Borussia Dortmund nie zostawi na lodzie kontuzjowanego lidera

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

21 marca 2026, 14:40 • 3 min czytania 0

Reklama
Borussia Dortmund nie zostawi na lodzie kontuzjowanego lidera

W tym sezonie kontuzje nie oszczędzają jednego z liderów Borussi Dortmund. Po tym jak zerwał więzadła krzyżowe, Emre Can miałby ciężko ze znalezieniem nowego pracodawcy, ale Borussia wsparła swojego kapitana i przedłużyła jego wygasającą w czerwcu umowę.

Emre Can dostał nowy kontrakt

Wraz z końcem bieżącego sezonu wygasał dotychczasowy kontrakt Emre Cana z Borussią Dortmund. Nowego pracodawcę kapitanowi BVB byłoby trudno znaleźć, gdyż kilka tygodni temu podczas ligowego starcia z Bayernem zerwał więzadła krzyżowe. Dopiero w ostatnich dniach 32-latek przeszedł zabieg. Tak poważna kontuzja oznacza, że jeszcze na początku kolejnego sezonu będzie pauzował. O swoją przyszłość Can martwić się nie musi, gdyż Borussia poinformowała o przedłużeniu z nim kontraktu do końca sezonu 2026/27.

– Cieszę się, że nadal jestem częścią Borussii Dortmund. BVB to wyjątkowy klub. Chciałbym szczerze podziękować wszystkim za wsparcie. Moim celem jest jak najszybszy powrót do zdrowia, powrót na boisko z kolegami z drużyny i odnoszenie sukcesów z klubem – powiedział 48-krotny reprezentant Niemiec w rozmowie z klubowymi mediami.

Reklama

– Emre jest naszym kapitanem i absolutnym wzorem do naśladowania. Jest liderem, daje przykład i zawsze stawia drużynę na pierwszym miejscu. To nie przypadek, że od razu po jego poważnej kontuzji powiedzieliśmy, że nadal chcemy go wspierać, ponieważ jest kluczowym zawodnikiem Borussii Dortmund. Teraz Emre musi skupić się wyłącznie na powrocie do zdrowia. Z niecierpliwością czekamy na jego powrót na boisko – mówił dyrektor zarządzający ds. piłkarskich, Lars Ricken.

– Emre jest naszą ważną częścią, zarówno na boisku, jak i poza nim. Wiemy, jak ważną rolę odgrywa w szatni i jakie doświadczenie wnosi do naszego zespołu. Będziemy go ściśle wspierać w drodze do zdrowia i jesteśmy przekonani, że wróci w szczytowej formie – wtórował mu dyrektor sportowy BVB, Sebastian Kehl.

Kontuzje go w tym sezonie prześladują

Z Borussią Dortmund Emre Can związany jest od stycznia 2020 roku. Został wówczas wypożyczony z Juventusu, a po zakończeniu sezonu wykupiony za 25 milionów euro. Już w pierwszym pełnym sezonie na Signal Iduna Park wygrał z BVB Puchar Niemiec. To jak dotąd jedyne trofeum, które zdobył z tym klubem. W 2023 roku był krok od mistrzostwa Niemiec, ale zespół wyłożył się na ostatniej prostej. Sezon później dotarł z nim do finału Ligi Mistrzów. BVB przegrała na Wembley z Realem Madryt 0:2. Był to pierwszy sezon Cana w roli kapitana.

Reklama

W ciągu sześciu lat wychowanek m.in. Eintrachtu Frankfurt i Bayernu rozegrał 220 mecze w koszulce Borussii. W żółto-czarnych barwach strzelił 23 gole i zaliczył 12 asyst. Ten sezon jest dla niego rekordowy pod względem liczby opuszczonych meczów. W tym sezonie dobije do 33 opuszczonych spotkań. Wcześniej najwięcej meczów opuścił w sezonie 2021/22 – 15. Taką samą liczbę meczów opuścił w pozostałych pięciu sezonach na Signal Iduna Park razem wziętych. Więzadła krzyżowe zerwał już w drugim meczu po powrocie z miesięcznej absencji.

Jeszcze więcej, bo dwa miesiące, stracił na początku bieżących rozgrywek. Pierwszy występ w tym sezonie Bundesligi zaliczył dopiero 8 listopada. Zagrał 90 minut przeciwko HSV, które Borussia podejmie w ten weekend. Pierwsze starcie tych zespołów skończyło się remisem 1:1. Rewanż rozegrany zostanie w sobotę 21 marca o godzinie 18:30. Jeśli piłkarze Niko Kovaca pokonają beniaminka, tę kolejkę Bundesligi mogą skończyć z nawet 11-punktową przewagą nad trzecim miejscem. Na ten moment do prowadzącego w tabeli Bayernu tracą 9 oczek.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O NIEMIECKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Bundesliga

Bundesliga

Potulski z laurką od trenera. „On nie wygląda na 18-latka”

Jan Broda
3
Potulski z laurką od trenera. „On nie wygląda na 18-latka”