Maja Chwalińska w wielkim stylu pokonała Igę Świątek w półfinale turnieju WTA 1000 w Wuhan i niespodziewanie doszła do meczu o tytuł. W nim zmierzy się z jeszcze większą sensacją – Brytyjką Sonay Kartal. Polka będzie faworytką, ale czy potwierdzi ten status? Niezależnie od tego, która z tenisistek okaże się lepsza, osiągnie w ten sposób życiowy sukces. Zapraszamy na relację live z meczu o tytuł w wykonaniu Mai Chwalińskiej.
Maja Chwalińska – Sonay Kartal 1:4 (0:0 w setach)
4:1 dla Kartal
Bardzo szybko przechodzi Brytyjka do ofensywy, przejmuje inicjatywę. Jest przy tym naprawdę, ale to naprawdę dokładna. Mai tej precyzji na razie jeszcze brakuje, często gra za krótko, a gdy sama jest w ofensywie, to bywa, że wyrzuca piłki. Efekt może być więc w takiej sytuacji tylko jeden.
Trzecie z rzędu przełamanie
Przełamała Kartal, przełamała Chwalińska, a teraz znowu Kartal. Znów prowadzi Brytyjka dwoma gemami.
0:40
Kartal na razie bardzo agresywna na returnie, Mai brakuje na razie nieco rytmu.
No jest groźna z forehandu, no. Kartal robi wszystko, by to z tej strony właśnie uderzać, Maja stara się jej to utrudnić. Gdy jednak Brytyjka się do tego forehandu dorwie, to potrafi - że tak to ujmiemy - solidnie przyfanzolić.
Tak obie wchodziły na kort. Która zejdzie z niego z uśmiechem?
Problemy, ale poza kortem
Słuchajcie, Brytyjczycy nie chcą żebyście o tym wiedzieli i próbują zablokować nam stronę. My mieliśmy trochę problemów, za to Maja nie - właśnie odrobiła stratę przełamania.
Przełamanie
Niestety, Kartal na razie bardzo cierpliwa. Mądrze i spokojnie rozgrywa punkty z Mają.
Aj, nie wykorzystała Maja przewagi sytuacyjnej, tym razem to Kartal popracowała za linią końcową. Dwa break pointy dla Brytyjki.
Ależ praca Mai Chwalińskiej w defensywie. Sonay Kartal bombardowała z forehandu, ale ostatecznie piłkę wyrzuciła. Wcześniejsze dwa punkty jednak wygrała, 15:30 przy serwisie Polki, trzeba uważać, by nie stracić podania.
Pokazała Sonay Kartal najgroźniejszą broń w końcówce gema, czyli bardzo mocny i szybki forehand. Pierwszy gem na jej konto.
I od razu może być ciekawie: 30:30 przy serwisie Kartal. A czemu by nie zacząć od przełamania, Maja?
Pierwsza wymiana w tym meczu miała na oko dobrze ponad 20 odbić. Maja wypracowała sobie przewagę, miała sporo miejsca... i wyrzuciła forehand. Niemniej: Kartal z miejsca się przekonała, co ją czeka.
Tymczasem: w losowaniu turnieju WTA 500 w Ningbo wyszło, że - o ile Maja się nie wycofa - w I rundzie czeka nas polski mecz: Maja Chwalińska kontra Katarzyna Kawa, czyli dwie przyjaciółki z klubu.
Ale to potem, a na razie - pierwsze punkty finału w Wuhan!
- Aryna Sabalenka
- Jelena Rybakina
- Mirra Andriejewa
- Karolina Muchova
- Maja Chwalińska
Co to za lista? To jedyne zawodniczki, które w tym sezonie zagrały i w finale wielkoszlemowym, i w finale turnieju WTA 1000. Sabalenka wygrała dwa turnieje rangi 1000, Rybakina - dwa wielkoszlemowe, Andriejewa triumfowała na Roland Garros, a Karolina Muchova ma jednego tysięcznika. Każda z nich więc coś zgarnęła.
I oby zrobiła to też Maja Chwalińska.
Tu jeszcze scenka z wczoraj. Idze życzymy zdrowia, Mai - wygranej i w dzisiejszym meczu
Słuchajcie, gdybyście chcieli szybko nadrobić jeszcze co nieco o tym meczu, który zaraz nas czeka, to klikajcie
O TUTAJ. Tam więcej informacji, natomiast w skrócie: obie są z tego samego rocznika, a nawet miesiąca. Maja 25. urodziny obchodziła kilka dni temu, Sonay dopiero będzie. Obie trochę się przebijały do setki, Maja dłużej, ale zrobiła to z większym przytupem. Obie miały też sporo przejść z kontuzjami, Kartal ostatnio nie grała przez pół roku. I obie znalazły się w finale w Wuhan niespodziewanie, ale zasłużenie - wygrały bowiem po drodze sporo trudnych meczów.
To spotkanie może wygrać tylko jedna z nich. Pytanie brzmi: która?
Dzień dobry!
Niedziela, godzina 12:30. Kiedyś sportowo oznaczało to zwykle skoki i kolejny konkurs w wykonaniu Adama Małysza i spółki, dziś jednak zasiadamy przed telewizorami, by śledzić zmagania Mai Chwalińskiej w Wuhan. Polka stanie przed szansą osiągnięcia życiowego sukcesu i pierwszego w karierze triumfu w turnieju WTA - od razu rangi 1000, największej poza Szlemami.
Czy jej się uda? Zapraszamy do śledzenia tego spotkania razem z nami. Przekonajmy się wspólnie.
Fot. Newspix