszpan pozostaje pozytywnie nastawiony.
– Wiemy, jak trudne będzie to zadanie, ale jesteśmy bardzo zmotywowani – zakończył.
Enrique jest trenerem PSG od lipca 2023 roku. Poprowadził klub w 162 spotkaniach, z których 114 wygrał, 25 zremisował, a 23 przegrał.
CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:
- Bodo/Glimt i Fokus. Jak technologia pomaga robić transfery? [WYWIAD]
- TVP bez praw do Ligi Mistrzów? Kwiatkowski zabrał głos
- Vinicius Junior podjął decyzję. „To klub moich marzeń”
Fot. Newspix