Mikołajewski znów na językach. Polak czołowym piłkarzem U-21 na świecie

Marcin Ziółkowski

25 września 2026, 19:16 • 3 min czytania 0

Reklama
Mikołajewski znów na językach. Polak czołowym piłkarzem U-21 na świecie

W polskiej piłce talentów nie brakuje. Co jakiś czas u Biało-Czerwonych pojawia się wybitna na tle równieśników jednostka. Ostatnie miesiące to przede wszystkim Wojciech Mońka, Kacper Potulski, Bartosz Mazurek czy Wiktor Nowak. Coraz więcej mówi się także o młodym napastniku, który na wypożyczeniu w Szwajcarii stopniowo buduje swoją renomę. Według ostatniego zestawienia CIES Football Observatory, jest on w czołówce piłkarzy w swojej kategorii wiekowej nie tyle w Europie, ale… na świecie!

Reklama

Mikołajewski topowym piłkarzem U-21 na świecie

Daniel Mikołajewski to zdecydowanie jeden z najzdolniejszych polskich piłkarzy, jeśli mowa o zawodnikach stricte ofensywnych. Ma on już na koncie trzy mecze w Serie A w barwach Parmy i klub widzi w nim swoją nadzieję na przyszłość. Aby nie hamować jego rozwoju, zdecydowano minionego lata wysłać go na wypożyczenie do szwajcarskiego FC Luzern.

U Helwetów można w przyjemnych okolicznościach przyrody zadbać o swoje umiejętności, o czym przekonali się choćby Federico Dimarco, Ardon Jashari czy Aleksandar Stanković. Polak o tendencję zwyżkową swojej formy może być więc spokojny. Jego początek w Szwajcarii jest znakomity.

Reklama

Mikołajewski w siedmiu dotychczasowych meczach ligowych trafił do siatki czterokrotnie i dodał do tego trzy asysty. Oznacza więc to, że ma średnio jeden udział przy bramce na spotkanie. To o tyle imponujące, że raptem dwóch piłkarzy w jego grupie wiekowej na świecie przebija jego poczynania.

Wiadomo o tym z najnowszego wykresu od CIES Football Observatory.

Polak, który według szwajcarskich mediów jest rzeczywistym obiektem zainteresowania Bologni, Torino, Club Brugge czy Genku plasuje się jedynie za Lamine Yamalem z Barcelony i Winsleyem Botelim (FC Sion). Taki sam wynik jak Mikołajewski ma Gianluca Prestianni z Benfiki. Polak i Argentyńczyk dysponują wynikiem 1,19 gola i asysty na 90 minut gry w tym sezonie.

Wzięto pod uwagę 42 ligi, które są najwyższym poziomem rozgrywkowym. Z interesujących nazwisk, na siódmym miejscu jest nastolatek, który grał w pierwszym składzie Meksyku na ostatnim mundialu – Gilberto Mora z Tijuany (1,03 gola i asysty na mecz/90 minut gry).

Reklama

Mikołajewski, który w ubiegłym sezonie był królem strzelców Primavery z 23 bramkami na koncie, może pozostać w Szwajcarii o ile klub z Lucerny aktywuje z czasem opcję wykupu. Przy cenie rzędu 8-10 milionów euro może być już jednak o to trudno. W najgorszym wypadku dla macierzystego klubu Polaka, Parma pozbędzie się za dobre pieniądze kolejnego obiecującego napastnika po Mateo Pellegrino, który od niedawna gra we Fiorentinie.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama