Lewandowski znów bez gola, Chicago przegrało. Jest coraz gorzej

Mikołaj Duda

18 października 2026, 11:06 • 3 min czytania 6

Reklama
Lewandowski znów bez gola, Chicago przegrało. Jest coraz gorzej

Gdy wydawało się, że Robert Lewandowski przechodząc do Stanów Zjednoczonych będzie trafiał do siatki w praktycznie każdym możliwym meczu, to rzeczywistość jest zgoła odmienna. Sytuacja kapitana reprezentacji Polski nie jest kolorowa i już ponad miesiąc czeka na gola w barwach Chicago Fire. Jego zespół przegrał kolejne spotkanie.

Reklama

Robert Lewandowski ewidentnie zaciął się z formą. Ostatnie jego trafienia to oczywiście hat-trick w reprezentacji przeciwko Rumunii, ale żeby znaleźć jego ostatnie bramki w Major League Soccer trzeba cofnąć się o ponad miesiąc. Tej nocy również nie zdołał się przełamać, a jego zespół przegrał drugie spotkanie z rzędu.

Robert Lewandowski znowu bez gola w meczu ligowym. Chicago Fire z kolejną porażką

Kapitan reprezentacji Polski po powrocie z kadry zaczął od wejścia z ławki na ostatni kwadrans spotkania z Vancouver Whitecaps. W nim zdołał zaliczyć asystę, tyle że od tego czasu:

  • ponad 70 minut z New York City i co? I nic;
  • w podobnym wymiarze czasowym zagrał z Philadelphią i również nic;
  • tym razem z New England Revolution zagrał od pierwszego do ostatniego gwizdka sędziego, ale i to okazało się za mało, żeby pokonał bramkarza rywali.

Ostatni raz Robert Lewandowski wpisał się na listę strzelców w barwach klubowych 10 września przeciwko Interowi Miami. Od tego czasu ma serię sześciu meczów w Major League Soccer bez bramki na koncie.

Co gorsze dla Chicago Fire, nie tylko były napastnik Bayernu Monachium nie zdołał wpisać się na listę strzelców, to także jego ekipa przegrała drugie spotkanie z rzędu. Rywale wygrali 1:0, a decydujący gol padł jeszcze w pierwszej części rywalizacji. Bryan Gil dograł do Matta Polstera, a ten zdobył, jak się okazało, zwycięską bramkę.

Reklama

Lewandowski oddał trzy strzały, z czego dwa głową, a jedna jego okazja została zakwalifikowana jako stuprocentowa. Przez całe 90 minut zaliczył zaledwie 27 kontaktów z piłką, co świadczy o tym, że raczej nie był specjalnie pod grą. Nawet jak ta była już pod jego nogami, to Polak miał problem z jej utrzymaniem.

Chicago Fire przegrało drugi mecz z rzędu i mimo że ma już zapewniony udział w play-offach to kwestią do rozstrzygnięcia pozostaje z którego miejsca, a to ma dość istotne znaczenie.

Reklama

Robert Lewandowski łącznie w 19 występach w Chicago Fire strzelił siedem goli oraz dorzucił trzy ostatnie podania. Jego zespół zajmuje czwarte miejsce w swojej konferencji, jednak musi się mieć na baczności, bo tuż za jego plecami czają się Charlotte czy Philadelphia Union.

Reklama

Fot. Newspix

6 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
MLS

W Polsce grać nie chciał, ale dla Amerykanów to już strzela [WIDEO]

Mikołaj Duda
0
W Polsce grać nie chciał, ale dla Amerykanów to już strzela [WIDEO]
Ekstraklasa

Colak ma dość. „Nie możemy udawać, że problemu nie ma”

Jan Broda
23
Colak ma dość. „Nie możemy udawać, że problemu nie ma”

MLS

Reklama
MLS

W Polsce grać nie chciał, ale dla Amerykanów to już strzela [WIDEO]

Mikołaj Duda
0
W Polsce grać nie chciał, ale dla Amerykanów to już strzela [WIDEO]
MLS

Suarez pogratulował Messiemu. Wdzięczny, że grał w jego czasach

Maciej Bartkowiak
6
Suarez pogratulował Messiemu. Wdzięczny, że grał w jego czasach
MLS

Lewandowski spotkał się ze znajomym. Asysta po wejściu z ławki

Maciej Bartkowiak
20
Lewandowski spotkał się ze znajomym. Asysta po wejściu z ławki