Kulisy hat-tricka Bartosza Mazurka. „Mówił, że strzeli trzy gole”

Jakub Radomski

14 marca 2026, 13:46 • 2 min czytania 5

Reklama
Kulisy hat-tricka Bartosza Mazurka. „Mówił, że strzeli trzy gole”

Jagiellonia Białystok sprzedała do Porto za 10 milionów euro Oskara Pietuszewskiego, ale w swoich szeregach ma jeszcze jeden duży talent. Mowa oczywiście o Bartoszu Mazurku, który kilkanaście dni temu strzelił trzy gole Fiorentinie w wyjazdowym meczu Ligi Konferencji. Okazuje się, że 19-latek tamtego dnia czuł, że może to być jego wielki wieczór. Świadczy o tym historia, którą w reportażu o Mazurku opowiadają nam jego tata, pan Wojciech, oraz starszy brat, Arek. 

Reklama

Na Weszło ukazał się właśnie reportaż wideo o pomocniku Jagiellonii. Pojechaliśmy do Kosił – wsi, z której pochodzi. Byliśmy w Grajewie, gdzie zaczynał grać w piłkę w miejscowej Warmii. Odwiedziliśmy też oczywiście Białystok. Porozmawialiśmy z jego rodziną oraz trenerami, żeby opowiedzieć wam, skąd wziął się talent Bartosza Mazurka. A przy okazji trafiliśmy na ciekawe historie.

Brat Bartosza Mazurka: Mówił kolegom, że strzeli trzy bramki. Mi też napisał, że ustrzeli hat-tricka

Jagiellonia przegrała u siebie z Fiorentiną 0:3 i w rewanżu nikt nie dawał jej szans na awans. Tymczasem zespół Adriana Siemieńca odrobił trzy gole, właśnie za sprawą trafień Mazurka, i sensacyjnie doprowadził do dogrywki. Dopiero w niej Jagiellonia musiała uznać wyższość rywala, choć też miała swoje okazje.

– Przed wyjazdem na mecz, w autokarze, koledzy z drużyny zakładali się, kto strzeli pierwszego gola. Bartek krzyknął, że strzeli hat-tricka. W tamtym momencie wszyscy myśleli, że to jest żart – mówi nam pan Wojciech, ojciec piłkarza Jagiellonii.

Tę historię ze szczegółami poznał Arek, starszy o trzy lata brat Bartka.

Reklama

– Jadąc na mecz, powiedział chłopakom: „Strzelę dziś trzy bramki”. Nikt by o tym nie pomyślał po pierwszym meczu, a jeszcze mówi to chłopak, który do tamtego momentu nie zaistniał poważnie na scenie polskiej czy międzynarodowej. Nie był znany aż tak bardzo. Mi też napisał, że strzeli hat-tricka, tylko nie odczytałem tego przed meczem. On to wiedział, po prostu obudził się z taką myślą. Czasem są takie dni, że wstajesz i wiesz, że jesteś niezniszczalny – opowiada nam Arek.

Pan Wojciech oglądał spotkanie z trybun stadionu we Florencji. Mówi, że już tam rozpoczęły się podchody ze strony agentów.

– Nie wiem, z której drużyny byli ci agenci, ale rozmowy były na gorąco, na stadionie. Już z dwie godziny po meczu rozpoczęły się jakieś dyskusje – opisuje Wojciech Mazurek.

Nasz reportaż w pełnej wersji obejrzycie tutaj:

Reklama

Fot. Newspix.pl

WIĘCEJ O BARTOSZU MAZURKU NA WESZŁO:

5 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
0
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany
Ekstraklasa

Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Mikołaj Duda
15
Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
0
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany
Ekstraklasa

Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Mikołaj Duda
15
Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”