Lewandowski katem Realu. Po meczu zaczepił go Perez

Mikołaj Duda

13 stycznia 2026, 17:22 • 3 min czytania 4

Na nagraniu po ostatnim meczu Barcelony z Realem Madryt, rozgrywym w ramach finału Superpucharu Hiszpanii, uchwycona została dość ciekawa sytuacja. Robert Lewandowski w drodze po odbiór złotego medalu wymienił się uprzejmościami z prezesem Królewskich, Florentino Perezem. Z ruchu ust Hiszpana zostały wyczytane słowa, jakie skierował w stronę kapitana reprezentacji Polski.

Lewandowski katem Realu. Po meczu zaczepił go Perez
Reklama

Po zakończonym Superpucharze Hiszpanii w Dżuddzie, który padł łupem piłkarzy Barcelony, Florentino Perez osobiście złożył gratulacje każdemu piłkarzowi rywala. Media uchwyciły, co od prezesa Królewskich usłyszał Robert Lewandowski. Hiszpan użył słowa „cabron”, co można przetłumaczyć na: „skurczybyku” czy „draniu”. Słowo ma bardziej wulgarne zabarwienie, jednak Perez wypowiedział je w sposób łagodny, przyjacielski i wręcz żartobliwy, przez co nie ma ono negatywnego wydźwięku.

Reklama

Lewandowski katem Realu. Mało kto może pochwalić się takimi dokonaniami

Robert Lewandowski w Hiszpanii gra zaledwie od kilku lat. Wcześniejszą swoją karierę spędził w Niemczech, co tym bardziej potęguje jego dokonania. Polak w ostatnim meczu Superpucharu rozgrywanego w Arabii Saudyjskiej wpisał się na listę strzelców, dzięki czemu awansował na 11. miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców przeciwko Realowi Madryt, przy czym większość graczy, którzy go w ty rankingu wyprzedzają, miała o wiele więcej okazji do zbudowania swojego dorobku. Kapitan reprezentacji potrzebował zaledwie 18 spotkań do strzelenia 12 goli.

– Jego obecność w wyjściowym składzie była zaskakująca, biorąc pod uwagę doskonałą formę Ferrana. Polak uargumentował jednak swoją pozycję, spokojnie wykorzystując jedyną szansę i strzelając na 2:1. Sto procent skuteczności. Zrobił niewiele więcej, ale to wystarczyło – pisało „Mundo Deportivo” po spotkaniu w Dżuddzie

Bramką w ostatnim El Clasico Lewandowski zapisał się w historii, pobijając kolejny rekord podczas swojej kariery. Został najstarszym strzelcem w historii Barcelony w meczach z zespołem z Madrytu. Po stronie Królewskich rekord należy do Alfredo Di Stefano, który w momencie trafienia do siatki był o zaledwie 21 dni starszy od Polaka. W tym sezonie dojdzie do jeszcze jednego starcia pomiędzy dwoma najbardziej utytułowanymi hiszpańskimi zespołami, więc Lewandowski jeszcze będzie miał okazję, by przebić legendarnego Hiszpana.

Wielki wyczyn Lewandowskiego! Przeszedł do historii El Clasico

Inną kwestią, która podkręca znaczenie słów Florentino Pereza jest fakt, że kilkukrotnie podejmował on próby ściągnięcia Lewandowskiego do Madrytu. To na przestrzeni lat mu się nie udało, więc teraz Hiszpan musi co rusz przełykać gorzką pigułkę, gdy Polak trafia do bramki Królewskich.
Fot. Newspix
4 komentarze

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń

Najnowsze

Ekstraklasa

Leśnodorski: „Mistrzostwo Legii to naiwność, ale puchary są realne”

Wojciech Piela
9
Leśnodorski: „Mistrzostwo Legii to naiwność, ale puchary są realne”
Reklama

Hiszpania

Reklama
Reklama