Messi poczarował. Kapitalny gol z rzutu wolnego [WIDEO]

Maciej Piętak

28 września 2026, 09:54 • 3 min czytania 1

Reklama
Messi poczarował. Kapitalny gol z rzutu wolnego [WIDEO]

Leo Messi ponownie wpisał się na listę strzelców w meczu amerykańskiej MLS. Tym razem argentyński skrzydłowy zdobył piękną bramkę z rzutu wolnego, ale nie wystarczyło to do wywalczenia choćby punktu. Ostatecznie jego Inter Miami przegrał na wyjeździe 1:2 z Columbus Crew. 

Reklama

Messi z pięknym golem z rzutu wolnego

Spotkanie od początku lepiej układało się gospodarzom. Już po niecałych dziesięciu minutach mogli prowadzić, ale po pięknym uderzeniu Anassa Zaroury’ego piłka odbiła się jedynie od spojenia. Chwilę później piłkarze Columbus Crew dopięli swego i wyszli na prowadzenie – po interwencji VAR sędzia Rivas podyktował jedenastkę za faul w polu karnym, a z jedenastu metrów nie pomylił się Josef Martinez.

Pięć minut później Inter zdołał wyrównać – i to w jaki sposób. Leo Messi zdobył kolejną bramkę po strzale z rzutu wolnego. Kąt był bardzo ostry, jednak Argentyńczyk uderzył perfekcyjnie, nie do obrony dla bramkarza. To jego 931. trafienie w karierze.

Reklama

Spotkanie jeszcze bardziej rozkręciło się po przerwie. Gospodarze jeszcze dwukrotnie obijali obramowanie bramki Interu – dwukrotnie za sprawą… Zaroury’ego. Wahadłowy Columbus miał tego dnia wyjątkowego pecha – w obu przypadkach uderzał z pokaźnego dystansu, jednak najpierw trafił w poprzeczkę, a później w słupek.

Swoje szanse na gola mieli także goście. Z ostrego kąta kolejnej bramki szukał Leo Messi, jednak trafił tylko w boczną siatkę. Argentyńczyk próbował także, w swoim stylu, zejścia do środka między rywali i strzału z szesnastego metra – tu dobrze spisał się golkiper miejscowych, parując piłkę na rzut rożny, po którym groźny strzał głową oddał Casemiro. Futbolówka po próbie Brazylijczyka przeleciała jednak nad poprzeczką.

Zespołowi z Miami udało się nawet zdobyć bramkę, a piłkę do siatki wpakował David Ayala. Wprowadzony z ławki Argentyńczyk znajdował się jednak na spalonym, zatem gol nie mógł zostać uznany.

Katastrofalna passa Interu

Mecz zmierzał ku końcowi, a gospodarze dostali dodatkowy zastrzyk energii – głupią czerwoną kartkę zarobił Santiago Morales. Wprowadzony ledwie dziesięć minut wcześniej dziewiętnastoletni pomocnik przeszkodził graczom Columbus w szybkim wznowieniu gry, za co otrzymał „żółtko”, a że było to jego drugie, to wyleciał z boiska.

Reklama

Gospodarze wykorzystali grę w przewadze, a trzy punkty miejscowym zapewnił Jamal Thiare, który dobił strzał Braisa Mendeza. Swoją drogą, bramkarz Interu nie popisał się zbytnio…

Zespół z Miami kontynuuje zatem mizerną serię w lidze. Inter nie wygrał żadnego z pięciu ostatnich meczów, a w ostatnich dziesięciu zaledwie raz sięgnął po trzy punkty. Mimo to Messi i spółka pozostają na trzecim miejscu w tabeli. Columbus z kolei po zwycięstwie awansował na dwunastą lokatę.

Reklama

Fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama