Robert Lewandowski nie zwalnia tempa za oceanem. Wprost przeciwnie – kapitan reprezentacji Polski zaliczył drugi mecz z rzędu z golem i asystą. Chicago Fire zremisowało 4:4 w szalonym spotkaniu przeciwko Toronto FC, ale punkty straciło praktycznie w doliczonym czasie gry.
Tak wyglądał przebieg szalonego meczu Chicago Fire z Toronto FC.
- 0:1
- 1:1
- 2:1
- 2:2
- 3:2
- 3:3
- 3:4
- 4:4
Na BMO Field strzelali, jakby grali w hokeja, a nie w piłkę nożną – padło aż osiem goli! Show skradł jednak nie Lewandowski, a Joshua Sargent. Amerykanin władował hat-tricka dla Toronto w mniej niż pół godziny i dał gospodarzom prowadzenie 3:2. Przy pierwszym golu pokazał wielką klasę, przyjął piłkę na klatkę, w ten sposób zwiódł obrońcę i pokonał Chrisa Brady’ego. Przy innym z trafień pomógł mu… Robert Lewandowski, który źle wybił piłkę.
W swoim czasie do akcji wkroczył Lewy, który najpierw asystował przy bramce Marena Haile-Selassie. Nieco przypadkowo, trzeba przyznać, ale liczy się to co w sieci – Polak zgrał piłkę głową, do której dopadł nabiegający Szwajcar.
And now Haile-Selassie!!
A brace @ChicagoFire attacker levels the game once more. ‼️ pic.twitter.com/79bXRr2SKt
— Major League Soccer (@MLS) September 6, 2026
Był wówczas na zegarze 58. minuta. Chwilę potem Lewandowski samodzielnie wpisał się na listę strzelców, wykorzystując podanie w pole karne od Zicnkernagela. Przepuszczenie piłki przez Haile-Selassie też niczego sobie. Właściwie to można powiedzieć, że zaliczył asystę, nie dotykając piłki (choć oczywiście nie da się tego uwzględnić w „papierach”).
ROBERT LEWANDOWSKI.
WHAT IS THIS GAME?! pic.twitter.com/Bz4sFzLPmH
— Major League Soccer (@MLS) September 6, 2026
Hokejowy wynik w MLS! 8 goli, Lewandowski jednym z bohaterów
Na tablicy wyników zrobiło się więc 3:4 dla Chicago, lecz błysk geniuszu Lewandowskiego nie wystarczył, by przechylić szalę zwycięstwa na korzyść Fire. W doliczonym czasie gry Derrick Etienne rzutem na taśmę uratował dla Toronto remis 4:4. Bardzo źle zachowała się defensywa Chicago. Elliott nie poszedł w pierwsze tempo, tylko czekał na kozioł, nikt też nie spróbował sfaulować przeciwnika. Później o grę w defensywie duże pretensje miał Gregg Berhalter. Sam gol to przepiękny strzał, ale wcześniej można było to przeciąć…
Tu cały skrót:
I choć drużynowo kapitan reprezentacji Polski może czuć niedosyt, to na poziomie indywidualnym już niekoniecznie. Był to jego drugi mecz z rzędu z golem i asystą na koncie – wcześniej identyczny dorobek zanotował w starciu z Seattle Sounders. W sumie, odkąd trafił za ocean, Lewy zdobył łącznie sześć bramek i dopisał dwie asysty w 12 meczach. Trafiał też bowiem w Leagues Cup.
Chicago Fire zajmuje 3. miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej MLS. Strażacy ustępują na podium Nashville SC oraz Interowi Miami. Zremisowali już trzeci mecz z rzędu, więc potrzebują przełamania. W kolejnym spotkaniu Lewandowski i spółka zmierzą się właśnie z ekipą z Florydy z Leo Messim w składzie.