Wojciech Kowalczyk w najnowszym filmie na naszym kanale nie zostawił suchej nitki na drużynach Ekstraklasy. Nasz ekspert ostro podsumował postawę m.in. Pogoni Szczecin i Widzewa Łódź, ale najwięcej gorzkich słów poświęcił piłkarzom Legii Warszawa.
Kowal o Stępińskim: Zagrał kapitalny mecz
Legia Warszawa, podobnie jak przed rokiem, rozpoczęła rundę wiosenną od falstartu. W minionym sezonie Wojskowi zremisowali u siebie 1:1 z Koroną Kielce, a rzutu karnego nie wykorzystał wówczas Rafał Augustyniak. W tym roku historia zatoczyła koło, bo jedenastkę zmarnował Mileta Rajović, a Legia ponownie z Koroną nie wygrała.
Kowal skrytykował za to spotkanie głównie piłkarzy powracających z zagranicy, zestawiając ich postawę z Mariuszem Stępińskim – strzelcem obu goli dla Kielczan w niedzielnym starciu.
– Do Ekstraklasy wrócił Mariusz Stępiński. Zagrał kapitalny mecz. Nie chodzi mi o jego zdobyte bramki. On wrócił, doceniając polską Ekstraklasę, doceniając to, co zrobiła Korona, że go zatrudniła i dała mu szansę, żeby sobie jeszcze w piłkę pograł. Wyszedł na boisko i był najlepszym piłkarzem tego meczu. Ale słuchajcie, napastnik, wślizgi, pressing, on pokazywał to, czego przez lata nauczył się na zachodzie. On to wprowadza do Ekstraklasy, do Korony. Ja dzisiaj patrzę na zawodników Legii. Co wprowadził Kamil Piątkowski? Co wprowadzili Kacper Urbański, Damian Szymański? Czy ja tam widziałem w meczu z Koroną to samo? Też wrócili z zagranicy – ocenił Kowalczyk.
„Skończyły się czasy, że wracałeś do Ekstraklasy i byłeś królem”
Nasz ekspert zasugerował, że trzem wspomnianym piłkarzom Legii brakowało zaangażowania.
– Skończyły się czasy, że przyjeżdżałeś z zagranicy, wracałeś do polskiej Ekstraklasy i byłeś królem. Jeżeli nie chce ci się zapierdzielać po tym boisku. Zapierdzielać, zapier*alać, bo taka jest rzeczywistość. Dla mnie Piątkowski, Urbański czy Szymański powinni dać jakąś werwę. Od początku sezonu nie dali nic Legii. A w jednym meczu napastnik Korony Kielce pokazał, że można wrócić nawet z Cypru i grać jedną z lepszych piłek – stwierdził.
– Wracając do Polski z zagranicy, czy to na stałe, czy po to, by się odbudować, bo za chwileczkę chcesz znowu wyjechać do klubu zachodniego, to pamiętaj, że masz zapierdzielać tak samo jak ten piłkarz, który z Polski nie zdążył jeszcze wyjechać. (…) Nie może być tak, że Stępiński was zaorał – nie tylko piłkarsko, ale też mentalnie, ambicjonalnie w meczu przy Łazienkowskiej – zakończył Kowal.
Legia zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem 19 punktów po 19 spotkaniach. Podopieczni Marka Papszuna będą mieli szansę na rehabilitację 7 lutego, w Gdyni – rywalem będzie Arka.
CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE:
- Mecz Jagiellonia – GKS znów odwołany. „Najgorsze przewidywane warunki”
- Papszun reaguje na porażkę! Transfery z Legii wstrzymane [NEWS]
- Kulisy hitu Wisła – Wrexham! „Nikt w Polsce tego nie doświadczył”
Fot. własne